Vuelta Espana: Rafał Majka ukończył w tym sezonie dwie wielkie toury: Giro d’Italia oraz Vuelta Espana na szóstym miejscu

Arlena Sokalska
Arlena Sokalska
Zaktualizowano 

Niedługo przed startem ostatniego etapu tegorocznej Vuelta Espana Rafał Majka (Bora-hansgrohe) opublikował na swoim profilu na Twitterze filmik z autobusu ekipy, na którym Polak zagrzewa kolegów do tańca i sam wesoło podskakuje. Można więc przypuszczać, że atmosfera w teamie jest dobra po zakończeniu wyścigu. Sam Majka pewnie liczył na miejsce w czołowej piątce, skończyło się na szóstej lokacie, podobnie jak podczas tegorocznego Giro d’Italia.

Trzeba przyznać, że to były solidne występy kolarza z Zegartowic. Dość powiedzieć, że jest drugim w historii polskim kolarzem, który w jednym sezonie zameldował się czołowej dziesiątce wielkich tourów. Pierwszym był Zenon Jaskuła w 1993 r., kiedy to zajął on dzisiąte miejsce w Giro d’Italia i trzecie w Tour de France.

Majka miał do siebie trochę pretensji - przede wszystkim dlatego, że nie udało mu się zabrać w odjazd na szalonym, siedemnastym etapie z metą w Guadalajarze. Nairo Quintana (Movistar), który znacznie gorzej od Polaka radził sobie na górskich etapach, dzięki tej ucieczce, odrobił ponad pięć minut straty i nawet wylądował - na chwilę - na drugim stopniu podium. Kolumbijczyk na górskich etapach znów tracił, ale Majka nie był w stanie już go dogonić, choć w górach zostawał z najlepszymi, gdy Quintana odpadał.

- Chciałem wygrać dzisiejszy [sobotni] etap, aby w ten sposób „zapłacić” za absolutnie wspaniałą pracę zespołu przez całe trzy tygodnie. Niestety tak to nie działa. Jednak chłopaki znów byli niesamowici. Paweł i Felix zostali ze mną do finału i wykonali świetną robotę. Po wyścigu będziemy mogli odopocząć trochę od roweru - mówił Majka.

Polak faktycznie był bardzo aktywny na przedostatnim etapie, ostatecznie finiszował trzeci na Plataforma de Gredos za Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates) oraz Alejandro Valverde (Movistar) -czyli najmłodszym i najstarszym kolarzem podium Vuelta Espana.

Na kibicach i ekspertach niesamowite wrażenie zrobił jeszcze 20-letni Słoweniec (21 września skończy 21 lat). Pogačar wygrał trzy najtrudniejsze górskie etapy tegorocznej edycji hiszpańskiego touru i ostatecznie, dzięki brawurowemu atakowi w sobotę zdobył koszulkę najlepszgo młodzieżowca oraz trzecie miejsce w całym wyścigu. O tym, że Słoweniec jest utalentowany wiadomo nie od dziś, bo w ubiegłym roku zwyciężył w najważniejszym wyścigu młodzieżowców - Tour de l’Avenir, a w tym triumfował już Volta ao Algarve oraz Tour of California. Jednak mało kto spodziewał się, że tak młody zawodnik utrzyma wysoką dyspozycję przez cały wielki tour.

Nie udało się to przecież jego znacznie starszemu (29 lat) rodakowi Primožowi Rogličowi podczas tegorocznego Giro. Były skoczek narciarski miał kilka kryzysów w górach i ostatecznie włoski tour ukończył na trzecim miejscu. W Hiszpanii Roglič jednak nie zawiódł. Znakomicie pojechał w czasówce - wszak to jego specjalność, ale też bardzo dobrze prezentował się w górach, gdzie nie tylko bronił przewagi, ale wręcz atakował. Słoweniec podczas wyścigu podpisał nowy kontrakt z ekipą Jumba Visma i holenderska ekipa ma prawo wierzyć w kolejne sukcesy w następnych wielkich tourach.

Nieco zawiódł Miguel Ángel López (Astana), który nie dość, że utracił białą koszulkę najlepszego młodzieżowca, w której jechał sporą część wyścigu, to jeszcze nie zdołał wspiąć się na podium. Astana miała bardzo silny zespół, który dyktował mocne tempo, ale „Superman” (tak nazywają go kolumbijscy kibice) nie był w stanie wykorzystać pracy swoich kolegów m.in. na przedostatnim etapie.

Lópezowi po raz kolejny puszczały nerwy - nie tak drastycznie jak podczas Giro d’Italia, kiedy uderzył kibica na jednym z podjazdów, ale nie przebierał w słowach po dziewiętnastym etapie, kiedy to Movistar zdecydował się podyktować mocne tempo w momencie, gdy w kraksie leżeli właśnie Kolumbijczyk oraz lider wyścigu Roglič.

- Takiego właśnie mamy mistrza świata - wykrzykiwał na mecie pełen pretensji do Valverde. Do tego samego Valverde, który - przypomnijmy - nakazał swoim kolegom z ekipy jednak zwolnić. - Zawsze robią to ci sami idioci. Może kiedyś uda im się wygrać wyścig, przeprowadzając zwykły atak. Drużyna mistrza świata zachowuje się tak głupio - grzmiał López. Potem przepraszał i tłumaczył, że poniosły go emocje, bo nie czuł się dobrze po kraksie.

Valverde chyba te przeprosiny przyjął, bo jako weteran i najstarszy uczestnik Vuelta Espana niejedno już widział. To był bardzo dobry wyścig w wykonaniu mistrza świata. Hiszpan po raz dziewiąty zajął miejsce na podium wielkiego touru - sposród aktywnych kolarzy więcej, bo jedenaście mają tylko Chris Froome (Ineos) oraz Vincenzo Nibali (Bahrain Merida).

Na koniec warto wspomnieć o Szymonie Sajnoku. Młody kolarz CCC Team na ostatnim, sprinterskim etapie w Madrycie finiszował jako trzeci zawodnik. To dobrze rokuje na przyszłość, zwłaszcza, że Sajnok debiutował w wielkim tourze. Wielu sprinterów po trzech tygodniach wielkiego touru, zwłaszcza tak dynamicznego, jak tegoroczna Vuelta Espana nie jest już w stanie dobrze wypaść na ostatnim etapie. Kolarz CCC pokazał, że jest w stanie to zrobić. Może w końcu doczekaliśmy się klasowego sprintera, jakiego nie było od czasów Zbigniewa Sprucha.

Klasyfikacja generalna Vuelta Espana:

1.Primož Roglic (Jumbo-Visma)
2. Alejandro Valverde (Movistar) +02:33
3. Tadej Pogacar (UAE Team Emirates) +02:55
4. Nairo Quintana(Movistar) +03:46
5. Miguel Angel Lopez (Astana) +04:48
6. Rafał Majka (Bora-hansgrohe +07:33)
7. Wilco Kelderman (Sunweb) +10:04
8. Carl Fredrik Hagen (Lotto Soudal) +12:54
9. Marc Soler (Movistar) +22:27
10. Mikel Nieve (Mitchelton-Scott) +22:34

polecane: Pierwszy Polak połknął elektroniczną pigułkę

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie