W poniedziałek nad ranem przewodniczący Rady Europejskiej zawiesił kolejną turę negocjacji. Przywódcy UE mają wrócić do rozmów o 14

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Fot. Europe by Satellite
Udostępnij:
Coraz większe zniecierpliwienie w Brukseli. Liderom państw członkowskich wciąż nie udało się osiągnąć porozumienia ws. funduszu odbudowy, który ma wspomóc gospodarkę po kryzysie związanym z pandemią koronawirusa. Według źródeł unijnych podczas obrad padają oskarżenia pod adresem przywódców tzw. państw oszczędnych.

Według portalu „Politico” w niedzielę doszło do sprzeczki między prezydentem Francji i kanclerzem Austrii. Emanuel Macron widząc wychodzącego z sali obrad Sebastian Kurtza, który chciał odebrać telefon miał stwierdzić „Widzicie? Nie zależy mu. Nie zależy mu na wysłuchaniu innych, ma złe nastawienie. Dba tylko o kontakty ze swoimi mediami i basta”.

Wcześniej podczas rozmowy z dziennikarzami jako głównego hamulcowego w osiągnięciu kompromisu premier Węgier Viktor Orban wskazał z kolei innego z przywódców tzw. państw oszczędnych premiera Holandii Marka Ruttke. Zarzuty pod jego adresem wprost sformułował też premier Włoch Giuseppe Conte, który miał stwierdzić, że „jeśli unijny rynek upadnie, to ty będziesz odpowiadał przed Europejczykami”. Do grupy krajów, które nie chcą zgodzić się na dotychczasowe propozycje należą oprócz Austrii i Holandii także Dania, Finlandia oraz Szwecja.

Spore zamieszanie podczas negocjacji wzbudziła też niedzielna wypowiedź szefowej Europejskiego Banku Centralnego. W wywiadzie dla Agencji Reutersa Christine Lagarde stwierdziła, że dla UE lepsze jest stworzenie ambitnego planu finansowego, a nie zbyt szybkie osiągnięcie kompromisu na wszelką cenę. - Z mojej perspektywy lepszy jest ambitny projekt, nawet jeśli stworzenie go potrwa dłużej. Mam nadzieję, że europejscy liderzy skupią się na ambitnym, a nie szybkim rozwiązaniu – podkreśliła Lagarde.

Główną osią sporu jest podział środków w funduszu pomocowym. Według pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej popieranej przez Niemcy i Francję Unia Europejska miałaby przekazać państwom członkowskim 500 mld euro w formie bezzwrotnych subwencji oraz 250 mld euro w formie kredytów.

Według źródeł włoskiej agencji prasowej Ansa nowa propozycja, którą ma dzisiaj zaprezentować przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zakłada wysokość grantów na poziomie obniżonym do 390 mld euro.

- Czy 27 przywódców odpowiedzialnych za narody europejskie jest w stanie zbudować jedność i zaufanie w Europie? Jeśli okaże się, że nie, to pokażemy wszystkim słabą twarz Unii Europejskiej – mówił przewodniczący RE o 6 rano w poniedziałek podczas kilkuminutowego wystąpienia. Kolejne rozmowy mają rozpocząć się o godzinie 14.

Czwarta doba obrad oznacza, że obecny szczyt unijny jest najdłuższym spotkaniem liderów UE od 2000 roku, kiedy negocjacje toczące się w Nicei trwały 5 dni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie