USA. Prokurator na procesie o zabójstwo George'a Floyda: "Miażdżył go aż do chwili, gdy zostało z niego wyciśnięte całe życie"

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
KEREM YUCEL/AFP/East News
Przysięgli i nieliczna publiczność usłyszała z ust prokuratora w Minneapolis, jak biały policjant mordował czarnoskórego George'a Floyda w ubiegłym roku.

Położył kolana na jego szyi, miażdżąc go, gdy tracił oddech. - Nie, panie i panowie - aż do chwili, gdy zostało z niego wyciśnięte całe życie – grzmiał prokurator Jerry Blackwell w amerykańskim Minneapolis na procesie byłego policjanta Dereka Chauvina oskarżonego o zabójstwo Afroamerykanina George'a Floyda.

- Biały oficer nie odpuścił nawet po tym, jak skuty kajdankami Floyd powiedział 27 razy, że nie może już oddychać i zwiotczał - dodał Blackwell w sprawie, która wywołała protesty przeciwko policyjnej brutalności na całym świecie

- Derek Chauvin zdradził odznakę policyjną – grzmiał Blackwell. Obrońca Chauvina, Eric Nelson, sprzeciwił się, argumentując: "Chauvin zrobił dokładnie to, do czego został wyszkolony podczas swojej 19-letniej kariery".

Proces odbywa się przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności. Z powodu pandemii ograniczono liczbę osób, które uczestniczą w rozprawie sądowej. Oskarżonemu grozi nawet dożywocie. W tej sprawie sądzonych będzie w odrębnych procesach trzech kolegów oskarżonego policjanta, których wyrzucono ze służby.

Źródło:
RUPTLY

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
petrus

Recydywista byl nacpany i agresywny. Zmarl nie na skutek udusznia ale na serce.

Rodzina dostala 24 mln USD odszkodowania.

To jest normalne?

G
Gość
30 marca, 13:47, Sad:

Bandzior się stawiał, więc go ostro potraktowano. A teraz lament, że nie żyje. Gdyby żył uczciwiej, nie doszłoby do tego.

Policjancie Dereku, trzymaj się!

Nie stawiał, tylko bronił się przed bezlitosnym mordercą który "Miażdżył go aż do chwili, gdy zostało z niego wyciśnięte całe życie"

Policjant powinien zachowywać się jak człowiek, tak jak sam chciałby być traktowany a nie jak zdziczały pies. Ten osobnik zhańbił mundur krwią dlatego zasługuje na potępienie. Im większe, tym większa szansa że będzie mniej chętnych do mordowania i ochroni to innych ludzi.

Dodaj ogłoszenie