Ukrywano, że to Polak zabił w Iraku żołnierza USA

Michał Różycki
Amerykański Kongres bada sprawę żołnierzy USA, którzy zginęli od tzw. friendly fire, czyli ognia sojuszników. Wśród nich jest Jesse Buryj, który prawdopodobnie poległ w Iraku z rąk Polaka.

Amerykańskie władze miały wprowadzać w błąd rodzinę żołnierza, nie podając od razu prawdziwych przyczyn jego zgonu.

Starszy szeregowy Jesse Buryj zginął w irackim mieście Karbala w maju 2004 r. Dowództwo armii USA przekazało najpierw rodzinie informację, że przyczyną śmierci były urazy odniesione w wyniku wypadku samochodowego. Po kilku miesiącach na skutek interwencji i nacisków rodzina ustaliła prawdziwą, inną od oficjalnej przyczynę śmierci żołnierza.

Według najbardziej prawdopodobnej wersji wypadków w hummera prowadzonego przez Buryja wjechała ostrzeliwana przez Polaków i Amerykanów ciężarówka, która przejechała przez punkt kontrolny. W tamtym czasie w Karbali rebelianci często korzystali z wyładowanych materiałami wybuchowymi pojazdów. Żołnierze chcieli więc zatrzymać ciężarówkę za wszelką cenę, strzelali do niej nawet, gdy pojazd przejechał punkt kontrolny. Potem armia przyznała, że to nie zderzenie pojazdów zabiło Buryja, ale kula wystrzelona przez jego kolegów.

W styczniu 2006 r. "Washington Post" podał, że sprawcą wypadku był prawdopodobnie Polak. Według dziennika fakt ten jednak ukryto ze względów dyplomatycznych. Sugerowano, że śmierć Buryja zbiegła się z wyborami w Stanach Zjednoczonych i George W. Bush, zabiegając o ponowny wybór, nie chciał urazić koalicjanta, czyli Polski.

Prawdziwą przyczynę śmierci Buryja utajniono do tego stopnia, że żołnierza nawet pośmiertnie odznaczono jako tego, który poległ w boju.

Po publikacji "Washington Post" Warszawa odrzuciła oskarżenia. Polska komisja powołana do wyjaśnienia sprawy wykazała, że wina naszych żołnierzy jest mało prawdopodobna.

- Choć trudno to stwierdzić z absolutną pewnością, szansa, że śmiertelny strzał oddał Polak, jest minimalna - mówił ówczesny rzecznik Ministerstwa Obrony Piotr Paszkowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie