W parlamencie marnie, a jak na ulicy?

Janina Paradowska
Polsapresse/Archiwum
Trzydziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego obchodzić będziemy w sposób wyjątkowo niebanalny. Już dziś wisi w powietrzu pytanie - będą się bić czy nie? - gdyż wszystkie marsze niepodległości kończą się widowiskowymi zamieszkami.

Czy tym razem "rekonstrukcja historyczna", tak ostatnio modne przedsięwzięcie, będzie bardziej prawdziwa od tych, które organizują różne grupy rekonstruktorów przy różnych zresztą okazjach? Niebanalny wymiar nadał rocznicy polityk tak niebanalny jak Jarosław Kaczyński, który postanowił, że trzeba wreszcie wyjść na ulice, gdyż konferencyjne sale pozbawiają jego partię szerszego, bardziej wolnego oddechu. Z hasłami początkowo był kłopot, najpierw chodziło tylko o to, aby zaprotestować przeciwko ministrowi Radosławowi Sikorskiemu, potem generalnie przeciwko oddaniu Niemcom hegemonii na kontynencie europejskim, potem przypomniano sobie o rocznicy ważnej dla Polaków, acz mocno kontrowersyjnej. Ilekolwiek bowiem złego o stanie wojennym by powiedzieć, połowa Polaków uważa jego wprowadzenie za decyzję słuszną.

Czytaj też:Ponad 20 tys. osób na marszach 12 i 13 grudnia. Czy znów w Warszawie dojdzie do zamieszek?

Wracamy więc do granicy: my jesteśmy tu, gdzie stali oni, czyli bohaterowie Sierpnia, oni, czyli ci, którzy na marsz nie pójdą, tam, gdzie stało ZOMO

I tak będziemy mieli Marsz Niepodległości i Solidarności pod patronatem komitetu honorowego takiego samego, jaki patronował w wyborach prezydenckich kandydatowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wracamy więc do wytyczonej niegdyś granicy: my jesteśmy tu, gdzie stali oni, czyli bohaterowie Sierpnia, oni, czyli cała reszta, która na marsz nie pójdzie, tam, gdzie stało ZOMO. Wracamy więc do źródeł i jakoś organizatorzy zdają się nie zauważać nie tylko niestosowności, ale wręcz groteski tej sytuacji. Źródło zdecydowanie nie to, bohaterowie w dużej części nie ci, a okoliczności zupełnie inne.

Czytaj też:Prezydent o marszu PiS 13 grudnia: Nie łączyć stanu wojennego z bieżącą polityką

Ale dla Kaczyńskiego sytuacja nie jest groteskowa. W partii ma wewnętrzny kłopot, nawet jeśli udaje, że go nie ma, a ziobryści na razie przędą wprawdzie cienko, ale mają zapał, którego PiS-owi zdecydowanie zaczyna brakować. Arsenał środków używanych zwyczajowo przez opozycję po tylu latach jałowego trwania w sejmowych ławach mocno się wyczerpuje ( nieskuteczne odwoływanie ministrów zaczyna bardziej szkodzić, niż pomagać), kryzys jakoś tak szybko nie nadchodzi, aby ziścił się wreszcie węgierski sen i można było powtórzyć scenariusz węgierski. Zresztą sam premier Victor Orbán też coraz milszy staje się dla Unii Europejskiej, bo w sondażach traci na rzecz większych niż on radykałów, a kłopoty finansowe jego kraju nie zmniejszają się.

Czytaj też:Kaczyński o marszu: Premier boi się jakiejkolwiek aktywności społecznej

U nas pozostał jeszcze straszak niemiecki, też zresztą coraz bardziej zużyty, ale jednak czasem przydatny. Wyciąganie go przy okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego jest jednak zdecydowanie historyczną nadinterpretacją, a może nawet historycznym szalbierstwem. Rocznicę wprowadzenia stanu wojennego można obchodzić na różne sposoby, być może w przeszłości nie honorowano jej z należytą pamięcią, ale jednak dziś nad wszystkim wisi nie stan wojenny, ale berlińskie przemówienie Radosława Sikorskiego i tego nie zamaże się ani przywoływaniem haseł solidarnościowych, ani zagrożeniem płynącym ponoć ze strony Unii Europejskiej, a już zwłaszcza Niemiec. Czyżby organizatorzy tak bardzo zanurzyli się w przeszłości, że nie zauważyli, że NRD i Honeckera już nie ma? Uwierzyć trudno.

Czytaj też:Pozostałe felietony Janiny Paradowskiej

Pozostaje więc naga prawda, czyli coraz bardziej bezwzględny wyścig o panowanie na skrajnej prawej flance polskiej polityki, gdzie jednak coś powstaje, na razie bardzo wygadane, ale politycznie i ideowo tożsame, a więc i gadanie tego nowego w dużej mierze trafia w pustkę. Tyle że w końcu bardziej wygadany może zostać zauważony. Dlatego prezes ze swym komitetem honorowym maszeruje. W tej sytuacji marszowej lepiej go będzie widać?

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Katarzyna
Leci audycja dla idiotów którą prowadzi pani Janka. Tam nawet Bolek jest autorytetem dzisiaj. Pani Janko Wałęsa był a dzisiaj jest Bolek.
c
cezar
Wczoraj w Sejmie pewien furiat ogarnięty obłąkańczą nienawiścią do wszystkiego, co się mu kojarzy z opozycją prawicową, niejaki Stefan Niesiołowski, którego ktoś niegdyś dla żartu zrobił profesorem, przez dobre kilka minut obrażał Polki i Polaków. Wszedł na trybunę sejmową tylko po to, by upokorzyć, zgnoić i poniżyć tych, których nienawidzi.

A obrażał głownie za to, iż się ośmielili wpiąć w klapy znaczek symbolizujący nasze barwy narodowe.

Ale nie o niego mi chodzi bo to nieszczęśliwy człowiek. Najbardziej zatrważającym było, że temu spektaklowi wynaturzonej nienawiści i skrajnego chamstwa towarzyszył odrażająco prostacki rechot „posłanek” i „posłów” Platformy wsparty chórem arogantów Palikota i renegatów Millera. Jak pod budką z tanim piwem na obrzeżach miasta. Uchachali się „panowie” aż po same pachy, a niektóre „panie” ocierały łzy od śmiechu.
J
Jonasz
Prawda pani Janko? Dlatego tak go zwalczacie.
a
antyfaszysta
Wiesz Janeczko, nie wszyscy Polacy maja co jesc i gdzie mieszkasc i to jest glowny powod faszyzacji Polski.
K
Kazimierz
Dzisiaj szydziła rano w radiu z głosu pani Szydło. Czy ta baba nie słyszała siebie nigdy?
Jest w niej tyle nienawiści, że zaraz zmieniam falę, lub program jak ją usłyszę.
Baba absolutnie nie jest obiektywna.
M
M
Brawo Jaroslaw!
S
Stary Rycho
I walczyli. Nie na barykadach.Całe szczeście, że uniemożliwił im to stan wojenny. Bo ofiar byłoby wiecej niz w powstaniu warszwskim. Temu nikt nie umiał zapobiec. Walczyli nie o swoją wolność ale nieświadomie o swoją biedę, beznadzieje bezrobocie o kase dla paru cwaniaków i zabór całego wypracowanego po prawdziwej i wygranej wojnie majątku narodowego przez tych co finansowali walke z PRL : kościół ,USA, RNF i innych .
No i mamy wolność 4 miliony bezrobotnych, 6 milionów nędzarzy. Poziom szkolnictwa, opieki zdrowotnej .emerytur, zasiłków i innej opieki najniższy w Europie. Ale kto ośmieli się o tym publicznie powiedzieć . A mamy przecież wolność. Mitomańską
. Ilu przez stan wojenny straciło życie. A ilu polaków straciło życie przez transformacje ustrojową policzył ktoś. Na pewno tysiackrotnie wiecej. I szkoda tylko, że polak dalej jak u Słowackiego próbuje i wydaje mu się, ze jest pawiem narodów i papugą i nie wie, że jego zguba w Rzymie.A informacje NATO są tak prawdziwe jak broń w Iraku u Sadama.
G
GAMA
Uaktywnił się "@mario", który zapewnie żyje z pisania głupot na zamówienie. Czy możesz,
@mario wyjaśnić, kto i ile ci płaci?
Jednoczesnie proponuję, że jeżeli już piszesz na zamówienie, to przynajmniej się staraj, bo w takie głupoty nikt nie jest w stanie uwierzyć.
Jak już ciś robisz, to rób to dobrze - bądź w pracy solidny!
E
Egon
Pisząc Polacy z małej litery dajesz jasno do zrozumienia, że jesteś człowiekiem małym nikczemnym, podłym i nie zdolnym do samodzielnego myślenia. Co masz myśleć dowiadujesz się zapewne z TVN-u, Wprost lub Wyborczej. Bez pozdrowień i jakichkolwiek wyrazów szacunku, komuszy robalu.
@mario
Zmień Tytuł na inny np. Gazetę Polską lub Nasz Dziennik. Tam piszą prawdziwi patrioci polacy tacy jak Ziemkiewicz, Semka, Janke. Przekazują oni narodowi prawdziwą i jedyną prawdę w swych naprawdę polskich gazetach. Jest jednak problem że tego co chłopaki owe naskrobią nie da się czytać a składy makulatury zawalone są tym gównem po sam sufit.
E
Egon
Amerykanie wierzą, że Elvis żyje. Rosjanie mają wiecznie żywego Lenina w mauzoleum. A u nas jest wiecznie pisząca Wanda W. pseudo Janina.
G
Gość
Stąd jad na ustach i brodzie lewackiego, podjaranego aktywisty. Ekran już upaprał!
G
Gość
To nie pisałbyś tak głupich komentarzy! Informuję, iż w poście jest mowa o ROLI komunistycznej PROPAGANDY i jej ODZDZIAŁOWYWANIU na społeczeństwo w okresie 1981-1989 (cirka 10 lat!) To funkcjonariusze medialni obrzydzali dzień w dzień Solidarnosć i przekonywali iż słusznie wprowadzono stan wojenny! Teraz tak samo słusznie zapewniają, że masz płacić na bankrutów europejskich! Wtedy i teraz - jeden front!
k
komuchy
Tyle jest demonstracji mozna sobie wybrać. Czekamy na pania pod domem Jaruzela
k
komuchy
Tyle jest demonstracji mozna sobie wybrać. Czekamy na pania pod domem Jaruzela
Dodaj ogłoszenie