W czym Kevin Bacon jest lepszy od koronawirusa? [Ziemichód konsumuje - felieton]

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Zastanawialiście się kiedyś, ile osób dzieli Dorotę Wellman od Kevina Bacona? Ja się zastanawiałem i wbrew pozorom, rozmyślania te mają sporo wspólnego z jedzeniem...

Weterani internetu 1.0 być może pamiętają jeszcze popularną zabawę zwaną 6. stopniami Kevina Bacona. Polegała ona na wpisywaniu imion i nazwisk celebrytów, by sprawdzić, ile osób dzieli ich od popularnego aktora. I tak, osoba która zna gwiazdę Footloose osobiście ma liczbę Bacona równą 1. Osoba, która zna kogoś, kto zna Bacona ma liczbę Bacona 2, i tak dalej. Przykładowo, Justin Beiber wystąpił w filmie School Gyrls z Rikerem Lynchem. Lynch wystąpił z Gwyneth Paltrow w Glee: The 3D Concert Movie, zaś ta pojawiła się w ponad czasowym hicie Classical Baby: I’m Grown Up Now: The Poetry Show. Tam spotkała się z Johnem Lithgowem, który wystąpił z Baconem w filmie Footloose. Zatem liczba Bacona dla Justina Beibera wynosi 4.
Człowiek z nudów robi dziwne rzeczy, więc dość szybko w czasie trwającej epidemii przypomniałem sobie o tej grze. Gdy tak zastanawiałem się nad tym, ile osób dzieli Dorotę Wellman od Kevina Bacona uświadomiłem sobie, że liczba Bacona ma także inne zastosowanie. Nadaje się świetnie do opisu kultury kulinarnej.
Przykład? Włoska z rodowodu pizza trafiła w zwulgaryzowanej mięsnej wersji do Nowego Jorku, a następnie do Kanady, by stworzyć znienawidzoną przez purystów pizzę Hawajską. Ciasto jabłkowe trafiło z Anglii przez USA na Filipiny, gdzie jabłka zamieniono na kokos, a polski Devolay to kurczak po kijowsku, popularny też w Rosji, tyle że wynaleziony we Francji.
Większość potraw dzieli więc od swoich przodków jakieś 2 do 3 stopni pokrewieństwa (lub stopni Bacona, jak kto woli).

Przykładowo, zanim Brytyjczycy zamknęli na cztery spusty stadiony, restauracje, kawiarnie i Borrisa Johnsona, angielscy kibice oddawali swoisty hołd popularnej w Anglii potrawie Vindaloo. Zespół Fat Lies unieśmiertelnił to danie w popularnej na futbolowych stadionach przyśpiewce: “Ruszamy pod Waterloo/ Mama, tata, ja, dziadkowie i wiadro VIndaloo”. Tyle tylko, że ostre curry Vindaloo jest równie angielskie, co przystojny polski hydraulik. Danie to przywędrowało do Korony Brytyjskiej prosto z Indii, choć gdyby dziś pokazać je komuś na ulicach New Delhi pewnie miałby spory problem z rozpoznaniem tej potrawy. Podobnie zresztą, jak przeciętny Portugalczyk miałby problem z dostrzeżeniem w tym daniu swojego narodowego Carne de Vinha d’ Alhos. Od tej bowiem potrawy pochodzi oryginalnie indyjski specjał.

Podobny los spotkał dobrze nam znany makaron, który najpierw z Chin przywędrował do Włoch, a następnie pojawił się w Meksyku, gdzie zaczęto go smażyć jeszcze na surowo.

Podobnych historii znajdziemy w dziejach gastronomii całe mnóstwo. To ledwie kilka z lepiej przebadanych i jaskrawych przykładów “zarażania” innych kultur własnym jedzeniem, które następnie "mutuje" w coś zupełnie innego. Celowo używam tu medycznej nomenklatury, bo niektórzy ostatnimi czasy bardzo lubi podkreślać, że Koronawirus, który zamknął nas w domach i skazał na nieustające telekonferencje z krewnymi, jest wynalazkiem Chińczyków. Nawet jeśliby tak było, a liczne badania dowodzą, że nie jest, to bardzo łatwo zapominamy, że liczba rzeczy powodowanych przez międzykulturowe tête-à-tête jest znacznie większa i nie kończy się tylko na wojnach, wirusach czy kryzysach. Kontakty takie, podobnie jak liczba Bacona znacznie częściej nas łącza niż dzielą. Warto, abyśmy przypomnieli sobie o tym, gdy już trwająca obecnie pandemia dobiegnie końca.

Covid nie odpuszcza. Będą kontrole

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie