Ustawa refundacyjna. Aptekarze zaczynają swój protest, lekarze z niego rezygnują

Redakcja
Nie chcemy być karani za błędy lekarzy na receptach - protestują aptekarze
Nie chcemy być karani za błędy lekarzy na receptach - protestują aptekarze Marzena Bugała/Polskapresse
Udostępnij:
Część lekarzy swój protest pieczątkowy już kończy. Za to do akcji wkraczają aptekarze. Wielu z nich zamierza zamknąć w poniedziałek apteki między 13 a 14. Taką decyzję podjęła w sobotę Naczelna Izba Aptekarska, która nie jest zadowolona z nowelizacji ustawy refundacyjnej. Posłowie nie spełnili bowiem części aptekarskich postulatów. Chodziło głównie o wprowadzenie abolicji dotyczącej karania za przyjmowanie źle wypełnionych recept.

Jak przyznają ci farmaceuci, którzy do protestu się przyłączą, normalnie realizowane będą tylko recepty w nagłych przypadkach. Co to oznacza? Jak mówią aptekarze, obsługiwani będą np. pacjenci z nadciśnieniem tętniczym, dla których nieprzyjęcie leku może mieć poważne konsekwencje zdrowotne.

Ale aptekarze protestują już od środy. I wyjątkowo rygorystycznie sprawdzają lekarskie recepty pod kątem tego, czy są poprawnie wypełnione i czy nie ma na nich słynnej już pieczątki "Refundacja do decyzji NFZ". Pacjenci z takimi receptami w aptece nic nie załatwią. Jak przyznają aptekarze, to forma ochrony ich samych przed horrendalnymi karami, które nakładać na nich mogą inspektorzy NFZ. Teraz idą dalej - na godzinę chcą zamykać apteki na klucz.

- Liczymy na to, że dzięki protestowi osiągniemy takie same warunki, jakie wywalczyli lekarze. Nie chcemy być karani za ich błędy na receptach - mówi właścicielka jednej z aptek. Ale jednocześnie zapewnia: - Mimo że apteka będzie przez godzinę zamknięta, to w sytuacji, w której życie pacjenta mogłoby być zagrożone, lek zostanie wydany. W innych aptekach decyzji nie było do ostatnich godzin. Farmaceuci zastanawiali się, czy przyłączyć się do protestu.

- Na razie mamy informację, że pracujemy normalnie. Decyzję podejmie szefowa, najprawdopodobniej z samego rana - dowiedzieliśmy się w jednej z aptek. - Naczelna Rada Aptekarska wypowiedziała się na ten temat wczoraj, a każdy z kierowników do tej sprawy na pewno podejdzie indywidualnie - wyjaśnia farmaceutka pełniąca niedzielny dyżur w aptece.

Farmaceuci deklarują też, że rozważają ogłoszenie strajku włoskiego i skierowanie ustawy refundacyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem już w środę poprawkami do nowej ustawy refundacyjnej zajmie się senacka Komisja Zdrowia. To ostatnia szansa na spełnienie postulatów aptekarskiego środowiska.

- Jeśli poszło się na rękę jednemu środowisku zawodowemu, czyli lekarzom, to należy spróbować zrozumieć też aptekarzy - uważa prof. Marek Ziółkowski, senator PO. - Na pewno jest wola senatorów, by przyjąć rozwiązania korzystne dla farmaceutów. Czekają nas trudne negocjacje między szefem senackiej komisji Zdrowia a rządem. Te mogą być naprawdę trudne, bo Ministerstwo Zdrowia aptekarzom nie pozostawia wielu złudzeń. I nie godzi się na zniesienie kar za wydawanie złych leków i preparatów ze źle wypełnionych recept.

- Osoby, które wydają leki na podstawie recept wypisanych zgodnie z obowiązującym prawem, muszą ponosić odpowiedzialność za to, co robią. Tu chodzi o publiczne pieniądze - mówił w sobotę Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Zdaniem resortu nie można też mówić o nierównym traktowaniu przez rząd aptekarzy. Dlaczego? Bo lekarze ponoszą odpowiedzialność na podstawie umów z NFZ i ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Farmaceuci - na podstawie umów z NFZ i ustawy refundacyjnej.

Są też dobre wiadomości, gdyż od dzisiaj lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego z kolei obiecują, że przestaną wbijać na receptach pieczątkę "Refundacja do decyzji NFZ" i będą wypełniać druki zgodnie z nowymi przepisami.

A. Górska, T. Nyczka

CZYTAJ TEŻ:
* Lekarze do RPP: Liczyliśmy na wdzięczność, a nie grożenie karami
* Nad Arłukowiczem wisi duch poprzedniczki. ''Myśli, że jest nieomylny, dąsa się na pacjentów''
* Aptekarze zaostrzą protest. Recepty z pieczątką nie będą realizowane
* Pacjenci dopłacą aż 302 mln zł. Raport o nowej liście leków refundowanych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LEKARKA
LEKARZ MA BADAĆ DIAGNOZOWAĆ LECZYĆ..........LICZYĆ %%%%%%% REFUNDACJI AAAAAA !TO NIECH HANDLUJE-SPRZEDAJE LEKI ..........I ZBIERA ZYSKI ------BĘDĘ MIĘĆ NA KARY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
c
clark
Gdyby Arłukowicz był aptekarzem karani byliby lekarze ,a tak kruk...
c
czytelnik
Chyba nie przeczytałeś co napisał aptekarz. Ciekawe czy byłbyś zadowolony gdybyś dostał mandat za to, że inny kierowca przejechał na czerwonym świetle? Pomyśl zanim napiszesz.
p
powariowali
Widzieliście przykład, żeby jakiś normalny sklepikarz strajkował przed swoim klientem?
g
gdy
czego NIE MOŻNA powiedziec o lekarzach, którzy jak co roku, tradycyjnie przygotowali PACJENTOM droge krzyzowa
a
aptekarz
Panie ministrze, a nawet wiceministrze. Nic Pan nie rozumie. Aptekarze zgadzają się z tym, że "Osoby, które wydają leki na podstawie recept wypisanych zgodnie z obowiązującym prawem, muszą ponosić odpowiedzialność za to, co robią." Ale NFZ potrafi ukarać aptekę za błędy, które przy wypisywaniu recepty popełni lekarz. Recepta z błędami, to recepta wystawiona niezgodnie z obowiązującym prawem. Pytam, czy apteka ma odmówić choremu na serce, nadciśnienie czy inną chorobę starszemu człowiekowi leku tylko dlatego, że lekarz żle odcisnął pieczątkę. Pan pewnie by tak zrobił. Pan nie wie co to jest sumienie, wrażliwość na krzywdę drugiego człowieka.
Więcej informacji na stronie głównej PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie