USA: W tym roku ponad milion nielegalnych migrantów będzie chciało dostać się do Ameryki

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 
PAUL RATJE/AFP/East News
Przez Meksyk znów nadciąga fala nielegalnych imigrantów, którzy pragną przedostać się do USA. Ameryka ich jednak nie chce.

Amerykańskie władze szacują, że w tym roku liczba próbujących nielegalnie przekroczyć granicę meksykańsko-amerykańską osiągnie milion ludzi.

I to mimo coraz większej pomocy ze strony Meksyku, który stara się powstrzymać migrantów w ich podróży na północ.

Przewodniczący Senatu ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Spraw Rządowych Ron Johnson prognozował podczas przesłuchania w senackiej komisji, że będzie 1,1 miliona osób będzie chciało do końca roku dostać do USA.

Sytuacja w porównaniu z poprzednimi latami jest dramatyczna. O ile w 2017 roku doliczono się 310 tysięcy osób, które chciały przedostać się do Ameryki, to w tym roku będzie ich ponad dwa razy więcej.

Bywają dni, że agenci straży granicznej zatrzymują po trzy-cztery tysiące nielegalnych dziennie. Rekord padł w czerwcu, jednego dnia aresztowano ponad 4500 migrantów. Niezwykle groźnym zjawiskiem jest coraz więcej dzieci, które bez żadnej opieki też usiłują się przedostać do Stanów Zjednoczonych.

Amerykańscy politycy zajmujący się problemem nielegalnych imigrantów nie kryją, że jeśli nie nastąpi jakaś drastyczna zmiana, nie powstrzyma się po stronie meksykańskiej ludzkiej fali, to straże graniczne USA nie poradzą sobie z zabezpieczeniem granic.

W tej sytuacji argumenty dostaje do ręki prezydent Donald Trump, który już podczas kampanii wyborczej obiecywał Amerykanom zbudowanie muru na granicy z Meksykiem. Początkowo zapewniał nawet, że kontrowersyjną budowlę sfinansuje Meksyk. Władze tego kraju stanowczo jednak odrzuciły taki pomysł.

Kiedy ruszyła fala migrantów w kierunku USA przez Meksyk Trump zagroził sąsiadowi, że nałoży na jego towary karne stawki celne jeśli nie zatrzyma migrantów. Z każdym miesiącem miały być kary zwiększane. Kiedy Meksyk zabrał się do pracy, ograniczył liczba migrantów, Trump wycofał się z kary. Ale fala migrantów znów rośnie.

Ale też Donald Trump dostał do ręki nowe narzędzie do walki z tym zjawiskiem. Jego administracja może bowiem finansować budowę muru na granicy z Meksykiem z budżetu Departamentu Obrony. Tak stanowi niedawne orzeczenie Sądu Najwyższego USA, który uchylił decyzję sądu niższej instancji (sędziego federalnego z Kalifornii) w tej sprawie.

-To wielkie zwycięstwo - napisał na Twitterze Donald Trump, wyrażając ogromną radość z takiego kroku. Sąd Najwyższy podjął decyzję stosunkiem głosów 5 do 4.

 W maju tego roku sędzia z Kalifornii tymczasowo zablokował decyzję Donalda Trumpa o sfinansowaniu budowy muru ze środków Pentagonu. Heywood Gilliam uzasadnił ją tym, że Kongres USA nie zezwolił na przeznaczenie tych pieniędzy na ten cel.

Chodziło o budowę muru granicznego na dwóch odcinkach w stanach Arizona i Nowy Meksyk. Po tym, jak Kongres odmówił prezydentowi pieniędzy, Trump zdecydował się na przekierowanie na ten cel 2,5 mld dolarów z budżetu Departamentu Obrony.

Od początku swojej prezydentury Donald Trump zabiega o pieniądze na budowę muru, ale Kongres jest niechętny temu projektowi. Sprzeciwiają się temu Demokracji, nie zostawiając na „bezdusznym” podejściu prezydenta do nielegalnych imigrantów suchej nitki. Na początku tego roku spór stanął na ostrzu noża, doszło do trwające aż 35 dni, zawieszenia funkcjonowania jednej czwartej agend federalnych. Spód został zakończony, gdy Trump dostał pewną kwotę na kontrowersyjną budowę, ale nie w takiej wysokości, w jakiej domagał się od ustawodawcy.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

polecane: FLESZ: Zmiana w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie