reklama

US Open. Pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo Kamila Majchrzaka. Magdalena Fręch walczyła, ale przegrała

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Kamil Majchrzak piotr hukalo / dziennik baltycki / polska press
Kamil Majchrzak wykorzystał szczęśliwy zbieg okoliczności, dzięki któremu zakwalifikował się do tegorocznego US Open i pokonał w pierwszej rundzie 6:7(2), 7:6(5), 7:6(6), 1:6, 6:4 wyżej notowanego (73. ATP) Nicolasa Jarry’ego z Chile. Na pierwszej rundzie zakończyła za to swój występ w Nowym Jorku Magdalena Fręch, która przegrała 7:5, 3:6, 4:6 z Niemką Laurą Siegemund.

Dla Majchrzaka i Fręch sukcesem był sam start w turnieju głównym US Open, bo oboje musieli przebijać się w Nowym Jorku przez kwalifikacje. Z tą jednak różnicą, że o ile Fręch przeszła przez nie pomyślnie, o tyle Majchrzak potknął się na ostatniej przeszkodzie, bo przegrał decydujący mecz z Białorusinem Ilią Iwaszką (wcześniej pokonał Argentyńczyka Carlosa Berlocqa i Hiszpana Tommy’ego Robredo). Miał jednak szczęście, bo tuż przed startem turnieju z powodów zdrowotnych wycofali się Kevin Anderson z RPA i Kanadyjczyk Milos Raonić. Majchrzak (94. ATP) zajął miejsce drugiego z wymienionych i zadebiutował w głównej drabince US Open jako tzw. szczęśliwy przegrany.

Wykorzystał tę szansę i awansował do drugiej rundy, choć potrzebował do tego aż pięciu setów, a cały mecz trwał ponad 3,5 godziny. "Bardzo długi dzień.ale na szczęście z happy endem, po 6:7 7:6 7:6 1:6 6:4 z fantastycznie serwującym Nicolasem Jarrym. Kolejny, nie taki wcale mały, kroczek w karierze Kamila został wykonany i kolejna bariera ,czyli wygranie meczu w głównej drabince Wielkiego Szlema została złamana" - podsumował sukces swojego podopiecznego trener Majchrzaka Tomasz Iwański.



Kolejnym rywalem Polaka będzie Urugwajczyk Pablo Cuevas, który na przywitanie z nowojorskimi zawodami pokonał w trzech setach Amerykanina Jacka Socka.

Do drugiej rundy nie zdołała za to awansować Fręch, która mimo wszystko ze swojego debiutu w Nowym Jorku może być zadowolona. Przegrała po walce, z dużo lepszą zawodniczką, niż by to sugerował jej aktualny ranking (90. WTA). 31-letnia Siegemund to była 27. rakieta świata, która w dorobku ma m.in. zwycięstwo nad Agnieszką Radwańską (w 2016 r. w Stuttgarcie), a w sumie dziewięć razy wygrywała z tenisistkami z Top 10 rankingu WTA. Aktualnie próbuje wrócić do dawnej formy po poważnych problemach zdrowotnych.

Dla łodzianki był to trzeci wielkoszlemowy występ i na razie pozostaje z jednym wygranym meczem, podczas Roland Garros 2018. We wtorek swój pierwszy mecz w US Open rozegra Magda Linette. Rywalką poznanianki będzie Australijka Astra Sharma.

US Open: Świątek i Majchrzak awansowali do drugiej rundy. Z turniejem pożegnali się Hurkacz i Fręch

Transmisje z US Open w Eurosporcie, Eurosporcie 2 i usłudze Eurosport Player

Wideo

Materiał oryginalny: US Open. Pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo Kamila Majchrzaka. Magdalena Fręch walczyła, ale przegrała - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie