W co gra Tusk z Napieralskim, czyli o szansach na koalicję PO-SLD

Redakcja
Koalicja PO-SLD coraz bardziej możliwa. Gra o to Napieralski, bierze pod uwagę Tusk, choć liczy, że wystarczy wyciągnąć kilku posłów SLD. Szef SLD próbuje temu zapobiec - pisze Anna Wojciechowska

Platforma na czele z Donaldem Tuskiem już na całego uderza w szefa SLD Grzegorza Napieralskiego, próbując zdyskredytować i skompromitować go ostatecznie w roli poważnego gracza, lidera prawdziwej, wartościowej lewicy. Napieralski zdecydowanie zaostrza kurs w Sojuszu wobec Platformy, ogłaszając, że rząd Tuska to ekipa pustych i leniwych partaczy. A wszystko to w sytuacji już na dobre rozkręconej kampanii, po której - jak wskazuje analiza badań opinii publicznej - bardzo prawdopodobny jest wariant, w którym Donald Tusk, chcąc rządzić kolejną kadencję, będzie musiał jednak dokooptować do koalicji SLD. A i głód władzy w szeregach Napieralskiego na czele z nim samym - jak słychać od dłuższego czasu - wyjątkowo mocno doskwiera. W co konkretnie zatem grają w tej kampanii Tusk i Napieralski? Jakie są ich kalkulacje?

Czytaj też:"Tusk zabiera Polakom pieniądze z portfela". Napieralski przeciw wysokim podatkom

Ostatni bieg wydarzeń wywołał różne domysły i komentarze. Jedni, przede wszystkim ci, którym bliżej do Platformy, mówią o zwrocie Napieralskiego, który szykuje się jednak na mniej lub bardziej formalną koalicję z PiS. To też naturalnie linia samych polityków PO. Inni dowodzą, że to Tusk celowo zamyka drogę do koalicji z SLD pod wodzą Napieralskiego, będąc przekonanym już dziś, że prowadzone przez niego konsekwentnie już od kilku miesięcy zabiegi osłabiające i dezintegrujące SLD spowodują, że sam podbije tylu lewicowych wyborców, że nie będzie mu potrzebny trzeci do koalicji, że znów wystarczy PSL.

Tusk boi się, że Kaczyński weźmie władzę z SLD - mówi polityk PO. - Poczeka, aż Tusk wyłoży się na kryzysie - twierdzą w PiS

Z rozmów z otoczeniem obu liderów wynika jednak jasno: celem Napieralskiego jest jak najbardziej wciąż współrządzenie z PO, a Tusk na serio bierze jednak pod uwagę scenariusz , w którym SLD będzie musiał dokooptować do koalicji. I już snuje różne jego warianty. Tusk robi dziś wszystko, by wystarczyło przeciągnąć na swoją stronę kilku posłów lewicy, a gdyby ten plan okazał się nie wypalić, by Sojusz był możliwe najsłabszy, tak by nie mógł żądać wiele. Napieralski zaś kalkuluje, że podstawą jest bezwzględnie lojalny mu i posłuszny klub, nawet gdyby miałby być mniejszy od tego, który mógłby powstać, gdyby na listy dopuścił więcej niezależnych osobowości zamiast często miernych, ale biernych działaczy.

Czytaj też:Grupiński: Napieralski stoi na wycieraczce u Kaczyńskiego. Nie myślimy o koalicji z SLD

W kampanijnej retoryce naturalnie te snute za kulisami scenariusze się nie mieszczą. Oficjalną linią PO oddaje wypowiedź wiceszefa klubu PO Rafała Grupińskiego w wywiadzie dla "Polski". - Pojawia się coraz więcej sygnałów, że SLD bardzo intensywnie prowadzi rozmowy z PiS, a Napieralski wystaje na wycieraczce u Kaczyńskiego, więc nie myślimy o tym wariancie - odparł Grupiński na pytanie, na ile w PO dziś rozważany jest wariant, w którym PO będzie musiała przeprosić się z Sojuszem po wyborach. Jednocześnie jednak marszałek Sejmu i wiceszef PO Grzegorz Schetyna zupełnie koalicji z lewicą nie wyklucza. - Warto zrobić wszystko, by odtworzyć koalicję z PSL. Ale w polityce nigdy nie mówi się nigdy - oświadczył w wywiadzie dla "Newsweeka" Schetyna. Zresztą Grupiński również dociskany, co w sytuacji, kiedy PSL nie wystarczy do stworzenia stabilnej większości parlamentarnej, przekonywał tajemniczo: znajdziemy na to sposób.

Jaki to sposób? - Tusk naturalnie na serio jest gotów też na to, że koalicja z SLD będzie konieczna. Dziś jednak jest przede wszystkim nastawienie na scenariusz, w którym w razie gdyby nie starczyło nam głosów, będziemy mogli się jedynie ograniczyć do wyciągania kilku posłów z SLD, ale też z PiS - mówi nam polityk PO, który ma kontakt z premierem. I dodaje, że nadzieja na to, że wsparcie może przyjść też ze strony, dziś już wydawałoby się bardzo zwartej, partii Jarosława Kaczyńskiego, bierze się choćby z ostatecznego kształtu list wyborczych, na jaki zdecydował się prezes PiS.

Czytaj też:Sierakowski: Koalicja PiS i SLD jest możliwa, bo Kaczyński szuka zemsty na Tusku

- Wielu długoletnich, oddanych działaczy zostało przesuniętych na dalsze miejsca. Część z nich pewnie jednak dostanie się do Sejmu i nie wybaczą tego Kaczyńskiemu. Oni są właśnie potencjalnymi sprzymierzeńcami Platformy - kalkuluje polityk PO. Sam Grzegorz Schetyna pytany nie zaprzeczył ostatnio, że plan wyciągania posłów dla zbudowania większości jest. - Jeśli posłowie będą chcieli, by Platforma przez kolejną kadencję tworzyła rząd, to uważam, że to pozytywne oczekiwania - odparł wymijająco, śmiejąc się, marszałek.
Nie ma wątpliwości, że mocno świadomy takiego planu jest też Grzegorz Napieralski. Jego ostatnie ruchy należy interpretować jako swoiste uderzenie wyprzedzające. Dobrze orientujący się w meandrach Sojuszu obserwatorzy zauważają, a współpracownicy szefa SLD w nieoficjalnych rozmowach potwierdzają, że głównym kryterium, jaki m kierował się Napieralski przy układaniu list wyborczych, było właśnie uniemożliwienie Platformie rozbicia mu klubu po wyborach. Dobre miejsca na listach otrzymali ci, co do których lojalności szef SLD może być pewien. - Napieralski mówi, że woli nawet mieć mniejszy klub po wyborach, ale bardziej pewny. Przy ustalaniu list nie chodziło tylko o jedynki. On precyzyjnie analizował, gdzie które miejsca są biorące, i obsadzał je zaufanymi sobie ludźmi, wiedząc, że ceną za to będzie pójście na konflikt z częścią środowiska sympatyzującego z nami. W tym kontekście fakt, że na przykład Rosati poszedł z PO, nie ma dla nas znaczenia. Gdyby nie poszedł teraz, przeszedłby zaraz po wyborach do PO - tłumaczy jeden z ludzi Napieralskiego.

Czytaj też:Grupiński: Napieralski stoi na wycieraczce u Kaczyńskiego. Nie myślimy o koalicji z SLD

Naturalnie nawet po takiej selekcji szef SLD nie może być pewien, że Platforma po wyborach nie skusi kogoś udziałem w rządzie, żeby wspomnieć choćby o Ryszardzie Kaliszu, którego Napieralskiemu przed wyborami, mimo prób, z Sojuszu wypchnąć się nie udało.
Eksperci są jednak sceptyczni co do możliwości powodzenia takiego planu docelowo. I to nie tylko z tego powodu, że kalkulacja, że do stabilnej większości będzie brakować po wyborach Platformie i PSL jedynie kilka szabel, może okazać się złudna. - Rozbicie opozycyjnego klubu po wyborach, by na tej bazie zbudować koalicję, jest niemożliwe. To się nigdy nie udało. Najlepszym przykładem były próby Jarosława Kaczyńskiego pominięcia Andrzeja Leppera poprzez podkupywanie mu pojedynczych posłów - zwraca uwagę socjolog i były poseł PO prof. Paweł Śpiewak.

Czytaj też:"Tusk zabiera Polakom pieniądze z portfela". Napieralski przeciw wysokim podatkom

Na korytarzach sejmowych można czasem usłyszeć jeszcze inny scenariusz wydarzeń powyborczych: w sytuacji, kiedy PO nie jest w stanie utworzyć stabilnego rządu z PSL, Tusk decyduje się nie sięgać po władzę, czekając na korzystniejszą sytuację. - Powstałaby jakaś mniej lub bardziej formalna koalicja PiS z SLD, która musiałaby wywrócić się z hukiem. Targi i awantury, które musiałyby temu towarzyszyć, tak wystraszyłby znów ludzi, że po pół roku wygralibyśmy w cuglach - snuł w rozmowie z "Polską" prognozy jeden z polityków PO kilka tygodni temu. Ci w PO, którzy mają bezpośredni kontakt z premierem, twierdzą jednak, że to nie wchodzi w grę. Według nich wizja koalicji Kaczyńskiego z Napieralskim, owszem, jest używana celowo jako straszak na wyborców PO, ale jednocześnie jest to wizja, której realnie boi się sam Tusk.

Czytaj też:Sierakowski: Koalicja PiS i SLD jest możliwa, bo Kaczyński szuka zemsty na Tusku

- Donald jest przekonany, że Kaczyński to fanatyk, i naprawdę obawia się, że on jest w stanie wziąć władzę z Napieralskim tylko po to, by ostatecznie zemścić się na nim, stawiając go przed Trybunałem Stanu za Smoleńsk. Wchodząc w jakąś koalicję, miałby dostęp do dokumentów z kancelarii premiera i mógłby przejąć CBA. Jemu dziś tak naprawdę tylko na tym zależy - przekonuje polityk bliski Tuskowi.

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GrzegorzZ

Czy Panu/Pani za to płacą, czy co?!

G
GrzegorzZ

Czy Panu/Pani za to płacą, czy co?!

G
GrzegorzZ

A propos tego jak PO traktuje koalicjantów to nie słyszałem utyskiwać ze strony PSL. Było kilka kompromisów w koalicji, ale właśnie na tym polega koalicja. PO nie zrobiło 100% programu tak jak i PSL, ale i tak razem zrobiły wiele.
Z SLD nie jest już związany Arłukowicz, Rosati, Belka, Cimoszewicz, Borowski, Gintowt-Dziewałtowski i inne równie energiczne i doświadczone osoby. Szkoda... Na szczęście znalazły sposoby na to by ulepszać Polskę.

a
anna12

Mijanie się z prawdą jest niewyobrażalne. Wbrew faktom,w Sojuszu coraz częściej się mówi o tym,że nie wejdzie do żadnej koalicji. Sojusz jest młody,ma czas poczeka. Wejście do koalicji z Platformą w sytuacji,gdy nie ma szans realizować programu,gdy na skutek jej indolencji w Polsce jest jak jest,gdy wiadomo jak PO traktuje koalicjanta-najlepiej dla Sojuszu jest poczekać. Nie można brać odpowiedzialności za złą pracę kolesi z Platformy,bez możliwości jakiejkolwiek reakcji. Po świństwach Platformy w stosunku do Sojuszu,jeszcze trudniej wyobrazić sobie przyszłą koalicję. Wejście z kolei w koalicję z PiS sugerowane przez rozsiewane plotki,jest czystym idiotyzmem. Po raporcie Kalisza,jest to oczywiste. Po za tym oznaczało by dla Sojuszu,koniec tej formacji. Jego zwolennicy nigdy by nie wybaczyli koalicji na grobie Blidy. Młodzi politycy Sojuszu,może są niedoświadczeni,ale nie są idiotami. Kto ma w genach zdradę już od Sojuszu odszedł,albo za stołek,albo za miejsce na liście. Może nawet Platforma dobrze zrobiła,że wyłuskała tych sprzedawczyków. Przynajmniej już wiadomo kto jest kim. Co za sens miała by np.kampania robiona przez Sojusz Arłukowiczowi,kiedy po wyborach,okazało by się,że wbrew stanowisku partii,on sprzedał by się za stołek. Jako wyborca lewicy,uważam,że program jest dobry dla Polaków i życzę Sojuszowi dobrego wyniku w wyborach. Jedynie wysoka wygrana,w ewentualnej koalicji z Platformą dawała by szansę na choć częściową realizację tego programu. Tylko taka sytuacja mogła by warunkować przyszłą koalicję. Przy niskim wyniku,niech czekają.

G
GrzegorzZ

Jeśli jesteś dobrym obywatelem i zależy Ci na Polsce to zgłoś naruszenia zasad prawa odpowiednim organom. Zgłaszając przestępstwo przysłużysz się ojczyźnie bardziej niż tracąc czas na pisanie komentarzy, które mogą nie być potraktowane poważnie.

c
ciotka

Skoro Napieralski zaostrza kurs wobec Platformy, totalnie ja krytykując, to ma to oznaczać że chce koalicji z Platformą ? Napieralski z Wikińskim dogadują się z PIS-em od dawna. Listy wyborcze Sojuszu Napieralski tak ustawił, żeby nie było po wyborach oporu wobec koalicji PIS-SLD. Może Napieralski po ostatnich sondażach zorientował się, że szanse na rządzenie takiej koalicji nie są duże i chciałby zrobić obrót w stronę Po ? Napieralski jest miernym politykiem i droga, którą obrał może go zaprowadzić na manowce.

G
GrzegorzZ

Sprzedaż detaliczna wzrosła o 10,9% r/r najszybciej rosła sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach (25,8%) oraz w działach: odzież, obuwie (17,1%). Polacy wciąż kupują dużo.
Właśnie wróciłem ze sklepu :) Sporo ludzi. Tak źle to jeszcze w naszych kieszeniach to nie jest :)
POzdrawiam

?

Czy SLD będzie przeciw temu podatkowi? SLD chce przywrócenia 40% stawki podatku w PIT. Czy koalicyjne porozumienie będzie zawierało kompromis my poprzemy wasz podatek katastralny a wy poprzecie naszą 40% stawkę PIT ?

d
długo_pis

o swietlanej przyszłosci jesli ststystyczny polak jest gołodupcowem... podzial dochodu narodowego na podatki osobiste i vat to jak na razie jedyny horyzont myslowy elity politycznej... a i zapomnialem zagospodarowywanie wolnych foteli wszedzie gdzie sie tylko zmieszcza nawet podwojnie przy jednym biurku

K
Ksawery - lekarz

Tylko leczyć sie, leczyć w zamkniętym zakładzie najlepiej razem z prezesuniem.

p
polo

kto jest autorem tekstu którego fragment zamieściłeś oraz gdzie się dany tekst ukazał.
Pozdrawiam.

B
Boniek
ŻADNEJ GRUBEJ KRESKI DLA NIEUDACZNIKÓW !
G
GrzegorzZ

Jest większa wola by dobrze współpracować z PSL, gdyż ten jest od lat mocny na wsi. Zresztą zna się na niej. SLD po stracie energicznego społecznika Arłukowicz, doświadczonego Rosatiego i Gintowta-Dziewałtowskiego - eksperta od samorządności pozostał tylko Kalisz (prawnik). Bo przecież Cimoszewicz i Borowski nie zwalczają PO.

G
GrzegorzZ

Znacznie lepszym partnerem jest PSL. Wczoraj było to widać podczas debaty w Polsacie.

c
cezar

W czynnościach składających się na tworzenie nowego porządku uczestniczy również nasz nieszczęśliwy kraj - ale w zasadzie w charakterze ormowca. Zwróciłem na to uwagę już dawniej - w komentarzu zatytułowanym "Polska ormowcem Europy", poświęconym polskiemu udziałowi w operacji rozbioru Serbii. Z uwagi na postępujące rozbrajanie państwa Polska nie odegrała w rozbiorze Serbii żadnej istotnej roli militarnej, ale pokrzykiwała, podskakiwała, słowem - starała się, jak mogła, stworzyć wrażenie aktywnego uczestnictwa w wielkiej światowej polityce. Wreszcie ustami ministra Sikorskiego uznała Kosowo, co z pewnością odbije się nam śmiertelną czkawką, być może nawet już niedługo. Podobnie zachowuje się żaba podstawiająca nogę, kiedy kują konie.
Podobnie teraz, kiedy z uwagi na konieczność dokonania nowego podziału Afryki i pacyfikację obszaru Bliskiego Wschodu przed prawdopodobnym uderzeniem niezidentyfikowanych kanonierek na Iran oraz przywróceniem kontroli starszych i mądrzejszych nad złożami surowców strategicznych, Polska próbuje stworzyć wrażenie, jakby była ormowcem światowym.

Dodaj ogłoszenie