Urban: Śląsk już zapomina o fatalnym początku sezonu

Hubert Zdankiewicz
Piotr Krzyżanowski/Polskapresse
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z Janem Urbanem, trenerem Legii Warszawa

Co ze zdrowiem Danijela Ljuboji i Jakuba Wawrzyniaka, czy będą mogli zagrać ze Śląskiem?
Nie ma z nimi problemów, nie wystąpią jedynie ci, którzy nie grali już dość długo, oraz Michał Żyro i Ivica Vrdoljak. Pozostali są do dyspozycji.

Zagracie na wyjeździe z aktualnym mistrzem Polski. To Was trzeba chyba jednak uznać za faworyta tego meczu?
Teoretycznie tak, ale trzeba pamiętać, że Śląsk to dobry, rozumiejący się ze sobą kolektyw. Ma również indywidualności, przede wszystkim Sebastiana Milę.

Będziecie zwracać na niego szczególną uwagę?

Oczywiście, bo jest jednym z najlepszych pomocników w Polsce. Na pewno trzeba zwrócić na niego uwagę, bo to on dyryguje grą całego zespołu. Nie będziemy jednak stosować krycia indywidualnego. Ten kto będzie najbliżej strefy Sebastiana, będzie musiał mu przeszkadzać i nie dać czasu na dobre rozegranie akcji.

Jakie jeszcze indywidualności ma Śląsk?
Poza Milą jest Waldemar Sobota, Rok Elsner, Przemysław Kaźmierczak, Cristian Diaz - oni naprawdę mają kim grać. Są zespołem mającym potężną broń - rzuty rożne i wolne. Kiedy wszystko funkcjonuje u nich jak należy, grają tak jak ostatnio z Lechem w Poznaniu [wygrali 3:0 - red.]. To nie jest przypadkowy mistrz. Czas biegnie szybko, Śląsk już zapomina o fatalnym początku sezonu, jest teraz na fali. Po spotkaniu z Lechem jest przekonany, że może wygrać z każdym. To zostało zawodnikom w głowach po ostatnim zwycięstwie.

Wiary Wam chyba też nie brakuje? Jesteście liderem.
Zgadza się. I z jednej strony fajnie, że mamy tak dużą przewagę już w tym momencie, ale musimy się skupić na tym, aby tej przewagi nie roztrwonić. Pod większą presją zagra jednak moim zdaniem Śląsk, który ma dosyć dużą stratę do czołówki. Dla nich jest to niesamowicie ważny mecz.

Miroslav Radović stwierdził, że najlepszym prezentem świątecznym byłby dla niego powrót kibiców na Żyletę. A dla Pana?
Dobrze się sprawowaliśmy w tym roku, więc już mamy nagrodę - jesteśmy na pierwszym miejscu. Św. Mikołaj daje prezenty za miniony rok, nie ma sensu go obarczać tym, co będzie w przyszłym. Niemniej kibice są ważną sprawą, więc w nowym roku życzyłbym sobie na trybunach atmosfery godnej lidera.

Notował Hubert Zdankiewicz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie