USA: Zamieszki na wiecu Donalda Trumpa w Costa Mesa....

    USA: Zamieszki na wiecu Donalda Trumpa w Costa Mesa. Aresztowano 20 osób [ZDJĘCIA]

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Zamieszki w Costa Mesa
    1/7
    przejdź do galerii

    Zamieszki w Costa Mesa ©Chris Carlson

    Na wiecu Donalda Trumpa, kontrowersyjnego kandydata na prezydenta, znowu doszło do ostrych zamieszek. Tym razem w Kalifornii, gdzie w czwartek setki przeciwników miliardera zablokowało drogi i starło się z policją. Funkcjonariusze aresztowali dwadzieścia osób.
    Do zdarzenia doszło w czwartek wieczór, w mieście Costa Mesa w kalifornijskim hrabstwie Orange, na południe od Los Angeles. W amfiteatrze Pacific, w którym potem odbył się wiec Donalda Trumpa, łącznie zgromadziło się 18 tys. ludzi, zwolenników republikańskiego kandydata. Z kolei na zewnątrz zgromadziły się setki przeciwników miliardera, który prowadzi w wyborczym wyścigu Partii Republikańskiej, a w piątek zwyciężył w prawyborach w kolejnych pięciu stanach.


    Jak podaje amerykański portal NBC News, demonstranci zablokowali drogi prowadzące do obiektu. "Czyje są te ulice? Nasze!" - krzyczeli niektórzy ludzie, kiedy policja próbowała odsunąć ich z jezdni. "Rasiści, idźcie do domu!" - krzyczeli inni, a w odpowiedzi zwolennicy Donalda Trumpa skandowali: "Zbuduj ten mur! Zbuduj ten mur!". To nawiązanie do jednej z propozycji wyborczych Republikanina - wzniesienia wysokiego muru odgradzającego Stany Zjednoczone od Meksyku, z którego do kraju przybywają nielegalni imigranci.

    W tłumie protestujących interweniowały odziały prewencji policji, sytuację patrolowali też policjanci na motorach i koniach. Kilka osób skakało po policyjnym radiowozie, w którym stłukły się szyby, inni rzucali kamieniami w funkcjonariuszy na motorach. Biuro szeryfa hrabstwa Orange poinformowało, że nikt nie został poważnie ranny, a tłum rozszedł się około godziny 23. Aresztowano łącznie dwadzieścia osób.

    Wiele mieszkańców Kalifornii, głównie Latynosów, występuje przeciwko Trumpowi. Jeden z demonstrantów, 21-letni Jose Cruz, powiedział "Los Angeles Times", że protest w Kalifornii był wyrazem "gniewu, jaki ludzie czują w stosunku do Trumpa". Polityk nie unika bowiem kontrowersji w swojej kampanii politycznej. Oprócz wspomnianych już słów o meksykańskich imigrantach fale krytyki w amerykańskich mediach wywołały m.in. pomysły Republikanina, aby zakazać wjazdu do USA muzułmanom czy jego obraźliwe wypowiedzi o kobietach. Z kolei zwolennik Trumpa, 30-letni Colby Nicholson, który pojawił się w czwartek w amfiteatrze, mówił o protestujących: "Wszyscy to meksykańscy nieletni uczniowie liceum, którzy nie mają nic do roboty".

    To nie pierwszy wiec polityczny Trumpa, który zakończył się ostrymi zamieszkami. Kandydat na prezydenta musiał odwołać swoje wystąpienie 11 marca na uniwersytecie w Chicago, kiedy doszło do brutalnych przepychanek pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami polityka. Wielu ludzi zostało siłą usuniętych z sali, większość z nich protestowała przeciwko wypowiedziom polityka, które ich zdaniem, są rasistowskie.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo