W meczu na szczycie PlusLigi: PGE Skra Bełchatów - Zaksa Kędzierzyn-Koźle 1:3 [ZDJĘCIA]

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Smutny trener PGE Skry Mieszko Gogol PGE Skra Bełchatów
Siatkarze PGE Skry Bełchatów przegrali w hali Energia z faworytem do mistrzowskiego tytułu Zaksą Kędzierzyn-Koźle 1:3.

Już w pierwszym secie kibice nie mogli narzekać na brak dobrej siatkówki - pisze skra.pl. Zarówno PGE Skra, jak i Grupa Azoty ZAKSA prezentowały jej najwyższy poziom. Nie brakowało punktowych zagrywek, długich wymian i mocnych ataków. Kibiców PGE Skry na pewno cieszyły asy serwisowe Mateusza Bieńka czy znakomita gra na prawym skrzydle Filipiaka. Wreszcie dobrze funkcjonował również blok z obroną, który umożliwiał wyprowadzenie skutecznych kontr. Grupa Azoty ZAKSA również nie próżnowała i choć PGE Skra wygrywała już 20:16, to po chwili dzięki dobrym zagrywkom Aleksandra Śliwki zrobiło się 21:20. Konsekwentna gra w końcówce dała gospodarzom zwycięstwo 25:23!

W drugim secie Grupa Azoty ZAKSA grała dużo lepiej, szczególnie w bloku. W tym elemencie kilka razy błysnął także doskonale grający w sobotę Mateusz Bieniek, jednak to goście budowali przewagę. Prowadzili już 16:11, jednak PGE Skra nie powiedziała ostatniego słowa. Dzięki dobrym atakom Milada Ebadipoura i Bartosza Filipiaka na kontrach bełchatowianie zbliżyli się do rywali, jednak ostatecznie to Grupa Azoty ZAKSA zwyciężyła 25:21 i wyrównała stan meczu.

Trzeci set również przebiegał pod dyktando rywali, którzy trzymali wysoki poziom zagrywki - w tym elemencie szczególnie groźni byli Aleksander Śliwka i Kamil Semeniuk. Choć sygnał do walki dali m.in. Karol Kłos, który zanotował pojedynczy blok na Jakubie Kochanowskim, oraz Ebadipour (punktowa zagrywka), to w kolejnej części seta Grupa Azoty ZAKSA wciąż kąsała serwisem (12:17). Trener Gogol na boisko wstawił Roberta Milczarka i Mikołaja Sawickiego, ale Semeniuk nie dawał szans na odbiór serwisu (12:20). Przy takiej przewadze klasowy zespół jak Grupa Azoty ZAKSA prowadzenia już nie oddał... (17:25).

Od początku czwartego seta na boisku pojawił się Norbert Huber, który zmienił Karola Kłosa. Co ciekawe, środkowy... zdobył pierwszy punkt w tej partii. Dłuższa część seta przebiegała z przewagą gości, jednak dużo mniejszą, niż w poprzednich partiach. PGE Skra miała duże szanse na to, by dogonić rywala i prawie ta sztuka jej się udała po asie Filipiaka (19:20). Niestety w końcówce to znów rywale prezentowali się lepiej i wygrali 25:23, a cały mecz 3:1.

W środę PGE Skra zagra na wyjeździe z VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa.

PGE Skra Bełchatów - Zaksa Kędzierzyn-Koźle 1:3 (25:23, 21:25, 17:25, 23:25)

PGE Skra: Grzegorz Łomacz, Milad Ebadipour 16 , Karol Kłos 2, Bartosz Filipiak 25, Milan Katić 8, Mateusz Bieniek 10, Kacper Piechocki (l) oraz Mikołaj Sawicki, Dusan Petković, Robert Milczarek (l), Mihajlo Mitić 1, Norbert Huber. Trener: Mieszko Gogol.

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Materiał oryginalny: W meczu na szczycie PlusLigi: PGE Skra Bełchatów - Zaksa Kędzierzyn-Koźle 1:3 [ZDJĘCIA] - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie