Unijny budżet na lata 2021-2027 ma wynieść 1,82 biliona euro. Rada Europejska chce powiązać budżet z przestrzeganiem praworządności

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Charles Michel przedstawił propozycję unijnego budżetu wraz z mechanizmem powiązania funduszy unijnych z kwestią przestrzegania praworządności
Charles Michel przedstawił propozycję unijnego budżetu wraz z mechanizmem powiązania funduszy unijnych z kwestią przestrzegania praworządności Adam Jankowski / Polska Press
Już za tydzień przywódcy krajów Unii spotkają się, by dyskutować nad nowym unijnym budżetem na lata 2021-27. Od efektów rozmów zależy m.in. wysokość unijnego budżetu dla Polski. Sprawujący unijną prezydencję Niemcy chcą, by budżet został uchwalony jak najszybciej. Rada Europejska rekomenduje wprowadzenie mechanizmu przestrzegania praworządności.

Propozycja Rady Europejskiej co do wysokości nowej perspektywy budżetowej jest zgodna z wcześniejszymi zapowiedziami. Zgodnie z propozycją przedstawioną przez Radę Europejską, budżet unijny na lata 2021-27 ma wynieść ok. 1,824 biliona euro. Z tej kwoty 750 miliardów ma zostać przeznaczone na walkę ze skutkami kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa.

Najwięcej dla najbardziej zagrożonych kryzysem

Nie zmienił się proponowany podział kwoty na walkę z kryzysem - 250 mld ma być udzielana w formie pożyczek, a 500 mld w formie grantów. O jak największą kwotę w formie grantów postulowała Polska.

Jak piszą korespondenci brukselscy portalu Politico.eu, sprawujące obecnie prezydencję unijną Niemcy będą dążyć do jak najszybszego uchwalenia nowej perspektywy budżetowej. Zależy na tym bardzo kanclerz Angeli Merkel, która argumentuje, że kraje Unii muszą jak najszybciej otrzymać pieniądze na walkę z kryzysem gospodarczym. A ten ma być dotkliwy w całej Unii. Z prognoz przedstawionych w ubiegłym tygodniu w Brukseli wynika, że wszystkie kraje unijne czeka recesja. Wszędzie wskaźnik wzrostu PKB za ten rok ma być ujemny - nawet do 10 procent we Włoszech i kilkunastu proc. w innych krajach.

W Polsce wskaźnik PKB ma wynieść minus 4 procent, co jest najmniejszym spadkiem w calej Unii. To oznacza, że według tych prognoz Polska z krajów unijnych najmniej ucierpi na epidemii.

To oznacza jednak także, iż nasz kraj może liczyć na stosunkowo niższe wsparcie z unijnego budżetu na walkę ze skutkami kryzysu. Wśród głównych kryteriów podziału większości z 750 mld euro tego wsparcia znajdzie się bowiem wzrost stopy bezrobocia oraz PKB w latach 2015-2019, a te wskaźniki w Polsce były lepsze niż w wielu innych krajach unijnych. Według RMF FM, Polska z funduszu „kryzysowego” mogłaby liczyć na ok. 63 mld euro.

Budżet uzależniony od praworządności?

Przywódcy krajów UE spotkają się na szczycie budżetowym w piątek 17 lipca. To będzie jednak dopiero jeden z etapów dyskusji nad budżetem. Eksperci spodziewają się, że potrwa ona wiele miesięcy. Aby zatwierdzić perspektywę budżetową, potrzeba jednogłośnej zgody wszystkich państw członkowskich, a o to może być trudno.

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel podtrzymał bowiem w projekcie budżetu UE propozycję powiązania środków unijnych z praworządnością.

- Zaproponowałem silne powiązanie między funduszami Unii Europejskiej a poszanowaniem rządów prawa. Mamy różne instrumenty, które dotyczą tej kwestii - powiedział Michel mediom, cytowany przez TVN24. - Utrzymałem lutową propozycję sankcji na fundusze przyjmowanych przez Radę głosowaniem większością kwalifikowaną, także monitoringu praworządności przygotowywanego przez Komisję Europejską.

Jak piszą eksperci Politico.eu, sprawujący prezydencję unijną Niemcy zechcą prawdopodobnie osłabić ten mechanizm. A to dlatego, że najprawdopodobniej Polska i Węgry zawetują takie rozwiązanie. Przeciwko powiązaniu funduszy unijnych z mechanizmem praworządności już w piątek wypowiedział się premier Węgier Viktor Orban.

Bez jednomyślnej zgody wszystkich krajów członkowskich nowe fundusze nie mogą zostać uchwalone, a Niemcom zależy na tym, by jak najszybciej udostępnić krajom członkowskim pieniądze na walkę z kryzysem po koronawirusie.

- Żeby mówić o powiązaniu praworządności z wypłatą funduszy, trzeba mieć najpierw fundusze - miała powiedzieć kanclerz Merkel, cytowana przez Politico. Zdaniem tego portalu, niemiecka przywódczyni będzie zapewne nalegać, aby najpierw dogadano się co do szczegółów podziału pieniędzy budżetowych, a później dyskutowano nad kwestiami praworządności. Problem jednak w tym, że z Parlamentu Europejskiego już płyną sygnały, że ciało to nie da "rozwodnić" kwestii praworządności w powiązaniu z funduszami unijnymi.

Ratyfikacja do grudnia

Ostatecznie nowa perspektywa budżetowa powinna zostać uzgodniona przez rządy krajów członkowskich, a następnie zatwierdzona przez Parlament Europejski najpóźniej w grudniu 2020 roku. W grudniu również budżet musi zostać ratyfikowany przez wszystkie kraje członkowskie, aby mógł obowiązywać już od stycznia 2021 roku.

Polska była jednym z największych beneficjentów mijającej perspektywy budżetowej, wynegocjowanej na lata 2013-2020.

Szykuje się rozpad koalicji?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie