UWAGA! TVN 14.09 Siedlce: Śmierć po porodzie, rodzice winą obarczają szpital. Dyrektor: "Los tego dziecka oparł się o 20 zł"

UWAGA! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Źródło: TVN

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Antoś żył zaledwie 13 dni. Rodzice za śmierć syna obwiniają położną, która odbierała poród i lekarza dyżurnego. Twierdzą, że rodzącej odmówiono cesarskiego cięcia i odłączono KTG monitorujące pracę serca, gdy tętno dziecka spadało. Reportaż UWAGA! TVN

- Badanie KTG trwające kilka godzin może kosztować, jeżeli chodzi o taśmę, 15-20 zł. Czyli tak naprawdę, o 20 zł oparł się los tego dziecka. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia – mówi ginekolog, dr Ryszard Frankowicz.

Marlena Deniszewska jest pielęgniarką w Szpitalu Miejskim w Siedlcach. To tam zdecydowała się urodzić swoje dziecko. Jak mówi, ciąża przebiegała bez zakłóceń. Antoś miał przyjść na świat zdrowy.

- Byliśmy bardzo szczęśliwi, od samego rana pakowaliśmy się, żeby wszystko mieć gotowe. Czekaliśmy i odliczaliśmy, kiedy zobaczymy synka. Trafiłam po godzinie 13 na oddział patologii ciąży, zrobiłam KTG i wszystko było w porządku. Zdrowy, silny chłopak – opowiada Marlena Deniszewska.

Te groźne choroby wracają, bo nie szczepimy dzieci [LISTA]

Po podaniu oksytocyny, czyli hormonu wywołującego poród, zaczęły się problemy. - Skurcze były bardzo silne, prosiłam o znieczulenie. Dostałam gaz, który mi nie pomagał - tłumaczy mama chłopca. Na sali porodowej nad rodzącą opiekę sprawowała położna.

- Kilkukrotnie prosiliśmy o znieczulenie i cesarskie cięcie. Mama czuje, jeżeli coś się dzieje złego z dzieckiem. Krzyczeliśmy, żeby zadzwonili po lekarza, bo wiedzieliśmy, że Marlena nie da rady urodzić naturalnie. Położna zwracała nam uwagę, że mamy jej nie pouczać, bo ona ma 20 lat stażu i jeśli coś się nam nie podoba, to możemy wyjść z sali – dodaje Tomasz Borysowski, tata chłopca.

Pani Marlena przekonuje, iż wielokrotnie alarmowała, że nie da rady urodzić siłami natury. - Było podłączone KTG i po 15 minutach, kiedy była trzecia faza skurczów, zaczęło spadać tętno dziecka ze 120 na 70 – wspomina pani Marlena.

KTG monitoruje pracę serca płodu. - Alarm było słychać na całej sali. Położna odpięła KTG i wyłączyła alarm. Nie wzywała lekarza, zero reakcji. Ona była tam sama, była szefem i robimy wszystko tak, jak ona chce – dodaje Tomasz.

Jak mówią rodzice, tętno dziecka nie było kontrolowane w żaden sposób do końca porodu. Trwało to ok. 30 minut. Po tym czasie pani Marlena urodziła Antosia.

Tych rzeczy nie powinny jeść Twoje dzieci! Co często im poda...

- Położna rzuciła go na mnie. Gdybym go nie złapała, to by spadł. Był cały siny. Myśleliśmy, że jest to chwilowe. Powiedziałam: „Mój synku kochany”, a położna odpowiedziała: „Teraz mój synku kochany? Widzisz, co narobiłaś? Mówiłam, żebyś bardziej rozszerzyła nogi i zaczęła przeć”.

Dopiero po paru minutach, jedna z pań przywróciła mu akcję serduszka. Mały nigdy nie zapłakał. Nigdy nie usłyszeliśmy jego głosu – opowiada Marlena i dodaje, że położna to ją obwiniała za problemy, które pojawiły się przy porodzie. Ale nie tylko to zachowanie zaskoczyło rodziców.

- Kiedy synkowi próbowali przywrócić czynności życiowe, położna w końcu usiadła do dokumentacji i z uśmiechem zaczęła mówić, że jutro przyjeżdżają do niej goście, są imieniny męża, a ona nie miała kiedy upiec ciast, bo musi siedzieć w pracy. Kiedy walczono o życie mojego synka, ona miała problem z imieninami męża – płacze mama Antosia.

Antoś w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala w Warszawie. Od momentu urodzenia, leżał podłączony do respiratora.

Tutaj kobiety rodzą dzieci. Tak wyglądają porodówki w polski...

- Mieliśmy nadzieję, że przeżyje. Skoro łapał nas za palec, poruszał stópkami, odczuwał łaskotki. Niestety, odszedł od nas 1 sierpnia, o godzinie 4:55 – mówi pani Marlena. Chłopiec żył tylko 13 dni.

- Wiele spraw kończących się w taki sposób, wynika z nieuwagi, niedbalstwa, wadliwego nadzoru lekarza oraz lekceważącego stosunku do porodu. Jeżeli nie używano KTG przy podawaniu oksytocyny, wina położnej a w szczególności lekarza jest bezdyskusyjna - komentuje ginekolog dr Ryszard Frankowicz ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjenta.

O tym, że po podaniu oksytocyny czyli hormonu wywołującego poród, należy monitorować stan dziecka przy pomocy KTG, mówią zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Rodzice Antosia otrzymali dokumentację medyczną ze szpitala dopiero po tygodniu. Pani Marlena stwierdziła, że jeden z jej podpisów został sfałszowany.

- Jest tu napisane, że odmówiłam badania KTG, a to nie jest prawda. Natomiast pięć minut przed porodem, pojawiła się informacja dopisana innym długopisem, o stanie tętna dziecka. Skąd pojawił się taki odczyt, skoro KTG było odłączone, a ani położna ani lekarz, nie osłuchiwali brzucha? – pyta pani Marlena.

Dyżurującemu lekarzowi rozmowę z dziennikarzami odradził adwokat. Położna wyjechała na urlop. W imieniu szpitala wypowiedział się jego dyrektor.

Przez te choroby gorzej się uczą. Twoje dziecko też ją ma?

- Powołana została komisja w składzie pięcioosobowym, bada sprawę i ocenia sposób postępowania w trakcie całej akcji porodowej – mówi Mirosław Leśkowicz, dyrektor Szpitala Miejskiego w Siedlcach i dodaje: - Szpital nie komentuje tego, co się wydarzyło w trakcie porodu.

- Badanie KTG trwające kilka godzin, może kosztować jeżeli chodzi o taśmę, 15 – 20 zł. Czyli tak naprawdę, los tego dziecka oparł się o 20 zł. A podkreślam, było to dziecko urodzone bez wad wrodzonych i w pełni zdolne do życia. – przyznaje dr Ryszard Frankowicz ze Stowarzyszenia Obrony Praw Pacjenta.

Wydarzenia na sali porodowej, będą analizować również śledczy z prokuratury. Zostało wszczęte postępowanie w sprawie błędu w sztuce lekarskiej, który doprowadził do śmierci Antosia.

- Na chwilę obecną, został przesłuchany ojciec dziecka. Potwierdzam, że z jego zeznań wynika, że zarzuca błędy jeśli chodzi o położną i lekarza. W trakcie przesłuchania podawał również takie okoliczności, że jego zdaniem podpis na dokumentacji lekarskiej został podrobiony i dlatego też dokumentacja została zabezpieczona. KTG również zostało zabezpieczone – mówi Katarzyna Wasak z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach.

- Obiecaliśmy synkowi, że każdy, kto odebrał mu życie, poniesie konsekwencje – dodaje mama chłopca.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 60

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kraj 3 świata

Banana Republik

P
Polska w ruinie

POLSKA W RUINIE

k
krak
8 września, 09:17, Tata:

Większość z nich to konowaly!!!

W siedleckich szpitalach dzieje się często tragedia, np.taki Ukrainiec na siłę przyjmując osobę na oddział po traumie związanej po śmierci bliskiej osoby, nie ma żadnej empatii, grozi sądem pod przymusowym leczeniem!!! nie biorąc pod uwagę, że ta osoba właśnie przechodzi koszmar i nie życzy sobie leczenia na oddziale psychiatrycznym tylko prosi o leki na uspokojenie!!!

To skandal za skandalem!!!

jaki ukrainiec? zakaz pracy ukrow w polskich szpitalach. chyba ze umie mowic po polsku i ma polskie obywatelstwo i polskie korzenie.

T
Tata

Większość z nich to konowaly!!!

W siedleckich szpitalach dzieje się często tragedia, np.taki Ukrainiec na siłę przyjmując osobę na oddział po traumie związanej po śmierci bliskiej osoby, nie ma żadnej empatii, grozi sądem pod przymusowym leczeniem!!! nie biorąc pod uwagę, że ta osoba właśnie przechodzi koszmar i nie życzy sobie leczenia na oddziale psychiatrycznym tylko prosi o leki na uspokojenie!!!

To skandal za skandalem!!!

R
Rene

Szlakby trafił tę służbę zdrowia,

Z
Zibi

A niech w meczarniach okrutnych Pan niebieski do siebie tę raszplę do siebie zabierze

R
Rodzic Antosia

Dodając jeszcze, w zawodzie tj.polozna czy lekarz powinny byc robione testy psychologiczne, przynajmniej raz w roku...zwlaszcza położonym. Jak widac nie umieją panowac nad emocjami, a cierpia na tym niewinni ludzie.

R
Rodzic Antosia

Rodzicom Antosia składam ogromne wyrazy współczucia. Jestem rodzicem Antosia i nie wyobrażam sobie, że przez lekceważące podejście personelu miałoby dojść do takiej tragedii. Bóg dał życie, a człowiek przyczynił się do odebrania. Ta położna zapewne nie jest wierząca. Gdzie jej moralność i etyka?! Gdzie powołanie?! Jeśli miała tak trudny dzień, to lepiej było zostać w domu, wziąć urlop na żądanie, a nie przyjść do pracy i wyładowywać się na rodzących oraz na bezbronnych 'aniołkach'!!! Zostanie rozliczona na drugim świecie. Jednak teraz też powinna ponieść najsurowszą z możliwych kar jakie można w takiej sytuacji wymierzyć. A komentującym, którzy mieszają do tego wątek pieniężny, niech się sumienie otworzy! Ludzie! Żadne pieniądze nie zwrócą Rodzicom Antosia i nie uśmierzą bólu z którym przyszło Im żyć. Czyją miarą mierzycie pisząc takie zarzuty wobec Rodziców Antosia?! A swoją drogą, jeśli już wtrącacie ten wątek, to lepiej może życzyć Rodzicom, żeby położna została obciążona porządnym zadośćuczynieniem pieniężnym dla Rodziców. Najlepiej do końca życia. Zamiast wezwać lekarza w chwili trudności, ona odłącza ktg... Czemu miało to służyć? Podniesieniu statystyk śmiertelności?

Drodzy Rodzice łącząc się z Wami w bólu i smutku życzę Wam siły i łask.

G
Gość

MOJA MATKE POLSCY BANDYCI W KITLACH w SZPITALI Jana Pawla 2 w KRAKOWIE odlaczyli od aparatury bo potzrebowali miejsce dla kogos innego POLIN KRAJ BANDTOW W KITALCH LAJDAKOW I PRZESTEPCOW po tyym haniebmym czynie wyjechalem z tego GOOWNA NA ZAWSZE!!!

G
Gość

TE CURVE POLOZNA BYM OLUPIL ZE SKORY TE SUKE ZWOLNIC BYDLE W TRYBIE NATYCHMIASTOWM i zamknac w wiezieniu na 10 lat.

G
Gość
24 sierpnia, 17:23, Gość:

Smutne. Nasuwa sie jednak kilka pytan.. Dlaczego wywolanie w 38 tc skoro ciaza przebiegala prawidlowo? I kto w rozpaczy po maleńkim dziecku myśli o tym zeby nagrywac martwe dziecko..

Nie ma cesarek "na życzenie", trzeba przec, nikt nie mowil ze porod silami natury nie boli... Skurcze po oksytocynie sa BARDZO mocne... Dlaczego pani Marlena nie doczekała do terminu?

Oczywiście, kazdy kij ma dwa konce.. Gdzie byl lekarz, ktory jest tak bardzo polecany? Dlaczego zalecil wywolanie? Dlaczego nikt nie kontrolowal zapisu ktg?

Rodzicom BARDZO współczuję, to wielka strata.

Niech dochodzenie prokuratury dojdzie do tego, kto rzeczywiście odpowiedzialny jest za smierc maleństwa

26 sierpnia, 11:11, Gość:

Jesteś IDIOTA-IDIOTKA. O mało nie straciliśmy dziecka bo lekarze nie chcieli zrobić cesarki. Przedłużający się poród, oksytocyna nic nie dała, chamska położna. Jak się okazał dziecko było całe owinięte pępowiną - cud że się nie udusiło. Poród zakończony próżno ciągiem. Miałeś/Miałaś lekki poród, niepowikłany - zamilcz.

26 sierpnia, 21:28, Gość:

Współczuję autorowi/autorce podejścia do życiai znieczulicy.. Przykro mi, że tacy ludzie chodzą po tym świecie.. Jeśli ktoś tego nie przeżył niech lepiej nie komentuje jak ma pisać takie komentarze.. Oby ludzie odpowiedzialni za śmierć Antosia ponieśli tego konsekwencje i nie wrócili do pracy w zawodzie..

Autorka może jest jedną z tych położnych, które powinny do końca życia nie mieć dostępu do ciężarnych kobiet. Przed wymierzeniem sprawiedliwości przez ojców, chroni je te barbarzyńskie prawo. Uderzysz sukę - odpowiadasz jak za człowieka. Mój przykład: godzina dwudziesta, czyli czas, aby osoby ZAWSZE niepożądane, czyli ojcowie zmyli się z sali. Żona akurat leżała sama. Poprosiła jeszcze, abym jej pomógł pójść do toalety, bo była po cesarce. Wracamy, a mały kurdupel w czarnym uniformie rzecze do mnie tymi słowy: chciałabym, aby pan już znikł. Tylko groźba odsiadki uchroniła, to ścierwo ze szpitala wojewódzkiego w Bielsku - Białej w 2016 roku. Jeżeli to czyta, to wie, że chodzi właśnie o nią. Gdybyśmy żyli w normalnym, a nie teoretycznym kraju, to to takie szumowiny w najlepszym przypadku jechałyby na szmacie. Uważam, że powinno dopuścić się większą ilość położników - mężczyzn. Mężczyzn, a nie psycholi i rurkowców robiących kupę ze strachu przed lekarzem, czy położną. Podobnie jak to jest w prywatnej praktyce lekarskiej (czyli w naturze) z ginekologami - większość, to mężczyźni i najczęściej kobiety wybierają ginekologów właśnie mężczyzn.

Niestety, nie żyjemy w normalnym, wolnym kraju, tylko w kolonii zarządzanej przez pomioty spłodzone pod folwarcznymi żłobami tudzież w komórkach na węgiel miejskich familoków.

Pozdrawiam wszystkie Mamy i Ojców, którzy ucierpieli od tego antyludzkiego, szatańskiego systemu promującego człekokształtne, niedouczone, pozbawione empatii kreatury i współczuję tym wszystkim rodzinom, które przez te kanalie straciły dzieci.

Na koniec coś "optymistycznego": prokuratura umorzy sprawę, a jeżeli nie, to sąd dystryktu polin ogłoszonym wyrokiem napluje Państwu w twarz.

Pozdrawiam świadomą cząstkę Polaków.

G
Gość
24 sierpnia, 17:23, Gość:

Smutne. Nasuwa sie jednak kilka pytan.. Dlaczego wywolanie w 38 tc skoro ciaza przebiegala prawidlowo? I kto w rozpaczy po maleńkim dziecku myśli o tym zeby nagrywac martwe dziecko..

Nie ma cesarek "na życzenie", trzeba przec, nikt nie mowil ze porod silami natury nie boli... Skurcze po oksytocynie sa BARDZO mocne... Dlaczego pani Marlena nie doczekała do terminu?

Oczywiście, kazdy kij ma dwa konce.. Gdzie byl lekarz, ktory jest tak bardzo polecany? Dlaczego zalecil wywolanie? Dlaczego nikt nie kontrolowal zapisu ktg?

Rodzicom BARDZO współczuję, to wielka strata.

Niech dochodzenie prokuratury dojdzie do tego, kto rzeczywiście odpowiedzialny jest za smierc maleństwa

26 sierpnia, 11:11, Gość:

Jesteś IDIOTA-IDIOTKA. O mało nie straciliśmy dziecka bo lekarze nie chcieli zrobić cesarki. Przedłużający się poród, oksytocyna nic nie dała, chamska położna. Jak się okazał dziecko było całe owinięte pępowiną - cud że się nie udusiło. Poród zakończony próżno ciągiem. Miałeś/Miałaś lekki poród, niepowikłany - zamilcz.

Współczuję autorowi/autorce podejścia do życiai znieczulicy.. Przykro mi, że tacy ludzie chodzą po tym świecie.. Jeśli ktoś tego nie przeżył niech lepiej nie komentuje jak ma pisać takie komentarze.. Oby ludzie odpowiedzialni za śmierć Antosia ponieśli tego konsekwencje i nie wrócili do pracy w zawodzie..

G
Gość
24 sierpnia, 17:23, Gość:

Smutne. Nasuwa sie jednak kilka pytan.. Dlaczego wywolanie w 38 tc skoro ciaza przebiegala prawidlowo? I kto w rozpaczy po maleńkim dziecku myśli o tym zeby nagrywac martwe dziecko..

Nie ma cesarek "na życzenie", trzeba przec, nikt nie mowil ze porod silami natury nie boli... Skurcze po oksytocynie sa BARDZO mocne... Dlaczego pani Marlena nie doczekała do terminu?

Oczywiście, kazdy kij ma dwa konce.. Gdzie byl lekarz, ktory jest tak bardzo polecany? Dlaczego zalecil wywolanie? Dlaczego nikt nie kontrolowal zapisu ktg?

Rodzicom BARDZO współczuję, to wielka strata.

Niech dochodzenie prokuratury dojdzie do tego, kto rzeczywiście odpowiedzialny jest za smierc maleństwa

Jesteś IDIOTA-IDIOTKA. O mało nie straciliśmy dziecka bo lekarze nie chcieli zrobić cesarki. Przedłużający się poród, oksytocyna nic nie dała, chamska położna. Jak się okazał dziecko było całe owinięte pępowiną - cud że się nie udusiło. Poród zakończony próżno ciągiem. Miałeś/Miałaś lekki poród, niepowikłany - zamilcz.

G
Gość

Smutne. Nasuwa sie jednak kilka pytan.. Dlaczego wywolanie w 38 tc skoro ciaza przebiegala prawidlowo? I kto w rozpaczy po maleńkim dziecku myśli o tym zeby nagrywac martwe dziecko..

Nie ma cesarek "na życzenie", trzeba przec, nikt nie mowil ze porod silami natury nie boli... Skurcze po oksytocynie sa BARDZO mocne... Dlaczego pani Marlena nie doczekała do terminu?

Oczywiście, kazdy kij ma dwa konce.. Gdzie byl lekarz, ktory jest tak bardzo polecany? Dlaczego zalecil wywolanie? Dlaczego nikt nie kontrolowal zapisu ktg?

Rodzicom BARDZO współczuję, to wielka strata.

Niech dochodzenie prokuratury dojdzie do tego, kto rzeczywiście odpowiedzialny jest za smierc maleństwa

A
Aga

Gdzie ta polityka prorodzinna w tym szpitalu? A swoją drogą w szpitalu max 10 lat pracy , potem personel jest wypalony wiem bo sama byłam pielęgniarką i po kilku latach miałam tego dosyć. Zmieniłam zawód.

Dodaj ogłoszenie