US Open. Historyczny finał, historyczny wyczyn Emmy Raducanu. "Przyszłość kobiecego tenisa jest wspaniała" [WIDEO]

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Emma Raducanu jest pierwszą brytyjską zwyciężczynią US Open od 1968 roku, kiedy w Nowym Jorku triumfowała Virginia Wade
Emma Raducanu jest pierwszą brytyjską zwyciężczynią US Open od 1968 roku, kiedy w Nowym Jorku triumfowała Virginia Wade fot.Andrew Schwartz / SplashNews.com/East News
Emma Raducanu pokonała 6:4, 6:3 Leylah Fernandez w finale US Open. Brytyjka jest pierwszą w historii tenisistką, która musiała rozegrać dziesięć spotkań, by wygrać turniej Wielkiego Szlema.

Siedem w turnieju głównym, a wcześniej trzy w eliminacjach, bo Raducanu przystępowała do US Open jako 150. tenisistka świata (w poniedziałek będzie 23.), bez szans na to by dostać się do niego na podstawie rankingu. Wyczyn historyczny, bo nigdy wcześniej nie zdarzyła się jeszcze sytuacja, by kwalifikantka zwyciężyła w jednym z czterech najważniejszych turniejów w sezonie. Co więcej rumuńsko-chińska Brytyjka (z tych krajów pochodzą jej rodzice) w żadnym z tych spotkań nie straciła seta.

Historycznych nawiązań było więcej, bo po raz pierwszy w XXI wieku o tytuł mistrzowski walczyły dwie nastolatki (zwyciężczyni ma 18 lat, jej rywalka 19). Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 1999 roku również w Nowym Jorku, gdy w finale spotkały się Serena Williams i Martina Hingis.

To Brytyjka była faworytką. Przynajmniej w oczach ekspertów, bo na kibicach musiały zrobić wrażenie zwycięstwa jej rywalki. W drodze do finału Fernandez (jej tata jest z kolei Ekwadorczykiem, a mama Filipinką) wygrała m.in. z Naomi Osaką, Angelique Kerber, Jeliną Switoliną i Aryną Sabalenką, czym zyskała sobie przydomek pogromczyni gigantów.

Na Raducanu nie zdołała jednak znaleźć sposobu. Oba sety były bardzo zacięte, w każdym jednak o jedno przełamanie więcej miała na swoim koncie Brytyjka, która wygrywając US Open powtórzyła osiągnięcie swojej rodaczki Virginii Wade z 1968 roku.

- Trzymanie tego trofeum znaczy dla mnie wszystko i nie zamierzam teraz go oddawać. Zawsze marzyłam o wygraniu turnieju Wielkiego Szlema. Wyobrażałam sobie siebie cieszącą się z sukcesu razem ze swoim sztabem - przyznała po ostatniej piłce zwyciężczyni. - To pokazuje, że przyszłość kobiecego tenisa jest wspaniała. Mam nadzieję, że następna generacja będzie podążać śladami legend, takich jak na przykład Billie Jean King - dodała.

- Z każdym meczem wzrastała u mnie pewność siebie, poprawiała się moja gra, sposób uderzania piłki. Posłane przeze mnie w ważnych momentach zagrania były efektem tego wszystkiego, czego nauczyłam się w ostatnich tygodniach - przyznała na konferencji prasowej Brytyjka.

- Mogę powiedzieć, że jestem bardzo dumna i szczęśliwa z tego, jak walczyłam. Wiedziałam, że w finale będzie ciężko, bo Emma zagrała niesamowicie. Należą się jej gratulacje - przyznała Fernandez. Kanadyjka nawiązała również do okoliczności finału, bo rozegrany został 11 września, w 20. rocznicę ataku terrorystycznego na World Trade Center.

- Wiem, że ten dzień jest szczególnie trudny dla Nowego Jorku i każdego Amerykanina. Chcę tylko powiedzieć, że mam nadzieję, iż będę tak silna i wytrzymała jak Nowy Jork w ciągu ostatnich 20 lat. Dziękuję, że byliście ze mną. Dziękuję za doping. Nowy Jorku, kocham cię i mam nadzieję, że spotkamy się już za rok - powiedziała.

W męskim finale zagrają z kolei Serb Novak Djoković i Rosjanin Daniił Miedwiediew. Początek meczu o 22 czasu polskiego. Transmisja w Eurosporcie.

Wideo

Materiał oryginalny: US Open. Historyczny finał, historyczny wyczyn Emmy Raducanu. "Przyszłość kobiecego tenisa jest wspaniała" [WIDEO] - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie