W jedzeniu jest mnóstwo chemii. NIK: Brakuje właściwego nadzoru

Jakub OworuszkoZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Statystyczny Polak spożywa w ciągu roku ponad dwa kilogramy dodatków do żywności oznaczonych różnego rodzaju symbolami „E”. Brakuje właściwego nadzoru nad ich stosowaniem - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli.

Najnowszy raport NIK jest zatrważający. Nie od dziś wiadomo, że wraz z różnymi produktami spożywamy setki substancji chemicznych - konserwantów, emulgatorów czy wzmacniaczy smaku i barwników. Jednak dopiero kontrola NIK pokazała skalę tego zjawiska. Okazuje się, że tylko w ciągu jednego dnia możemy zjeść aż 85 różnego rodzaju „E”.

Pod tym względem Polska nie odbiega od innych krajów. Około 70 proc. diety przeciętnego konsumenta stanowi żywność przetworzona w warunkach przemysłowych, zawierająca substancje dodatkowe.

Jak czytamy w raporcie NIK, dodaje się je po to, aby zapobiec niekorzystnym zmianom smaku, barwy, zapachu, wydłużyć okres trwałości, zwiększyć atrakcyjność wyrobu czy umożliwić tworzenie nowych produktów, np. typu „light”, ale także po to, by zwiększyć efektywność procesu produkcyjnego.

Nie każde "E" takie złe? Oznaczenia na produktach spożywczyc...

W sumie takich dodatków jest ponad 330. Spełniają one 27 różnych funkcji. Jak podkreśla NIK, zawiera je coraz więcej produktów, a przeciętny konsument spożywa ich w ciągu roku około dwóch kilogramów.

Znajdują się one prawie wszędzie. Statystycznie na każdy produkt przypada pięć dodatków do żywności, ale w wielu jest ich zdecydowanie więcej. I tak np. w sałatce warzywnej ze śledziem i groszkiem jest 12 dodatków „E”. Wśród przebadanych produktów rekordowa liczba substancji znajduje się w kiełbasie śląskiej - 19.

Zgodnie z prawem chemicznych dodatków nie można stosować w przypadku żywności nieprzetworzonej, miodzie, maśle, mleku, wodzie mineralnej czy kawie i herbacie liściastej.

Spożywanie substancji chemicznych powyżej obowiązujących norm może mieć bardzo negatywne skutki dla zdrowia. Mogą one wywoływać alergie czy wstrząsy anafilaktyczne. Najbardziej narażone są dzieci - ze względu na niewielką masę ciała i dietę - słodycze, kolorowe napoje czy parówki. Spożycie z dietą np. azotynów, (obecnych m.in. w wędlinach, parówkach, peklowanym mięsie) u najmłodszych dzieci wynosiło ponad 160 proc. dopuszczalnego limitu, a u 5 proc. dzieci w wieku 1-3 lat kształtowało się na poziomie aż 562 proc.

Zachcianka jedzeniowa prawdę ci powie - to, na co masz ochot...

NIK ocenił, że obecny system nadzoru nad stosowaniem dodatków nie gwarantuje pełnego bezpieczeństwa żywności. Choćby dlatego, że inspekcje analizują tylko niektóre substancje w danym produkcie. Nie weryfikuje się też wpływu „E” na zdrowie człowieka, biorąc pod uwagę, że w ciągu dnia spożywa wiele różnych produktów. NIK zwraca też uwagę na ograniczone możliwości laboratoriów Inspekcji Sanitarnej. „Mogły wykonać badania w stosunku do ok. 65 substancji dodatkowych na ponad 200 limitowanych dozwolonych do stosowania” - podkreślono.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dyplomowany deptacz gnoju

Geniuszom z NIK podpowiem że za bezpieczeństwo polskiej żywności odpowiada Inspekcja utrzymywana przez producentów rolnych.
A że interesom producentów i konsumentów malo kiedy jest po drodze w świecie w którym tylko kasa się liczy -to trujemy się wzajemnie.
Dopóki Inspekcja Weterynaryjna bedzie niedofinansowana przez Ministerstwo Rolnictwa to bedzie coraz gorzej.

G
Gość

Lud zdrowie sobie wymodli więc może pożreć wszystko,co się da pogryźć. Komu zęby wypadły połyka bez gryzienia.

B
Baba Żul

Plebs i tak nie wie po żyje, więc niech się dalej w Lidlu stołuje :) 

a
artuś

Najwięcej e to jest w wypowiedziach prof. Nałęcza, doradca byłego prezydenta co w Japonii  łaził po krzesłach. On zanim wyduka jedno zdanie to użyje przynajmniej z 50 eeeeeee...Ten to dopiero truje.

G
Gość

RZYWNOSC KONSERWANTY BARWNIKI POwoDUJON CE ADHD CUKIER SÓL ZAWAŁY WY LEWY MIENSO STERYDY ANTY BIOTYKI MOdyFIKOKOwana KUKURYDZA ZIEMNIAKI PRzeMYSSŁOWE I SOJA A NADZOOR RU RADNEGO =WOL NY RYNEK KOpYTO GLISTY Bo PLEBS WPEERDOLLI WSZYSStKO BO TANIO I SZYPPKO KO.

g
gereg

ten kto je parówki i kiełbasę jest samobójcą

A
Ala

dlatego ja przerzuciłam się na catering dietetyczny Tummy Heaven, tam jedzenie jest wysokiej jakości i nie jest przetwarzane.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3