reklama

Uwaga! TVN 3.12 Ruszów: Ksiądz oskarżony o molestowanie dzieci. Parafianie: Mówił, że dzieci do niego lgną

DŚ/Uwaga!TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ruszył proces księdza Piotra M., oskarżonego o wykorzystanie seksualne dwóch dziewczynek. Do śledczych zgłosiło się łącznie 18 kobiet, które miały paść ofiarą duchownego. Większość z tych przypadków uległa jednak przedawnieniu.

Decyzją prokuratury Piotr M. został aresztowany po tym, jak jedna z matek zeznała, że podczas przygotowań do pierwszej komunii, ksiądz miał wykorzystać seksualnie jej 9-letnią córkę.

9-latka opowiedziała mamie, że ksiądz zabierał ją i drugą dziewczynkę na plebanię. Obie dziewczynki zostały przesłuchane w obecności psychologa, który uznał ich relacje za wiarygodne.

- W trakcie porannej rozmowy z córką powiedziałam jej, że będziemy chodzić na biały tydzień. Córka powiedziała, że nie chce. Zaczęłam wypytywać dlaczego. Usłyszałam wtedy, że nie lubi już księdza, boi się go, bo ją dotykał – relacjonuje jedna z matek.

Czytaj także

- Dowiedziałam się, że córka też tam była. Zawołałam ją i spytałam, czy to prawda. Wtedy wszystko opowiedziała. Opowiedziała, gdzie ksiądz ją dotykał, że chciał ją pocałować w usta, wsadzał ręce pod bluzkę, dotykał za ramiona, uda i wkładał ręce do majtek. Spytałam jej, dlaczego wcześniej mi o tym nie powiedziała. Powiedziała, że się wstydziła i bała się, że będę na nią krzyczeć – dodaje matka drugiej pokrzywdzonej.

Ksiądz Piotr M. został zatrzymany w maju tego roku. Proces przed sądem w Zgorzelcu ruszył w październiku.

- Oskarżony Piotr M. stanął przed sądem pod zarzutem popełnienia dwóch występków o charakterze seksualnym wobec dzieci poniżej 15. roku życia oraz niepełnosprawnych umysłowo. To są czynności seksualne, polegające na naruszeniu sfery intymnych dziecka, to jest dotykania sfer o charakterze intymnym, całkowanie oraz dotykanie sfer nieintymnych, ale o charakterze seksualnym - wylicza prokurator Agnieszka Kwaśniak z Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu.

67-letni Piotr M. objął parafię Zmartwychwstania Pańskiego w Ruszowie trzy lata temu. Szybko zaskarbił sobie sympatię wiernych. Był aktywny w życiu wsi i szkoły.

Czytaj także

- Był otwarty, zapraszał dzieci do kościoła i do siebie. Tradycją było przybijanie z nimi piątek. Dzieci przychodziły do niego, śpiewał z nimi, wygłupiał się. Wzbudzał zaufanie – wspomina jedna z parafianek.

Ksiądz Piotr zorganizował chór kościelny dla dziewczynek, z dziećmi wyjeżdżał na wycieczki, często bywał w szkole. Nie był katechetą, ale jako proboszcz przygotowywał dzieci do pierwszej komunii świętej.

- Wszyscy mówili, że z księdzem jest coś nie tak, że dotyka dzieci. Pełno było u niego zabawek, na plebanii stał wózek dla lalek, miał różowy szlafrok, to jest normalne? Po co księdzu to było? – pyta jedna z mieszkanek Ruszowa.

- Jak przyszedł do parafii, było wyraźnie mówione: ma nie dotykać dzieci, nie brać ich na kolana i nie głaskać. Rodzice powiedzieli mu to jasno. To potem był oburzony na mszy, że dzieci do niego lgną, a rodzice mają coś przeciwko – dodaje inna z parafianek.

Po aresztowaniu księdza, do prokuratury i dziennikarzy zgłosiło się kilkadziesiąt osób, które zeznały, co robił im ksiądz, podczas przygotowań do komunii. Pierwsze relacje są sprzed 35 lat, kiedy ksiądz był wikarym i katechetą we Wrocławiu.

- Ściągnął mi bezrękawnik. Zostałam w podkoszulce. Usadził mnie sobie na kolanach, rękę włożył pod bluzkę i tak wietrzył tę podkoszulkę, głaskał po plecach. Lubił, jak mu się szepcze do ucha i on też, zadając pytania, potrafił szeptać do ucha. Raz mnie, niby niechcący dotknął ustami w policzek – to tylko jedna z wielu opowieści sprzed lat.

Czytaj także

Ksiądz Piotr M. już jako proboszcz trafił na kilka lat z Wrocławia do Jędrzychowic i Żarskiej Wsi. Został przeniesiony do parafii w Niedźwiedzicach, gdzie spędził 18 lat. W każdej parafii przygotowywał dzieci do komunii.

- Branie dzieci na kolana nie jest przestępstwem. Przestępstwem jest branie ich na kolana po to, żeby zrobić im krzywdę, myśląc o zaspokojeniu swoich potrzeb. Niestety wciąż działa wyobrażenie, że ksiądz jest istotą aseksualną. Skoro bierze dzieci na kolana, czy je przytula, to nie ma mowy o seksie, bo ksiądz ma zawsze czyste intencje – komentuje ks. Jacek Prusak, jezuita, teolog, psycholog, psychoterapeuta, prorektor Akademii „Ignatianium”.

Większość parafian w Ruszowie podpisała się pod listem w obronie księdza, który przesłali do prokuratury.

- Nie da się na razie udowodnić tego kłamstwa, oszustwa. Powoli będziemy to robić. Nie mogę panu odpowiedzieć: „Winien, nie winien”. Pozwólmy się wypowiedzieć bratu, a przede wszystkim człowiekowi – mówi jeden z parafian popierających księdza.

Od matki, która zgłosiła sprawę na policję, odwróciła się większość mieszkańców. Była napiętnowana i poniżana. Aby ją wesprzeć, w Ruszowie pojawili się aktywiści. Z kolei ksiądz w liście z więzienia pisze o tym, jak niewdzięczni okazali się niektórzy parafianie.

„Za miłość, dobroć, poświęcony czas, dobre słowo, wyrozumiałość, uśmiech – kajdany na rękach.
Za liczne pielgrzymki, wycieczki, wyjazdy - kajdany na nogach
Za liczne pieśni, piosenki… zniewolenie i ból w sercu”.

Czytaj także

W czasie śledztwa przesłuchano kilkunastu świadków. Jednak przestępstwa seksualne wobec małoletnich przedawniają się, gdy ofiara kończy 30 lat. Dlatego, w tej sprawie oskarżenie obejmuje tylko czyny wobec dwóch dziewczynek z Ruszowa.

- Nie mam nic przeciwko temu, żeby publicznie za tego księdza odprawiano mszę. Myślę jednak, że dla ofiar dużo ważniejsze byłoby, gdyby przyjechał jakiś przełożony księdza i dał im do zrozumienia, że jest z nimi – komentuje mec. Artur Nowak, pełnomocnik rodzin poszkodowanych dziewczynek.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dingo8

Bardzo dobrze, że media zajmują się pedofilami. Ale za mało. Ja na przykład szukam w tej gazecie szczegółów molestowania setek dziewczynek przez znanego artystę Krzysztofa Sadowskiego oraz wielu innych związanych nie tylko z branżą muzyczną... doczekam się?

k
katolik z Fary

Sa tacy byli suspendowani kaplani jak Ks. Stanisław Guzy pupil arcy Michalika (obecnie jako proboszcz w Jaworniku Polskim) piszacy na forum jako Brzeszczot z Kurii Przemyskiej ktorzy na FORUM pisza (a wiec glosza) ze :

PAN BOG wielce sobie zyczy aby kaplani rypali dzieci lub prafian/ki na CHWALE Boza.

Albowiem wedlug jego poglądów wytrysk spermy “swietego ksiedza” w odbytnice lub w pochwe dziecka lub parafianki jest NA CHWALE BOZA.

Glosi wiec ze nie wolno ksiezy SADZIC na ziemi, a o karaniu ksiezy za pedofilie jak sie to brzydko nazywa, to trzeba calkiem zapomniec!

Ksieza robia to NA ZYCZENIE BOGA.

Takim ksiezom nalezy dawac dodatkowe DOTACJE FINANSOWE, aby zwiekszyc ich poziom komfortowego zycia, samochody najwyzszej jakosci do poruszania sie, wczasy zagraniczne nawet na Pacyfiku w celach odpoczynku po wykonywaniu wszelkich orgii seksualnych, gdy poswiecaja siebie i swoje zdrowie DLA DOBRA BOGA.

G
Gość

Dziwny ten nasz ciemny naród, mohery bronią zboczeńca,a piętnują kobietę która to zgłosiła.Straszna ciemnota !!!

G
Gość

Największym problemem nie są zboki w koloratkach ale oczadziali rodzice którzy sami prowadzą swoje niewinne dzieci w ich łapy.

G
Gość

Każdy ksiądz to jakiś wynalazek. Normalny facet przecież nie pójdzie na księdza. Ludzie obudźcie się.😥

D
Diablo

Nabić na PAL tego zboczenca, jak Azję w Panu Wołodyjowski, wypedzic emigrantów do Watykanu

Dodaj ogłoszenie