USA: Zmarł 22-letni student Otto Warmbier, który był...

    USA: Zmarł 22-letni student Otto Warmbier, który był więziony w Korei Północnej

    Kazimierz Sikorski (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Otto Warmbier
    1/4
    przejdź do galerii

    Otto Warmbier ©Kyodo/EAST NEWS

    Prezydent Donald Trump nazwał północnokoreańskie władze „brutalnym reżimem” po tym, jak poinformowano o śmierci 22-letniego studenta amerykańskiego Otto Warmbiera.


    Z kolei rodzice Otto dodali, iż był on w Korei Północnej poddawany „okrutnym torturom”. Przez ponad 15 miesięcy Warmbier był więziony przez komunistyczne władze, skazany za kradzież materiałów propagandowych. Amerykanin przebywał na wycieczce w Korei Północnej. Kilka dni temu w geście humanitarnym, jak ogłosił Pjongjang studenta zwolniono i przetransportowano do Stanów Zjednoczonych. Był on w śpiączce i mimo wysiłków amerykańskich medyków nie udało się nawiązać z nim kontaktu.

    Rodzice Otto, Fred i Cindy ogłosili, iż ich syn zmarł w szpitalu w Cincinnati, gdzie walczono o jego życie. - Kiedy Otto wrócił do domu nie mówił, nie widział i nie reagował na żadne polecenia - napisali rodzice studenta w oświadczeniu.

    Dodali, iż Otto był w Korei Północnej poddawany brutalnym torturom i obecne wyjaśnienia Pjongjangu w sprawie okoliczności śmierci ich syna są nieprzekonywujące.

    CZYTAJ TAKŻE: Kim Dzong Un jest koreańskim Królem-Słońce, ale bez korony

    Północnokoreańskie władze ogłosiły, że Warmbier zatruł się jadem kiełbasianym, co doprowadziło do paraliżu. Miało to stać się zaraz po jego procesie w marcu ubiegłego roku, w którym został skazany na kilkanaśćie lat ciężkich robót. Amerykanin miał wtedy dostać środki nasenne po których zapadł w śpiączkę.

    Specjaliści ze szpitala w Cinncinati, którzy zajmowali się studentem tylko przez krótki czas ogłosili jednak, iż nie stwierdzili u Warmbiera śladów zatrucia jadem kiełbasianym. Dodali, że cierpiał on na „poważne neurologiczne schorzenie”, którego przyczyny pozostają jednak nieznane.

    Firma Young Pioneer Tours z siedzibą w Chinach, która zorganizowała wyjazd do Korei Północnej i w którym uczestniczył Warmbier ogłosiła, że zawiesza przyjmowanie zgłoszeń od obywateli USA, którzy chcieliby udać się do Korei Płn.

    W kraju rządzonym przez Kim Dzon Una nadal przebywa w więzieniach trzech obywateli amerykańskich.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sam sie prosil o klopot !!!

    atol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 21

    Pojechal do Korei Polnocnej, pozrywal plakaty o tematyce rewolucyjnej w hotelu w ktorym mieszkal no bo przeciez Amerykaninowi nikt nie podskoczy. Dostal 15 lat w obozie pracy w celu rehabilitacji...rozwiń całość

    Pojechal do Korei Polnocnej, pozrywal plakaty o tematyce rewolucyjnej w hotelu w ktorym mieszkal no bo przeciez Amerykaninowi nikt nie podskoczy. Dostal 15 lat w obozie pracy w celu rehabilitacji i resocjalizacji. Po kilkunastu m-cach pobytu plakal jak dziecko zeby go stamtad wyciagnac. Czy sa nastepni ohotnicy z USA do zrywania plakatow w Koreii ???zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zdrowy rozsądek

    M (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 1

    Uważasz że Korea przedstawiła prawdziwą wersję zdarzeń? Chłopak mogł zupełnie nic nie zrobić i zostać zwyczajnie wrobiony. "Dowody" w postaci taśmy z nagraniem są niewyraźne, cała akacja mogła być...rozwiń całość

    Uważasz że Korea przedstawiła prawdziwą wersję zdarzeń? Chłopak mogł zupełnie nic nie zrobić i zostać zwyczajnie wrobiony. "Dowody" w postaci taśmy z nagraniem są niewyraźne, cała akacja mogła być zwyczajnie ustawiona. Tak samo jak nieprawdziwy okazał się powód zapadnięcia w stan śpiączki.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Amerykanie nie zaprzeczaja ze zrywal plakaty ...

    atol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    .... tylko ze kara jest niewspolmiernie za wysoka do wykroczenia. Kto ze zdrowym zmyslem jedzie do Korei Pln. czy na Kube i zrywa symbole rewolucyjne. Pokazywali w TV ( mieszkam w Kanadzie) jego...rozwiń całość

    .... tylko ze kara jest niewspolmiernie za wysoka do wykroczenia. Kto ze zdrowym zmyslem jedzie do Korei Pln. czy na Kube i zrywa symbole rewolucyjne. Pokazywali w TV ( mieszkam w Kanadzie) jego sylwetke, to byl student aktywista ktory myslal ze zmieni swiat na "amerykanski" styl demokracji i chcial zaczac od Korei. Wczoraj wyszla propozycja od senatorow zeby kazdy wyjezdzajacy do Korei podpisywal zaswiadczenie ze bierze na sebie odpowiedzialnosc za cokolwiek sie z nim stanie, bo pozniejsze dyplomatyczne proby uwolnienia ich sa dlugotrwale (1.5 roku) i kosztowne (Koreanczycy chca cos w zamian np. zniesienia sankcji). Obecnie w Korei Pln. jest 3 obywateli USA ktorzy sa przetrzymywani od kilku lat pomimo zabiegow dyplomatycznych wielu krajow. Po co tam wiec jechac zeby robic klopot sobie i angazowac pozniej caly swiat w swoje uwolnienie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    My znamy terror

    Po_co? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 3

    To tak jakby pojechać na wycieczkę w 1944 do obozu w Oświęcimiu. Trzeba być pomylonym.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo