Marszałek Sejmu Ewa Kidawa-Błońska w radiowej Trójce przyznała dziś w czwartek 10 września, że małe są szanse by Sejm tej kadencji uchwalił ponownie ustawę dającą prawo kredytobiorcom do przewalutowania kredytów. Oznacza to, że przepisy o przewalutowaniu w ogóle nie wejdą w życie.

5 sierpnia Sejm uchwalił ustawę o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych w związku ze zmianą kursu walut obcych do waluty polskiej. Zgodnie z procedurą legislacyjną ustawa trafiła do Senatu. Senat 4 września wniósł do niej poprawki. A w takiej sytuacji ustawa musi być przez Sejm uchwalona ponownie; posłowie mogą poprawki przyjąć albo je odrzucić.

Największe kontrowersje budzi ustawowa regulacja dotycząca podziału kosztów przewalutowania kredytów.

Według pierwotnego projektu, złożonego w Sejmie przez posłów Platformy Obywatelskiej, koszt ten miał po połowie obciążać bank oraz kredytobiorcę. Ustawa przyjęta w sierpniu przez Sejm ustaliła odmiennie te proporcje, obciążając banki aż 90 proc. kosztów przewalutowania, a za takim rozwiązaniem głosowali m.in. posłowie PSL – partii, która jest w rządowej koalicji. Senat, w którym PO ma przewagę, w ramach poprawek chce przywrócić pierwotny podział kosztów po połowie. Jednak rząd obawia się, że koalicjant w głosowaniu nad poprawkami Senatu mógłby znów zachować się nielojalnie, co oznaczałoby odrzucenie poprawki Senatu i ostateczne uchwalenie przepisu obciążającego banki 90 proc. kosztów przewalutowania.


Jak mówi się nieoficjalnie, dopóki PO nie będzie miała gwarancji lojalności koalicjanta, uchwała Senatu z poprawkami nie trafi na posiedzenie plenarne Sejmu, a w konsekwencji ten nie zdąży się nią zająć przed wyborami.

W tej kadencji Sejmu, przed zbliżającymi się wyborami, poza trwającym aktualnie posiedzeniem Sejmu planowane jest tylko jeszcze jedno. W praktyce to ostatecznie od marszałka Sejmu zależy czy na posiedzeniu plenarnym rozpatrzony zostanie określony projekt. Zresztą by poprawki zgłoszone przez Senat trafiły pod głosowanie, wcześniej musi się nimi zająć odpowiednia komisja sejmowa – w tym przypadku komisja finansów publicznych. Jej szefowa, Krystyna Skowrońska poinformowała w czwartek, że prace komisji nad poprawkami Senatu nie będąłatwe, tym bardziej że komisja otrzymała dodatkowe ekspertyzy.

Ponadto porządek trwającego obecnie posiedzenia Sejmu całkiem niespodziewanie został uzupełniony o projekt ustawy o wsparciu dla kredytobiorców złotówkowych, na którym obecnie ogniskuje się aktywność Komisji Finansów Publicznych. Jak powiedział AIP Paweł Majtkowski główny analityk Centrum Finansowego Aviva, ten drugi projekt ma charakter uniwersalny i mógłby być substytutem przepisów ustawy frankowej gdyby ostatecznie Sejm nie zdążył uchwalić jej w tej kadencji.

Problem w tym jednak, że odbycie pełnej procedury legislacyjnej dla ustawy złotówkowej jest też mało prawdopodobne, choć teoretycznie możliwe. Aby jednak tak się stało, Sejm musiałby odbyć wszystkie czytania i uchwalić ustawę podczas bieżącego posiedzenia. Przed wyborami odbędzie się bowiem jeszcze tylko jedno posiedzenie Senatu; ten zaś musi podjąć uchwałę w sprawie losów nowej ustawy (złotówkowej); musi zająć się nią formalnie, nawet gdyby nie chciał wnosić poprawek.