Upadłość to szansa dla stoczni?

IAR
Udostępnij:
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższą środę Komisja Europejska nakaże stoczniom w Gdyni i Szczecinie zwrot rządowego wsparcia przyznanego im po wejściu Polski do Unii.

Bruksela czeka jeszcze do jutra na poprawione programy naprawcze zakładów. Dziś je odrzuciła ze względu na nowe żądania inwestorów, którzy chcą wsparcia z budżetu na przeprowadzenie prywatyzacji i restrukturyzacji.

Jeśli stocznie będą musiały zwrócić pieniądze, to zbankrutują. Rząd chce tego uniknąć, tymczasem rzecznik Komisji Europejskiej Jonathan Todd przekonuje, że upadłość to szansa na prywatyzację. "Jeśli zapadnie negatywna decyzja, to stocznie będą musiały zwrócić pomoc publiczną i ogłoszą upadłość, jednak niekoniecznie musi to oznaczać ich koniec. Otworzy to drogę inwestorom do przejęcia zakładów, które zechcą kontynuować działalność gospodarczą" - wyjaśniał Jonathan Todd.

Rzecznik Komisji zaprzeczył, by takich rad Bruksela udzielała inwestorom zainteresowanym prywatyzacją stoczni. Tymczasem serwis tvp.info, powołując się notatkę służbową ze spotkania, poinformował, że jeden z unijnych urzędników radził inwestorom, by wstrzymali się z kupnem stoczni w Szczecinie do czasu jej bankructwa, bo wtedy koszty będą niższe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie