reklama

UWAGA! TVN 9.11 Matka uprawiała seks i kazała mu patrzeć. Zabił konkubenta, a ją ranił. Nie trafi do więzienia [WIDEO]

Radzim Gaudenty/X-NewsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Poczułem radość i ulgę. Kamień spadł mi z serca. Po dwóch latach tego koszmaru, w końcu się udało - mówi Dominik, po wyroku sądu w Jeleniej Górze, który przychylił się do opinii biegłych i umorzył postępowanie w sprawie 21-latka.

Dominik był ofiarą wieloletniego prześladowania, nękania ze strony matki i jej konkubentów.

- W domu było wieczne pijaństwo, alkoholizm. Byłem bity, karano mnie, musiałem na przykład klęczeć na grochu – wylicza Dominik.

Dwa lata temu Dominik ugodził nożem matkę oraz jej konkubenta, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Stało się to podczas domowej awantury, po tym jak po raz kolejny ukradli i sprzedali rzeczy chłopaka, aby mieć pieniądze na wódkę. Dominik nie próbował uciekać, zacierać śladów. Spokojnie czekał na policję. Trafił do aresztu. Matka chłopaka przez wiele tygodni walczyła o życie w szpitalu.

- Nie szkoda mi jej nawet. Ona nie była jego warta. Zmarnowała mu życie. Całe życie był poniewierany, teraz mu zniszczyła młodość – mówiła Maria, babcia Dominika.

W trakcie śledztwa ujawniono skalę cierpień, jakich doznawał Dominik ze strony matki oraz jej partnerów. Chłopak był regularnie bity i nękany. To doprowadziło go do tego dramatycznego kroku.

- Nie wiadomo, czy gorszym było to, że matka przy nim uprawiała seks z mężczyznami i kazała mu na to patrzeć, czy zamykanie go w piwnicy. Albo to, że jak był dzieckiem matka wychodziła z domu na dwa tygodnie, a on po śmietnikach musiał szukać jedzenia. Jego całe dzieciństwo było tragedią – komentuje Dawid Karol Kołodziej z Polskiego Towarzystwa Psychopedagogicznego.

Sąd wydał decyzję, że Dominik może odpowiadać z wolnej stopy. Po trzech miesiącach 21-latek opuścił areszt.

- Mam chwile słabości, ale staram się tego nie pokazywać. Chodzę na terapię, staram się okazywać emocje i uczucia. Całe życie dusiłem w sobie te emocje i teraz widać tego skutki. Jestem zamknięty w sobie – mówi.

Po wyjściu z aresztu Dominika jego terapią zajął się Dawid Karol Kołodziej z Polskiego Towarzystwa Psychopedagogicznego.

- Dzieciństwo mocno wpłynęło na to, kim Dominik dziś jest i jak postępuje. Wszystkie problemy z emocjami, z funkcjonowaniem w społeczeństwie zaczęły się w domu rodzinnym – mówi Kołodziej i dodaje: Terapia Dominika jest bardzo wymagająca. Może trwać nawet całe życie. Przy pracy z nim można osiągnąć pewien pułap sposobu postępowania i zachowania, aby mógł w końcu zacząć normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Bo tak naprawdę on nigdy w tym społeczeństwie nie był.

W Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze zapadł wyrok. Dominik nie trafi do więzienia. Sąd uznał, że nie można go ukarać za to, co zrobił. Postępowanie zostało umorzone.

- Poczułem radość i ulgę. Kamień spadł mi z serca. Po dwóch latach tego koszmaru w końcu się udało – komentuje Dominik.

Decyzję sądu wydano na podstawie opinii zespołu biegłych, którzy uznali, że kiedy chłopak chwycił za nóż był nieświadomy tego, co robił. Dominik musi uczestniczyć w obowiązkowej, bezterminowej terapii psychiatrycznej.

- On do dziś ma poczucie winy, że nie spełniał oczekiwań matki. Miał wpojone, że matka jest dyktatorem, a on miał wykonywać jej polecenia. Przepełniało go poczucie winy. Nie potrafił się wyprowadzić, stwierdzić, że jego życie jest złe – mówi Dawid Kołodziej.

Równolegle do procesu Dominika toczyła się sprawa matki chłopaka, oskarżonej o znęcanie się nad synem. Została ona skazana na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Musi uczestniczyć w terapii dla alkoholików. Jest też pod nadzorem kuratora.

- Jestem zadowolona, że dobrze się to skończyło. Mam do siebie żal, że stworzyłam mu takie życie – mówi kobieta.

Dominik K. mieszka razem babcią i dziadkiem w jednym pokoju. Jeszcze przed feralnym dniem starał się o własne cztery kąty. W ostatnich dniach dostał ofertę mieszkania socjalnego od władz miasta Bolesławiec.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 29

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dominik

Trzymaj sie chłopaku i nie poddawaj. W koncu wywalczysz co chcesz.

G
Gość

Co za matka jak można swojemu dziecku sprawić takie dzieciństwo i tak podziwiam tego chłopca że sobie nie odebrał życia

G
Gość

przykre, ale to są skutki wolnej amerykanki

R
RamOL
5 listopada, 13:43, RamOL:

(18 )* correct

18 plus... btw do designera strony: coś przy pisaniu komentarzy nie dyga ,ze znakami specjalnym bądź kodami ASCI

R
RamOL

(18 )* correct

R
RamOL
5 listopada, 11:01, Lolo:

Oj spali się w piekle, spali.

musisz być chyba za pan brat ze zwyczajami tego miejsca skoro tak pochopie kogoś tam wysyłasz ... albo... (18 ) jesteś na prawdę blisko z "weryfikaTORAMI" kto tam trafa... ja "tam nie wiem" ale z tego co jest geneRAlnie wiadomo to książęta ... za to dużo się czyta o ich zamiłowaniu do bliższych znajomości

R
RamOL

nie ma co oceniać osoby, jeśli się nie zna w pełni sytuacji. A jestem niemal przekonany ,że nie są wszystkie fakty przedstawione jak w rzeczywistości były.... nikogo nie usprawiedliwiam,ale matka gdyby miała podejmować jakiekolwiek decyzje w pełni samodzielnie to jestem pRAwie przekonany ,że młody by nie był życiorysalnie skrzywiony. Chyba,że kobieta oprócz % miała jakieś niezidentyfikowane urojenia bo >oDZIWo

l
lolo
5 listopada, 11:01, Lolo:

Oj spali się w piekle, spali.

Oczywiscie "mamusia"

L
Lolo

Oj spali się w piekle, spali.

G
Ggggff

Wszystko dobrze ale ten konkubent ostatni co zginął(A było ich wielu)napewno nie tak samo się przyczynił jak matka A nie żyje.....

b
balbinka
4 listopada, 11:18, Gość:

Oprócz winy matki największą wina jest pl stronie Mopsów, kuratorów-gdzie oni byli kiedy dziecko tak cierpiało?!!!!!czy ktoś wkoncu weźmie się za te instytucję które "niby"tak pomagają?Chłopak był całe życie sam-bity,gnębiony,poniewierany i co nikt tego nie zauważył? szkoła?koledzy?

uwazam ze Mops powinien zareagowac.... ale. skad mogl wiedziec ze. cos. sie dzieje... gdzie byli sasiedzi wlasnie szkola koledzy rodzina. i babka chlopca... to. te osoby powinny zglosic ze cos jest nie tak do instytucji..... bo tak naprawde najblizsze otoczenie powinno wiedziec najwiecej.....

G
Gosia

Trzymam za Ciebie kciuki. Nie ogladaj sie za siebie, walcz o swoje zycie. Serce tylko boli ze nikt Ci juz dziecinstwa nie zwroci.

A
Anita

Suka do pierdla szmata

K
Kora

Chłopaku trzymaj się na matkę trzeba sobię zasłużyć a nie jak większość mówi że matkę ma się tylko jedna krew mnie zalewa jak to słyszę mam troje dzieci jestem dla nich a one dla mnie trzeba być dobrym dla dzieci ja za swoje to bym nóż wsadziła za ich krzywdę trzymam kciuki za ciebie dobrze zrobiłeś

G
Gosc

Ofiary przemocy są bez pomocy jest samowola zaś mopsy i policja zaostrza ja te sytuacje dlatego dochodzi do tragedi

Dodaj ogłoszenie