Unia chce podnieść ceny papierosów o połowę

Joanna Pieńczykowska
Za paczkę najbardziej popularnych papierosów, która dziś kosztuje niecałe 7 zł, możemy płacić znacznie ponad 10 zł.

Biada palaczom. Komisja Europejska chce od 2014 r. podwyższyć minimalną stawkę akcyzy na papierosy we wszystkich krajach Unii. - W efekcie ceny wyrobów tytoniowych w Polsce wzrosną aż o 46,8 proc. - wynika z wyliczeń Komisji. A to oznacza, że za paczkę najbardziej popularnych papierosów, która dziś kosztuje niecałe 7 zł, możemy płacić znacznie ponad 10 zł.

- Celem dyrektywy jest zredukowanie konsumpcji tytoniu w Europie, ale także zlikwidowanie dużych różnic cenowych pomiędzy krajami Unii - uzasadnia László Kovács, unijny komisarz ds. podatków.

Dziś różnice w cenie paczki w obrębie wspólnoty sięgają 600 proc. Najwięcej płacą Brytyjczycy i Irlandczycy - ok. 8 euro. Najtańsze papierosy są w najmłodszych krajach członkowskich, m.in. na Łotwie (1,2 euro) i w Polsce (ok. 2 euro), w której podatek akcyzowy wciąż jeszcze jest niższy niż wymagane przez Unię minimum (okres przejściowy kończy się w tym roku).

W efekcie na całym kontynencie kwitnie przemyt papierosów oraz handel transgraniczny, np. Niemcy aż 13 proc. papierosów kupują u nas lub na Słowacji. U siebie za paczkę muszą zapłacić ponad 4 euro, a w Polsce - dwa razy mniej. Tracą na tym budżety państw, które stosują wyższe stawki akcyzy.

Komisja Europejska chce zniwelować znaczące dysproporcje w cenach. Propozycja dyrektywy zakłada, że minimalna stawka akcyzy wzrośnie z obecnych 64 euro do 90 euro za tysiąc sztuk papierosów. Dodatkowo podatek będzie musiał stanowić minimum 63 proc. detalicznej ceny paczki (obecnie - 57 proc.).

W efekcie papierosy zdrożeją w większości państw. Najbardziej w Polsce - aż o 46,8 proc. Na dotkliwe podwyżki muszą przygotować się też Bułgarzy, Słowacy, Litwini, Węgrzy, a nawet Hiszpanie. A wyższe ceny zniechęcą obywateli do puszczania dymka. Na przykład w Polsce za osiem lat ma być aż o 20 proc. palaczy mniej. Ceny nie wzrosną tylko tam, gdzie obecnie są najwyższe, czyli w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Niemczech.

Propozycja KE wymaga aprobaty wszystkich 27 państw. Aby przekonać kraje najbardziej dotknięte propozycją, Komisja chce zaproponować im dłuższy o 2 lata okres przejściowy. Dyrektywa miałaby obowiązywać w nich od 2015 lub 2016 r.

Współpraca: MW

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie