W nowym kodeksie cywilnym płód zostanie uznany za dziecko

Mariusz JałoszewskiZaktualizowano 
Obowiązujący kodeks uznaje, że prawa cywilne ma dopiero narodzone dziecko
Obowiązujący kodeks uznaje, że prawa cywilne ma dopiero narodzone dziecko P. Relikowski/POLSKA
Nienarodzony dostanie prawo do dziedziczenia. Martwy płód będzie mieć normalny pogrzeb.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji pierwszej części kodeksu cywilnego. Całość będzie gotowa za dwa lata. Najważniejsza zmiana proponowana przez rząd to uznanie płodu za dziecko. Projekt trafił do konsultacji społecznych.

Uchwalony jeszcze w PRL w 1964 r. kodeks zdaniem prawników jest chaotyczny, bo był często doraźnie nowelizowany. A mimo to nie nadążał za zmianami społecznymi i mentalnymi, jakie dokonały się po roku 1989.

Obowiązujący kodeks uznaje, że prawa cywilne ma dopiero narodzone dziecko. Czyli np. może otrzymywać spadek po rodzinie. Ale jeśli ojciec takiego dziecka zmarł przed jego narodzinami, to urodzony po jego śmierci maluch nie ma żadnych praw do spadku.

Nowela kodeksu uznaje płód za osobę urodzoną. Czyli nadaje jej zbliżone prawa do tych, jakie ma osoba żywa. To ważne, zwłaszcza w sprawach majątkowych.

- Wracamy do starej rzymskiej zasady: dla przyszłej korzyści nienarodzonego dziecka uważa się, że ono żyje - mówi prof. Zbigniew Radwański, szef komisji kodyfikacyjnej. Ważne jest wszakże to, że płód nie będzie mógł być obciążany niekorzystnymi prawami, czyli na przykład długami po rodzicach.

Zmiany w kodeksie będą miały swe konsekwencje medyczno-prawne. Gdy ciężarna matka trafi do szpitala, lekarz będzie musiał traktować płód jak każdego pacjenta. O co chodzi? Lekarze będą musieli mieć na uwadze dobro nie tylko matki, ale i płodu.

Gdy będą chcieli zastosować np. znieczulenie albo jakąś metodę leczenia, muszą się zastanowić, czy nie zaszkodzi to maluchowi w brzuchu. Mało tego, zdaniem znanego trójmiejskiego adwokata uznanie dziecka poczętego za narodzone doprowadzi do sytuacji, że nie będzie można hodować embrionów ludzkich w celu pozyskania z nich tkanek dla innych osób.

Co więcej, gdy płód będzie zagrożony, to np. na wniosek prokuratora będzie można ustanowić dla niego kuratora, który zadba o jego ochronę lub interesy. Teraz też jest to możliwe, ale wpisanie tego do kodeksu cywilnego wzmacnia rangę takiej ochrony.

Mecenas Nowosielski po lekturze nowych przepisów stwierdza wręcz, że nowy przepis razem z innymi regulacjami kodeksu cywilnego (prawo do kultu po zmarłym), pozwoli na godne traktowanie ciał martwych płodów. - Nie będzie już można bez zgody rodziców wykorzystywać ich do medycznych eksperymentów czy przeszczepów - mówi Nowosielski. - Kodeks podkreśla bowiem rangę nietykalności i integralności człowieka.

Jego zdaniem zwiększenie praw dzieci nienarodzonych pozwoli rodzicom żądać normalnego pogrzebu w przypadku ich śmierci. Teraz Kościół i państwo niechętnie je chowają, a szpitale wydają ciała dopiero na wyraźne żądanie rodziców.

Nowy kodeks cywilny zawiera też inne ważne przepisy. Poszerzone będzie prawo do prywatności. Tabloidy nie będą mogły kłamać w artykułach o gwiazdach, bo te będą mogły domagać się udziałów w zyskach.

***

Roman Nowosielski
adwokat specjalizujący się w prawie cywilnym

Księga pierwsza kodeksu cywilnego zapowiada rewolucyjne zmiany w tym prawie. Przede wszystkim przepisy cywilne zostaną uporządkowane. Teraz są rozstrzelone w całym kodeksie i wielu innych ustawach. Uwzględnione zostanie orzecznictwo sądów i podkreślona zasada, że przepisy trzeba interpretować w zgodzie z prawem unijnym. Wraca się do rzymskich korzeni. Cieszy mnie podkreślenie wagi niektórych dóbr osobistych. Zwykły obywatel będzie mógł np. walczyć z wycinką prywatnego lasu, powołując się na prawo do życia w niezakłóconym środowisku. Nie obawiam się, że zaostrzenie prawa do prywatności zaszkodzi tabloidom. Po prostu trzeba pisać prawdę.

Marcin Łochowski
sędzia cywilista z warszawskiego sądu

Po tym, co już można przeczytać, nie wydaje mi się, że będą to rewolucyjne zmiany. Sporą część przepisów przejęto ze starego kodeksu, doprecyzowano wątpliwości bądź rozstrzygnięto spory teoretyczne. Nowością jest nowa definicja dziecka nienarodzonego. Czy z tej definicji będzie można wyciągać szerokie uprawnienia, to pokażą kolejne, nowe księgi kodeksu. Sądzę, że kwestie pochówku dzieci nienarodzonych regulować będzie raczej prawo kościelne. Liczę, że komisja zmieni prawo spadkowe. Po co np. utrzymywać testament ustny, który wywołuje kłótnie krewnych. Przecież wszyscy potrafią pisać i czytać.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
aas

Co za moher pisał ten artykuł? Mam wrażenie jakby artykuł ukazał się 1 kwietnia w Prima Aprilis! Pomijając bardzo dużą chaotyczność artykułu. Jest on bardzo jednostronny. Gorzej jakbym czytał Fakt czy Super Express.

k
kaktusnadłoni

Do tej pory kobieta w ciąży była liczona jako jedna osoba, po urodzeniu będą to dwie lub więcej osób w przypadku ciąży mnogiej?

Obecni naprawiacze postkomunistyczni Kodeksu Cywilnego chcą zmiany. To teraz kobietę w ciąży będzie się liczyło za dwoje, lub w przypadku ciąży mnogiej np. trojaczki, to taką kobietę ci wybitni statyści policzą jako cztery osoby?
Te nienarodzone śnią im się chyba po nocach i straszą jak duchy. Rano, budząc się z tych koszmarów działają jak widać.

Inny fakt: „Tabloidy nie będą mogły kłamać w artykułach o gwiazdach...” to znaczy że teraz mogą kłamać bezkarnie? No, rzeczywiście, takie prawo należy zmienić i to natychmiast, najlepiej na prawo kanoniczne, lub może od razu, biorąc pod uwagę wielki postęp w islamizacji Europy na prawo koraniczne?

Dodaj ogłoszenie