USA usuwają Koreę Północną z osi zła

Michał Różycki
Północnokoreański reżim opuści niebawem klub państw wspierających międzynarodowy terroryzm. Prezydent George W. Bush zapowiedział wczoraj skreślenie tego kraju z tzw. osi zła. Zniesiona zostanie również część sankcji wobec komunistycznego reżimu.

Stało się to zaledwie kilka godzin po przekazaniu przez Phenian raportu dotyczącego jego programu atomowego. Oba gesty pozostają jednak w dużej mierze symboliczne - wiele sankcji wciąż obowiązuje.

Raport, który został przekazany chińskim dyplomatom, ma zawierać informacje dotyczące północnokoreańskiego programu jądrowego. Chodzi głównie o możliwości produkcji wzbogaconego uranu wykorzystywanego do budowy głowic jądrowych. Negocjacje, których efektem jest raport Phenianu, trwały ponad sześć miesięcy.

Były one częścią większego dyplomatycznego boju, w którym brało udział aż sześć państw: obie Koree, USA, Chiny, Rosja oraz Japonia. Jego ostatecznym celem miało być pozbawienie Phenianu możliwości budowy broni jądrowej, czyli zamknięcie elektrowni nuklearnych i zniszczenie istniejących głowic. W zamian Korea miała dostać pomoc gospodarczą.

Informacje o tym raporcie przekazał wczoraj chiński wiceminister spraw zagranicznych Wu Dawei, przewodniczący sześciostronnych rozmów z Phenianem. Nie odpowiadał on na pytania dziennikarzy, nie skomentował też zawartości liczącego 19 tys. stron dokumentu.

Mimo to reakcja Białego Domu była niemal natychmiastowa. Podczas konferencji prasowej prezydent Bush chwalił sukces negocjacji.

- To wielka szansa dla Korei Północnej. Jeżeli jej przywódcy dokonają właściwych wyborów, odbudują swoje stosunki ze środowiskiem międzynarodowym - mówił prezydent Bush. Porównał on Koreę Północną do Libii. Ten afrykański kraj z państwa bandyckiego stał się sojusznikiem USA w walce z terrorem.

Prezydent Bush stwierdził również, że w ciągu ostatnich miesięcy nie było znaków, że Phenian wspiera terrorystów. A to oznacza, że Korea Północna zostanie skreślona z osi zła, listy państw aktywnie wspierających terrorystów. Nie będzie ją też obowiązywała ustawa zabraniająca handlu bronią z tym krajem.

Nie oznacza to jednak, że Waszyngton i Phenian staną się teraz przyjaciółmi. - Nie mamy złudzeń co do północnokoreańskiego reżimu. To nie koniec procesu, ale początek - mówił dziennikarzom prezydent Bush.

Analitycy podkreślają, że w raporcie Phenianu z pewnością znajdzie się wiele dziur, a poważniejsze decyzje zapadną po dokładniej analizie dokumentu. - Znieśliśmy tylko niektóre z sankcji. Większość wobec Korei Północnej nadal obowiązuje - mówi Stephen Hadley, doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa.

Jak się przypuszcza, w raporcie może brakować informacji na temat nuklearnego arsenału Korei. Wątpliwe też, czy Phenian przyzna się do sprzedawania technologii atomowej tzw. krajom bandyckim. Zdjęcia szpiegowskie pokazały, że zniszczony w 2007 roku przez izraelskie lotnictwo syryjski reaktor był bardzo podobny do północnokoreańskiej elektrowni atomowej Jongbion.

Jednak za kłamstwa Phenian może słono zapłacić. - W takim wypadku możemy powrócić do sankcji, które mają być zniesione, a także ogłosić kilka nowych - ostrzegała sekretarz stanu USA Condoleezza Rice.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie