Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Unia powinna pomóc zrozumieć błędy Rosji

Kubilus
Mamy wspólne interesy w budowie elektrowni atomowej Ignalina 2 oraz połączenia energetycznego między Polską a Litwą - mówi premier Litwy w rozmowie z Moniką Michaliszyn, ekspertem ds. krajów bałtyckich

Panie premierze, Pańska wizyta w Polsce odbywa się podczas jednego z największych kryzysów gazowych, jaki dotknął Europę. Czy Litwa odczuła jego skutki?
Na szczęście tym razem nie odczuliśmy skutków tego kryzysu na Litwie. Ale podkreślam - tym razem. Dlatego też powinniśmy wyciągnąć z całej sytuacji wnioski. Po pierwsze, że Europa nie jest gotowa na rozwiązywanie w sposób efektywny kryzysów, które są spowodowane czerpaniem z rosyjskich źródeł gazu. Po drugie, że w skutek kryzysu ucierpiała głównie Europa Centralna. Przede wszystkim Słowacja i Bałkany. Dlatego powinniśmy wykazać większe zrozumienie dla przyczyn podjęcia przez rząd Słowacji decyzji o wznowieniu pracy elektrowni atomowej. Przypomnę, że została ona zamknięta pod koniec zeszłego roku, co było realizacją zobowiązań w stosunku do Unii Europejskiej. Nie wiemy, jak Litwa przetrwałaby taki kryzys w sytuacji, kiedy będziemy zmuszeni do zamknięcia elektrowni atomowej Ignalina w końcu tego roku.

Jak Pan ocenia działania UE w odniesieniu do kryzysu gazowego?
Po pierwsze, kryzys pokazał, że deklaracje polityczne dotyczące solidarności energetycznej nie znaczą prawie nic. Po drugie, możemy mieć nadzieję, że deklaracje dotyczące np. infrastruktury w dziedzinie energetycznej ze strony UE staną się znacznie bardziej jasne. Europa powinna zrozumieć, że twierdzenia, popularne zwłaszcza w krajach tzw. starej Europy, jakoby Rosja i Gazprom były wiarygodnymi partnerami, nie są już prawdziwe w dzisiejszej rzeczywistości. To dla Europy znaczy tyle, że powinna intensywniej szukać alternatyw, jak np. projekt Nabucco czy terminale LNG. Także energia nuklearna powinna znowu nabrać strategicznego znaczenia.

Czy nie obawia się Pan, że Gazprom wykorzysta całą sytuację, żeby jeszcze silniej forsować ideę budowy Gazociągu Północnego?
Litwa jest wciąż zdecydowanie przeciwna realizacji tego projektu, ponieważ to stworzyłoby jeszcze większe niż dotąd zagrożenie dla krajów bałtyckich, w tym również Polski. Mam także wątpliwości, czy Gazprom ma wystarczającą ilość środków w sytuacji kryzysu finansowego, aby zrealizować taki projekt. I co do zasobów gazu posiadanych przez Gazprom, aby dostarczać odpowiednią ilość błękitnego paliwa tym gazociągiem. Niektórzy eksperci wskazują, że obecny kryzys pomiędzy Ukrainą a Rosją, który powtarza się co rok, nie jest wynikiem dyskusji na temat ceny gazu i tranzytu, ale wynikiem braku wystarczającej ilości gazu, aby dostarczać go do wszystkich kontrahentów Gazpromu w Europie.

Oprócz kryzysu gazowego Europa i świat znajdują się w sytuacji jednego z największych kryzysów ekonomicznych. Czy Litwa będzie starała się o pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i z Unii Europejskiej?
Rzeczywiście, mamy dosyć gwałtowną zmianę ze wzrostu gospodarczego do głębokiej recesji. Mamy dwa różne kryzysy w jednym czasie: nasz własny, domowy oraz globalny, finansowy. Na Litwie obecnie wprowadziliśmy bardzo trudny, restrykcyjny pakiet, który nazywamy planem antykryzysowym. To czyni życie zwykłych ludzi znacznie trudniejszym, ale wierzymy, że wraz ze stabilizacją systemu finansowego, który jest gwarantowany przez podjęte ostatnio środki, nie będziemy zmuszeni do zaciągania pożyczki w MFW. Dlatego patrzę z małym, ale jednak optymizmem na aktualną sytuację finansową Litwy. Kryzys mimo wszystko zawsze przynosi możliwości wprowadzenia nowych reform w różnych sektorach gospodarki, czego przykładem jest sukces gospodarki Irlandii. Irlandzcy eksperci twierdzą, że bez kryzysu nie byłoby wystarczającej woli politycznej, by wprowadzić tyle reform, które przyniosły w efekcie coś, co nazywane było cudem celtyckiego tygrysa.

Czy Litwie opłaciło się członkostwo w UE?
Do tej pory Litwa bardzo skorzystała na wstąpieniu do UE i NATO. Więcej niż 70 proc. Litwinów wyraża zadowolenie z tego powodu. Wątpię, czy kiedykolwiek zmienią zdanie. Obywatele litewscy mogą być przeciwko aktualnemu rządowi ze względu na wprowadzenie przez nas restrykcyjnego planu antykryzysowego, ale raczej nie będą sceptyczni co do korzyści wynikających z członkostwa w UE. Na Litwie istnieje zawsze możliwość wykorzystania niezadowolenia społecznego dla wprowadzenia destabilizacji politycznej kraju. Do tego wykorzystana może być (i zresztą bywa) zwłaszcza rosyjskojęzyczna mniejszość narodowa. Widzieliśmy to dwa lata temu w Estonii, kiedy władze estońskie podjęły decyzję o zmianie lokalizacji pomnika żołnierzy radzieckich.

Jak przeciwdziałać wykorzystywaniu przez Rosję obecnego kryzysu w krajach bałtyckich?
Z rozwoju sytuacji na granicy rosyjsko-ukraińskiej, obecnej sytuacji w Rydze, a wcześniej w Tallinie, jakiś czas temu w Gruzji powinniśmy wysnuć wnioski i nieustannie informować o nich UE. Jestem przekonany, że Unia Europejska ma moralny obowiązek pomagać Rosji w zrozumieniu, że powinna unikać podobnych błędów, która popełnia wobec krajów takich jak Gruzja, Estonia czy Ukraina. Bo te błędy szkodzą przede wszystkim Rosji.

Polskę i Łotwę, jak deklarują rządy obu państw, łączy strategiczne partnerstwo. Jakie cele przyświecają współpracy obu krajów?
Myślę, że strategiczne partnerstwo Polski i Litwy powinno służyć wniesieniu znacznie więcej zrozumienia, co to znaczy bezpieczeństwo energetyczne, solidarność energetyczna dla bezpieczeństwa geopolitycznego całej Europy.

Nawiązując do strategicznej współpracy, kiedy możemy oczekiwać na konkrety w sprawie Ignaliny 2.
Zrobiliśmy w tej sprawie duży postęp. Spytałem premiera Tuska, czy mamy wspólne strategiczne interesy w projekcie budowy elektrowni atomowej Ignalina 2 oraz w budowie połączenia elektroenergetycznego pomiędzy Polską a Litwą i otrzymałem bardzo jasną i precyzyjną odpowiedź twierdzącą. Możemy czuć się partnerami w tych dwóch projektach, jak również w projekcie odcięcia krajów bałtyckich od rosyjskiego systemu energetycznego.

W Okręgu Kaliningradzkim i na Białorusi mają powstać elektrownie atomowe, które mogą być konkurencją dla litewskiej elektrowni. Czy to nie motywuje strony litewskiej do przyspieszenia prac nad Ignaliną 2.
Jeżeli mielibyśmy poważnie traktować doniesienia o wszystkich elektrowniach atomowych na Białorusi, w Kaliningradzie, Polsce, nawet w Estonii, które mają być zbudowane, to wkrótce bylibyśmy pewnie regionem, w którym znajduje się największa ilość elektrowni atomowych na świecie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie