18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Unia chce walczyć z drożejącym jedzeniem

Joanna Pieńczykowska
Udostępnij:
W ciągu ostatniego roku produkty mleczne zdrożały o ponad 14 proc., chleb i przetwory zbożowe o prawie 11 proc., a oleje - o 13 proc. Unia Europejska chce walczyć z galopującymi cenami żywności.

Coraz więcej płacimy za jedzenie - i my, i reszta Europejczyków, i mieszkańcy innych kontynentów. Ze wzrostem cen żywności na świecie postanowili walczyć urzędnicy z Unii. Dzisiaj szefowie rządów państw Wspólnoty mają debatować nad tym, jak doprowadzić do złagodzenia skutków globalnej drożyzny.

Galopujące na całym świecie ceny surowców rolnych przekładają się na ceny artykułów spożywczych w krajach Unii Europejskiej, znacząco wpływają też na poziom inflacji. Jak podał Eurostat, w maju w całej Unii wzrosła ona do 3,9 proc. W ciągu ostatniego roku produkty mleczne zdrożały o ponad 14 proc., chleb i przetwory zbożowe o prawie 11 proc., a oleje - o 13 proc.

Sposobem na zahamowanie wzrostu cen ma być zwiększenie produkcji. Już w maju Komisja Europejska zawiesiła nakaz utrzymywania odłogiem 10 proc. gruntów rolnych, który obowiązywał do tej pory rolników w starej piętnastce. Parlament przyjął również propozycję Komisji Europejskiej o zwiększeniu limitów produkcji mleka - również polscy rolnicy w latach 2009-2013 będą mogli produkować go z każdym rokiem o 1 proc. więcej.

Ale to nie wystarczy. Potrzebna jest głębsza zmiana wspólnej polityki rolnej - uważa Komisja Europejska, choć co do kształtu tych zmian nie ma zgody. Propozycja komisji, by po 2013 r. stopniowo odchodzić od dopłat upraw rolnych, a pieniądze te przeznaczyć na rozwój obszarów wiejskich, wywołała szeroką dyskusję. Na ten temat rozmawiać będą dziś głowy państw, które uczestniczą w unijnym szczycie. W poniedziałek i wtorek dyskusję kontynuować będą ministrowie rolnictwa wszystkich krajów.

Rzecz jasna, państwa członkowskie mają odmienną wizję polityki rolnej. Francja, która od lipca obejmie przewodnictwo w UE, chciałaby, aby rolnicy nadal dostawali subsydia. Uważa jednak, że ich wysokość powinna być uzależniona od tego, ile rolnik produkuje. Ma to zachęcić farmerów do zwiększenia dostaw na rynek. Przeciwna temu jest np. Wielka Brytania, która woli pozostawić płatności obszarowe tak, by rolnicy nadal dostawali dopłaty do każdego hektara.

Sprawa jest o tyle pilna, że światowych rynkach po chwilowym spadku znów zaczynają rosnąć ceny zbóż. Katastrofalne susze i powodzie w USA oraz wzrost cen ropy już teraz powodują, że kukurydza i soja, główne zboża paszowe, są coraz droższe.

Z tym skokiem cen borykają się rządy zwłaszcza biedniejszych krajów, gdzie wydatki na żywność przekraczają często ponad 50 proc. budżetów gospodarstw domowych. Wczoraj rząd Meksyku wynegocjował z producentami żywności zamrożenie cen 150 produktów spożywczych przez sześć najbliższych miesięcy. Ma to pomóc meksykańskim rodzinom w przezwyciężeniu skutków wzrastających cen żywności.

Światowy kryzys nie ominął Polski. Żywność jest u nas o 7 proc. droższa niż przed rokiem. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca, jak podaje GUS, jej ceny wzrosły o 1,2 proc. - To samo czeka nas w czerwcu - uważa dr Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa. I dodaje, że wprawdzie latem potanieją owoce i niektóre warzywa, ale wciąż drożeć będzie wieprzowina, najprawdopodobniej też drób i oleje roślinne. - Na koniec roku ceny żywności będą o ok. 5 proc. wyższe niż przed rokiem - szacuje dr Krystyna Świetlik. Najbardziej ma zdrożeć mięso.

- Ceny wieprzowiny w skupie mogą być nawet o 30-40 proc. wyższe niż przed rokiem, co oznacza, że w sklepach wyroby mięsne zdrożeją o 10-15 proc. - ocenia prof. Jan Małkowski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. To dlatego, że pogłowie świń jest dziś najtańsze od ćwierćwiecza. Podobny świński dołek spodziewany jest również w krajach Unii Europejskiej.

Już teraz Polacy zaciskają pasa. Według badań CBOS 59 proc. naszego społeczeństwa przyznaje, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy ograniczyła konsumpcję, tzn. kupowała mniejszą niż zwykle ilość niektórych produktów spożywczych. Niemal tyle samo (58 proc.) twierdzi, że z powodu wzrostu cen, sięgało ostatnio po żywność z niższej półki, czyli tańszą i gorszej jakości.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie