Valerie Plame o "Blowback": W CIA nie ma samotnych wilków,...

    Valerie Plame o "Blowback": W CIA nie ma samotnych wilków, półnagich babek i Bondów

    Stephanie Marsh

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Podczas swojej pracy jako agentka Valerie Plame naprawdę przeżyła to, co przeżywała bohaterka słynnego serialu "Homeland". Dziś opowiada o mizoginii, życiu pod wieczną przykrywką i ostatecznym zdemaskowaniu.

    Niedawno przeprowadziłam wywiad z aktorką Claire Danes na temat jej roli Carrie Mathison, agentki CIA w serialu "Homeland". Bohaterka nieustannie walczy z nastawioną paternalistycznie organizacją.
    Grożą jej pobyt w szpitalu psychiatrycznym albo kłopoty związane z zaaranżowanym przez CIA "wypadkiem". O ileż bardziej fascynująca była rozmowa z kimś, kto przeszedł to wszystko w prawdziwym życiu. W 2003 r. tajną agentkę Valerie Plame wyrzucono z pracy w CIA. Jej tożsamość stała się jawna.

    Co stało się później? Mieliśmy do czynienia z najbardziej szkodliwym dla wizerunku administracji George'a W. Busha skandalem. Okazało się, że agentkę zwolniono złośliwie, na polecenie z rządu. Rzecz wyszła na jaw cztery lata później, gdy Plame zeznawała przed Sądem Najwyższym. W wyniku tego przesłuchania wyrok więzienia otrzymał szef personelu wiceprezydenta Dicka Cheneya Scooter Libby. Oskarżono go o krzywoprzysięstwo i utrudnianie śledztwa. Plame napisała autobiografię "Fair Game", na której podstawie nakręcono film pod tym samym tytułem.

    Jednak Plame i jej mąż przeżywali traumatyczny okres. Tego samego dnia, gdy złożyła zeznania, oboje wylecieli z toksycznego Waszyngtonu, by zacząć nowe życie w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk. - Wiele innych skandali wprowadza w trudną sytuację tylko jedną połówkę małżeństwa. Ten dotyczył nas obojga. I nie mieliśmy nad nim kontroli - mówi Plame. Minęło 10 lat. Jej małżeństwo ma się znakomicie. Podobnie jak ich 12-letnie bliźniaczki. - Jestem dumna, że razem przeszliśmy przez te absolutnie najczarniejsze dni.

    Na rynek trafia właśnie jej pierwsza - napisana wspólnie z Sarah Lovett - powieść "Blowback". Słowo to oznacza niezamierzone skutki tajnej operacji, jakie ponosi sam agresor. Jej główną bohaterką jest agentka CIA Vanessa Pierson. Jak we wszystkich thrillerach szpiegowskich mamy tu ukrytą i nieustannie rozwijającą się historię miłosną. Vanessa i jej partner poznają się na Farmie - w ośrodku szkoleniowym CIA. Nie powinni być razem, bo romans zagraża tajnym operacjom, w które są zaangażowani. Mimo to kontynuują związek. Plame pokazuje, że "CIA jest także największą na świecie agencją kojarzącą pary". Autorka mówi to na podstawie własnego doświadczenia.

    Plame oglądała "Homeland". Męczą ją jednak bohaterowie większości szpiegowskich thrillerów. Jej zdaniem ich działania nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. - Zawsze trzeba pracować w zespole. Nie ma takich samotnych wilków jak choćby James Bond czy Jason Bourne - mówi autorka. Agentki nie są też na półnagimi, seksownymi babkami lub kobietami rozchwianymi umysłowo. - To świat potwornej rywalizacji. Ale jeśli przemienisz ją w sukces, wszystko zostaje ci wybaczone.

    Plame dodaje, że do napisania powieści częściowo zmotywował ją seksistowski sposób przedstawiana życia agentek.

    - Książki i filmy o Bondzie to zjawisko kulturowe. Przynajmniej w tym sensie, że celebrują to, co nazywamy brytyjskością. W istocie jednak przyczyniły się do urzeczowiania agentek. Dlatego podoba mi się moja bohaterka. Jest silna i chce odkryć własny kompas moralny. Chciałam, by moja powieść była znacznie bardziej realistyczna.

    "Blowback" ma być pierwszą z całego cyklu książek o Vanessie Pierson.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo