18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

W oczekiwaniu na galę Oscarów. Kto w tym roku dostanie najważniejszą statuetkę? [GALERIA]

Redakcja
Meryl Streep, George Clooney i inne wielkie gwiazdy filmowe z niecierpliwością czekają na rozdanie najważniejszych nagród światowej kinematografii, czyli Oscarów. Jest już niemal tradycją, że laureaci Złotych Globów mają największą szansę na pozłacane statuetki.

Wszyscy już z ogromną niecierpliwością czekają na galę Oscarów. Lada moment zacznie się sezon najważniejszych nagród filmowych. Dojdzie do istnego szaleństwa. Wydaje się już niemal pewne, że Meryl Streep, George Clooney oraz niemy film "Artysta" wyszli na prowadzenie na czerwonym oscarowym dywanie. Można śmiało tak uważać po ich sukcesie w konkursie Złotych Globów. Obraz będzie jeszcze jaśniejszy po ogłoszeniu nominowanych do nagrody BAFT-y.

Rola, jaką odegrała Meryl Streep w "Żelaznej damie", jest nie do zatrzymania. Po tym, jak zdobyła Złotego Globa za najlepszą rolę żeńską, nic już raczej nie powstrzyma tej pani. Streep szykuje się do odebrania swojej pierwszej statuetki od czasów "Wyboru Zofii" w 1982 r. To zupełnie inna liga od reszty nominowanych. Począwszy od Violi Davis za rolę w "Służących", po Michelle Williams, która dostała Globa dla najlepszej aktorki komediowej za rolę w filmie "Mój tydzień z Marilyn".

W tym roku Clooney miał udział w powstaniu dwóch dramatów. Za "Spadkobierców" dostał Globa dla najlepszego aktora. Natomiast za wyreżyserowane przez niego "Idy marcowe" dostał nagrodę za najlepszy dramat. Jego głównym rywalem do Oscara, jeśli chodzi o nagrodę dla najlepszego aktora, będzie Jean Dujardin. Francuz zwrócił na siebie uwagę krytyków po występie w filmie "Artysta".

Całe szczęście, że Globy nagradzają dwa filmy. Jeden to dramat, a drugi to komedia. Tak więc zarówno "Spadkobiercy", jak i "Artysta" mogły zawiesić swoją broń. Odwieszą ją, kiedy 26 lutego dojdzie do prawdziwej i jak zawsze zaciętej bitwy o Oscara. "Spadkobiercy" są o tyle ciekawym wyborem, gdyż obraz walczył przeciwko dwóm filmom: "Czas wojny" oraz "Hugo i jego wynalazek". Jednak Globami zarządza Stowarzyszenie Zagranicznych Dziennikarzy Hollywood. Tam rządzą celebryci. Dziką radość ze "Spadkobierców" dają niestosowne rzeczy, które ludzie wypowiadają, kiedy stają przed śmiercią. Do tego niesamowita gra Clooneya, w hawajskim dramacie rodzinnym.

Bez wątpienia "Artysta" jest tym filmem, który w każdym calu odstawał od pozostałych ubiegłorocznych filmów. Osadzona w latach 20., czarno-biała niema sensacja jest uroczym listem miłosnym skierowanym do Hollywood. Francuski film zebrał trzy nagrody. W tym za najlepszą muzykę. Obecność Uggiego, czyli psa, który był jedną z gwiazd, na pewno zwróciła na siebie uwagę.

Drugoplanowi aktorzy "Służących" również zaliczyli znakomity występ. Jest Jessica Chastain jako głupiutka blondynka z Południa oraz Octavia Spencer jako gosposia w erze obrony praw człowieka. Spencer dostała Globa za najlepszą rolę drugoplanową, co czyni ją już niemal stuprocentową faworytką do Oscara. Natomiast weteran brytyjskiej sceny aktorskiej Christopher Plummer zdobył Globa dla najlepszego aktora drugoplanowego. To dzięki roli w filmie "Debiutanci". Tam odtwarza postać emeryta, który pod koniec swojego życia postanowił ujawnić, że jest homoseksualistą.

Jednak prawdziwym zwycięzcą tegorocznych Złotych Globów jest producent Harvey Weinstein. W ubiegłym roku wygrał Oscary z filmem "Jak zostać królem". Nie tylko wsparł "Artystę", ale także wyłożył ogromne pieniądze na trzy brytyjskie filmy. Teraz te ekranizacje są wymieniane wśród potencjalnych zwycięzców. Są to: "Żelazna Dama", "Mój tydzień z Marilyn" oraz "W.E.".

Film Madonny, który jest poniekąd farsą o życiu Wallis Simpson oraz Edwarda VIII, zdołał wywalczyć jednego Złotego Globa - za najlepszą piosenkę. Jednak fakt, że w ogóle udało jej się wyjść na czerwony dywan, to wyłącznie zasługa geniuszu Weinsteina.
Owszem, Madonna przyniosła odrobinę blichtru. To za sprawą zaprezentowania najlepszego filmu obcojęzycznego dla "Rozstania". To dramat opowiadający o klasie średniej. Jej reżyserem jest Irańczyk Asghar Farhadi, który zdobył Złotego Niedźwiedzia na niedawnym festiwalu w Berlinie. Jak na ironię, dokładnie wtedy, kiedy irański film zdobywa międzynarodowe uznanie, władze w Teheranie próbują "rozwiązać" Narodowy Dom Kina. To kara za to, że w ostatnich latach ten instytut wspierał niezależne produkcje w tym kraju.

CZYTAJ TEŻ: Plejada gwiazd już rusza do walki o statuetki Oscara w 2012 roku

Złote Globy za nami, pora teraz szykować się na Oscary. Na lutową uroczystość już szykują się najlepsi reżyserzy, aktorzy i dziennikarze z całego świata. Nie brakuje i takich głosów, że świat Oscarów jest przepełniony "pretensjonalnym gadaniem i bzdurą", rozdmuchaną reklamą i agresywnymi kampaniami. Wszystko po to, żeby uwieść oddających głosy członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - powiedział niedawno brytyjski producent filmowy.

A Tim Bevan wie, co mówi. Żaden inny producent z tego kraju nie odnotował tylu sukcesów. Jest twórcą i dyrektorem Working Title Films - wytwórni filmowej mającej na koncie wiele hitów takich jak "Elizabeth" czy "Cztery wesela i pogrzeb". Zdaniem Bevana cała wrzawa medialna wokół nagród Akademii sprawia, że obecnie traktuje się je w sposób zbyt cyniczny.

W takim kontekście nagrody BAFT-y (Brytyjska Akademia Sztuk Filmowych i Telewizyjnych) - tutejsze odpowiedniki Oscarów - stanowią dziś lepszy przewodnik po najlepszych filmach roku. Wypowiedź Bevana nastąpiła zaraz po tym, gdy wyprodukowany przez jego wytwórnię film "Tinker, Tailor, Soldier, Spy" ("Szpieg") - pomijany, jeśli chodzi o jego szanse oscarowe - otrzymał w sumie aż 11 nominacji właśnie do nagród BAFT-y. Więcej nominacji - bo doliczono się 12 - otrzymał jedynie "The Artist" ("Artysta") czarno--biały, prawie niemy, obraz produkcji francuskiej powszechnie uznawany za faworyta do tegorocznego Oscara.

Film "Hugo" Martina Scorsese otrzymał 9 nominacji. "My Week With Marylin" ("Mój tydzień z Marilyn") otrzymał 6. Po 5 nominacji przypadło dla dramatu obyczajowego "The Help" ("Służące") i obrazu Stevena Spielberga "Czas wojny". Przypomnijmy tylko, że wszystkie te filmy, oprócz ostatniego, zdobyły nie tak dawno temu Złote Globy w Los Angeles. Nagrody te uznaje się za "papierek lakmusowy" szans na zdobycie Oscara. Film "Szpieg" nie zdobył nawet nominacji.

Tim Bevan, którego produkcje zdobyły w sumie 6 Oscarów i 26 nagród BAFT-y, spodziewa się, że i ten ostatni wyprodukowany przez niego film jak zwykle nie zostanie pominięty podczas spodziewanego ogłaszania nominacji do Oscarów. Głosowanie zakończyło się kilka dni temu. Jest już zatem zbyt późno nawet na akcję "ostatniej szansy" ze strony brytyjskich członków Amerykańskiej Akademii Wiedzy i Sztuki Filmowej.

- Za dużo tam paplaniny i pustych słów - powiedział Bevan. - BAFTA traktuje sprawy znacznie bardziej poważnie. Nie ma tu tak przesadnej reklamy i całej tej wrzawy, jaka towarzyszy oscarowej gali. Przyjęć, herbatek i promocji. Faktem jest jednak, że "Szpieg" został zepchnięty w cień przez bardziej skoordynowane kampanie oscarowe.

Studia filmowe, wśród nich także Miramax Harveya Weinsteina, rozpoczęły poważne akcje przyciągania uwagi członków Akademii już w listopadzie - a więc na trzy miesiące przed oscarową galą, która w tym roku przypada 26 lutego. Bevan widzi jednak pewne rozwiązanie: zorganizować cały ten cyrk miesiąc wcześniej. Twierdzi przy tym, że taką propozycję podobno już dyskutuje się w Hollywood.

CZYTAJ TEŻ: "W ciemności", "Sherlock Holmes" i "Człowiek z Hawru", czyli najnowsze premiery kinowe

- Jako dzień ceremonii wręczenia Oscarów należałoby przyjąć 20 stycznia. Wtedy nie starczałoby już czasu na wszystkie te uroczystości wręczania nagród dziś organizowane w międzyczasie. W takiej sytuacji podobne posunięcie zmiotłoby wszystkich innych - mówi Tim Bevan.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie