W PiS wrze. Grupa posłów chce rozliczyć szóstą z rzędu porażkę, prezes nie widzi powodu

Redakcja
Jarosław Kaczyński, ucierając nosa Jackowi Kurskiemu, zdaje się mówić: PiS to ja
Jarosław Kaczyński, ucierając nosa Jackowi Kurskiemu, zdaje się mówić: PiS to ja Wojciech Barczyński / Polskapresse
O ile w innych ugrupowaniach politycznych słychać o powyborczych rozliczeniach, o tyle w PiS trwa cisza. Przynajmniej oficjalnie. Szósta już klęska wyborcza partii Jarosława Kaczyńskiego znów okazała się moralnym zwycięstwem, a kampania, jak twierdzą członkowie PiS, była najlepiej prowadzoną w historii tej partii. Prezes nie zamierza też rezygnować z kierowania partią, bo ludzie witają go słowami "Jarosław, Polskę zbaw". Jeśli więc jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? I czy europosłowie Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro zdołają zbudować opozycję wewnątrz partii przeciwko prezesowi?

Ta cisza może być więc pozorna, bo wewnątrz partii aż wrze od emocji. Część polityków nie kryje, że chce głębokich zmian. W końcu wynik wyborczy jest gorszy o 2 punkty procentowe niż cztery lata temu, a i odległość między PiS a PO skoczyła do 10 proc. Wyraźnie więc widać, że PiS stał się mniej atrakcyjny dla wyborców, i to mimo drożyzny oraz tego, że PO nie spełniła obietnic. Ale czy dojdzie do rzeczowej analizy błędów popełnionych w kampanii, zmiany kierunku partii? Wątpliwe, bo działania Jarosława Kaczyńskiego wskazują na jedno: PiS to on. On jest wodzem i jego pozycji nic nie zachwieje.

Czytaj też:Bielan: Ziobro marzy o byciu szefem PiS, ale nie ma szans

Ostatnio, jak informuje serwis Wprost24, Jacek Kurski, europoseł kojarzony z frakcją Zbigniewa Ziobry, próbował sprzeciwić się prezesowi. Rzecz miała zdarzyć się na posiedzeniu komitetu politycznego, kiedy prezes PiS postanowił, że szefem klubu pozostanie Mariusz Błaszczak, a Marek Kuchciński znów będzie wicemarszałkiem Sejmu. Jacek Kurski zaoponował przeciwko temu, proponując dyskusję w sprawie wicemarszałka i zgłaszając swojego kandydata, którym miał być Arkadiusz Mularczyk, również z frakcji ziobrystów. Jak cytuje Wprost24, Jarosław Kaczyński miał odpowiedzieć: "Zgłosić pan może, dyskutować też możemy, ale ja decyzję już podjąłem. Nie zamierzam rezygnować z prerogatyw, jakie daje mi statut". - Statut PiS przewiduje, że na tę funkcję rekomenduje prezes - mówi Ryszard Czarnecki i dodaje: - Nie będę jednak komentować tego, co dzieje się na posiedzeniach komitetu politycznego partii.

Czytaj też:Czekając na Budapeszt. Partia Kaczyńskiego po szóstej przegranej

Część polityków PiS domaga się zmian w partii i rzeczowej dyskusji o wyborczej porażce

Inni politycy PiS również nabrali wody w usta, tylko Adam Lipiński stanowczo zaprzecza: - Nikt na posiedzeniu nie zgłaszał żadnych kandydatur. To decyzja prezesa, ale i on jeszcze jej nie podjął.
Podobnie zresztą mówi Arkadiusz Mularczyk. - Z tego, co wiem, nie zapadła decyzja o tym, kto będzie wicemarszałkiem, więc nie będę tego komentować - powiedział w rozmowie z "Polską". Dla Ryszarda Czarneckiego oczywiste jest jednak, że to Kuchciński ponownie powinien być wicemarszałkiem. - Był dobrym wicemarszałkiem, wygrał wybory i nie ma potrzeby, aby go zmieniać - mówi europoseł.

Czytaj też:Ziobro spiskowcem, PiS grozi secesja? Komitet wyborczy ma zażądać wyjaśnień

Starcie z Kurskim wygrał więc prezes Kaczyński, ucierając Kurskiemu nosa, ale to nie znaczy, że uspokoił polityczne ambicje Kurskiego i Zbigniewa Ziobry. Zdaniem europosła Marka Migalskiego, który na co dzień w Parlamencie Europejskim jest w dobrych relacjach z dwójką posłów PiS, Zbigniew Ziobro i jego ludzie są dziś jedynymi poważnymi oponentami wobec prezesa. - Są tacy, którzy zawsze będą murem stać przy Jarosławie Kaczyńskim, bo gwarantuje im "fundusz emerytalny", ale Zbyszek, Arek i Jacek są za młodzi i za ambitni na to, by degenerować się w długoletniej opozycji. Rozumiem, że mają chęć zrobienia w partii czegoś, aby była to partia zwycięska. I to jest ostatnie w PiS podmiotowe środowisko: nie wskazał ich prezes, sami zapracowali na swój sukces. W kampanii nie grali pierwszych skrzypiec, ale dużo jeździli na spotkania, wspierali innych posłów - mówi Migalski.
Czy teraz prezes Jarosław Kaczyński pozbędzie się partyjnych buntowników? Według publicystów i komentatorów, to oni dziś mają być dziś na politycznym celowniku prezesa. - Wśród wyborców Zbigniew Ziobro jest też o wiele bardziej popularny, niż byliśmy my - posłowie, którzy odeszli z PiS i założyli PJN - mówi Migalski. Uważa, że wyborcy PiS mogliby nie kupić tego, że prezes się go pozbywa, bo może go to kosztować o wiele więcej, niż kiedy pozbywał się wiceprezesów Pawła Zalewskiego czy Ludwika Dorna. Wówczas PiS nic nie tracił, teraz utrata Ziobry może oznaczać wielką przegraną w następnych wyborach, a Jarosław Kaczyński nie stanie się drugim Viktorem Orbánem, a raczej Vladimírem Mečiarem, byłym premierem Słowacji, i na 20 lat pozostanie w opozycji - analizuje Migalski.

Czytaj też:Bielan: Ziobro marzy o byciu szefem PiS, ale nie ma szans

Rozmowy o przyszłości partii domaga się europoseł Tadeusz Cymański. - Zwycięstwo wyborcze rozleniwia, porażki uczą. A to nasza szósta porażka - mówi w rozmowie z "Polską". Na pytanie, czego PiS nauczyła ostatnia porażka, odpowiada: - O tym właśnie musimy w partii porozmawiać. Nie na oczach tłumu, nie w świetle kamer. Ale przyszłość należy do tej partii, która dokona krytycznej analizy dokonań. Nie wyobrażam sobie, aby kierownictwo PiS nie podjęło takiego wysiłku. Ponieśliśmy porażkę i powinniśmy zmodernizować partię. Zależy mi na rozwoju demokratyzacyjnych procesów w partii, powrotu do programu solidarności państwa.

Czytaj też:Migalski: Ziobro i Kurski nie są tępymi żołdakami szefa. I dlatego muszą zginąć

Zdaniem Cymańskiego, jest nad czym dyskutować i nie będzie to działanie na szkodę partii, ale może być szansą. - Tego raczej oczekuję, a nie szukania winnych, nie spadających głów - dodaje. I nie jest w tych oczekiwaniach odosobniony, bo jak powiedział nam inny poseł PiS, wielu z nich ma krytyczne spostrzeżenia, które rodzą pytania, choćby o listy wyborcze, tak ukształtowane, że nie głosowano na jedynki.

Czytaj też:Ziobro spiskowcem, PiS grozi secesja? Komitet wyborczy ma zażądać wyjaśnień

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gazda z Diabelnej

Cześć Pisiaczku ciesze się że wypisali cię już z Tworek i jesteś aktywny bo nie tylko mnie brakowało ciebie na tych stronach. Co do przegranej przez PO w 2005 roku to jest faktem przegrała tak parlamentarne jak i prezydenckie tylko nie wiem czy pamiętasz jak Prezio błagał Tuska o PO-PiS. Jakoś nie widziałem wtedy godności Prezia ale widziałem zwierzęca chęć dorwania się do władzy. Wy pisiaczki to podważaliście wybory już na dwa miesiące przed wyborami dlatego twoje Cuda po prostu drze mnie to

k
krzysztof

pomyliles sie.pierwszy byl prezes. on ci to pierwszy z calego pis-u opuscil drzewo.

l
llevando curduplando

pisiaczkom nawet padre directore nie pomógł,cojones jak berety :)
im nic nie pomoże, tylko w ewolucji cała nadzieja, w końcu i z małpy dało się zrobić człowieka, podobno pierwszym był Darwin :)

m
mam dosyć

nie ma czego czytać, jak nie palikmioty to grillowanie PiS

A weźcie się darmozjady do roboty, zamiast bajki produkować !

p
polo

Czyżby nawiedzona od "socjalistycznego" gumowego wacka ?
Co Piłsudski ma z wami konfidentami wspólnego że się na niego powołujecie?

w
wyborca niezalezny

RZEGRALES NIEUDACZNIKU WRAZ Z TWOIM PREZESEM , ZADNE OBELGI NIE SA WSTANIE WYTRACIC MNIE Z ROWNOWAGI !!
MARTW SIE PISOWSKI SMIECIU O SWOJE WLASNE ZDROWIE !

V
Violetta

PIS pod rządami Kaczyńskiego nigdy nie wygra wyborów. To człowiek niereformowalny, nie rozumiejący współczesności, kłótliwy, niemedialny, stale zmieniający nastroje, nieufny wobec ludzi. Takim politykom nie wierzy się bezinteresownie. Za nim stoją tylko ludzie mali, ćwierćinteligenci, którzy w żadnej innej sytuacji niczego by nie osiągnęli. Kaczyński często cytuje Piłsudskiego. To śmieszne! Gdyby żył Piłsudski, polityk lewicowy, socjalistyczny,pierwszy pogoniłby kogoś takiego jak Kaczyński.

f
filip

.. podpisać się nawet pseudonimem pod takimi pierdołami. zajmij się pan/pani pierwszym kłamstwem donalda "zostanie maksymalnie 5 ministrów" tuska

o
obserwatorpolityczny.pl

O "Pozorności sporu na polskiej prawicy" poczytajcie pod linkiem: www.jaroslawpolskezbawkaczynski.pl?/p=1098
To wszystko jest na rękę Donaldowi Tuskowi, bo zawsze będzie mógł wygrywać z tym STRASZNYM PiS-em.
Jeszcze Palikot mu pomaga, zadymiając bliskie przedpole.
Wniosek: jak sie młodzi nie skrzykną to Tusk będzie ciągle Premierem do 2030 roku.

p
polo

Kaczor nie pije, nie ćpa, potrafi mówić ciekawie przez godzinę bez kartki.
Pokaż mi takiego drugiego po stronie PO, Palikota czy PSL.
Bul nawet czytając popełnia błędy, ale w tym wypadku to nic dziwnego - Alzheimer.
Jeszcze zsiadając w fotelu Marszałka miewał "odloty".

P
Panek

Pamiętajcie o PJN

P
Panek

Pamiętajcie o PJN

V
VAT-25%

że jest o wiele słabszy od Kaczyńskiego, i dlatego podziwia go za jego kondycję. Nie wiem tylko o jaki rodzaj kondycji chodzi. Oczywiście to wszystko powiedział już po obiedzie i sprzątnięciu. Czyli, kiedy po lewicy pozostał świetlisty ogon komety, kiedy PiS zakotwiczył się już na zawsze w okowach. Jednak ukoronowany wirtuoz polityczny nie wyjawił w Przekroju jeszcze tego, co ja osobiście przewiduję, a mianowicie; że Tusk po szybkim wchłonięciu go przez Palikota zapisze się do niego na dozorcę. Jak skądinąd wiemy, jest to też bardzo nobliwa i dochodowa funkcja. Natomiast, jeśli chodzi o tych wszystkich krzykliwych i wypasionych dzięki Kaczyńskiemu leniuchów z PiS, należałoby natychmiast ich wszystkich wyeksportować do PJN czy PO, albo skierować do odbudowania zdechłej lewicy. Po czym powstawiać w ich miejsce na stałe, choćby śliczne aniołki, czy wielu innych lojalnych działaczy z terenu. Wówczas, to i samemu prezesowi przybędzie więcej młodości i nowej werwy, a i PiS-owi stosownego blasku, tak u nich od zawsze brakującego.

r
ryszard

powial...A senator Romaszewski,absolwet radzieckiego uniwersytetu nie rozpoznal "znakow czasu' i poszedl z kibolami...I jak tu zyc Panie Premierze bez samochodu sluzbowego?!

E
Egon

Niech zgadnę, niazależny od rozumu ?

Dodaj ogłoszenie