Ukraińcy napędzają polską gospodarkę, jednak wciąż napotykają wiele problemów

Maja Piotrowska AIP
Małgorzata Genca
Postępująca penetracja wschodniego rynku, ograniczenia wynikające z polskiej legislacji oraz liberalizacja przepisów unijnych mogą sprawić, że stracimy Ukraińskich pracowników szybciej, niż sądzimy.

System zaliczek ratunkiem dla Ukraińców

Dla każdego emigranta zarobkowego wyjazd na obczyznę wiąże się początkowo z koniecznością poniesienia sporych kosztów. Trzeba dopełnić formalności w ojczyźnie, dostać się do miejsca docelowego za granicą, wynająć lokum i jakoś utrzymać do czasu zarobienia pierwszych pieniędzy. Sytuacja jest tym trudniejsza, gdy jedzie się dopiero szukać pracy, chociaż ogromna większość Ukraińców przyjeżdża akurat w konkretne miejsce w Polsce, do konkretnego zajęcia i pracodawcy.

– Z naszych obserwacji wynika, że dla ogromnej rzeszy Ukraińców barierą przyjazdu do Polski w celach zarobkowych są pieniądze niezbędne na pokrycie początkowych kosztów przyjazdu i utrzymania się. Wychodząc im naprzeciw wprowadziliśmy system zaliczek, z którego korzysta ok. 80% osób przyjeżdżających do pracy za naszym pośrednictwem. Środki te pozwalają im zacząć funkcjonować w naszym kraju. Pomagamy im też legislacyjnie, a poprzez naszych wewnętrznych koordynatorów, także z Ukrainy, ułatwiamy im odnalezienie się w Polsce – tłumaczy Ewa Błaszczyńska, dyrektor ds. rozwoju w Grupie Progres. Skala zjawiska imigracji zarobkowej Ukraińców do naszego kraju jest ogromna. Odzwierciedla to też dynamika składanych w ostatnich latach wniosków (czy to w formie oświadczeń czy pozwoleń na pracę), którą w dłuższej perspektywie może być jednak trudno utrzymać. Polskie firmy starają się więc z jednej strony docierać wciąż do nowych chętnych (co wymaga zwiększania zasięgu poszukiwań pracowników i penetrowania także mniejszych ośrodków na Ukrainie), z drugiej zapewniać wysoki standard opieki i oferowanej w Polsce pracy, by Ukraińcy czuli się tutaj dobrze, chcieli wracać, albo nawet osiedlać się na stałe.

Kluczowa jest edukacja Ukraińców

W obliczu tak silnego zjawiska migracji dają się też we znaki różnice w funkcjonowaniu gospodarek i systemów prawnych w Polsce i na Ukrainie. Nieznajomość realiów polskiego rynku oraz przepisów naraża Ukraińców na poniesienie (w najlepszym wypadku) wyższych kosztów w związku z podjęciem pracy w Polsce.

- Od naszych pracowników z Ukrainy słyszymy często, że na swojej drodze do pracy w Polsce musieli pokonać sporo przeszkód, także nieuczciwych pośredników, którzy - przykładowo - za znalezienie pracy pobierali od nich wysoką opłatę albo obiecywali inne warunki, niż w rzeczywistości. W miarę możliwości staramy się im pomóc, a także edukujemy w zakresie funkcjonowania polskiego rynku pracy, przysługujących im praw, a także obowiązków – komentuje Ewa Błaszczyńska z Grupy Progres. Życie i praca w Polsce wymaga od Ukraińców podjęcia nie tylko czynności administracyjnych. Czasami muszą też wynająć mieszkanie (choć w tym wyręczają ich często agencje pośrednictwa pracy), założyć konto w banku czy udać się do lekarza. Na wielu etapach przydałaby się pomoc instytucjonalna i rozwiązania systemowe. Dużym ułatwieniem może być też dostosowanie oferty pod klientów ze Wschodu (czynią to już niektóre banki), a czasami zwykła, ludzka serdeczność.

Nie możemy być już pewni tego, że Ukraińcy wypełnią deficyt pracowników

W obliczu otwarcia Ukraińcom drzwi do Europy Zachodniej (umożliwienia swobodnego wjazdu na teren UE na okres do 3 miesięcy tylko na podstawie paszportu biometrycznego) może się okazać, że Polska przestanie być dla nich ziemią obiecaną. Dla sporej części dalej będzie atrakcyjnym rynkiem pracy, a część się tutaj osiedli, ale nie będziemy już mogli być pewni wypełnienia kadrowych deficytów w takim stopniu, w jakim do tej pory. W interesie naszego kraju i gospodarki jest więc (przynajmniej) tworzenie sprzyjających im warunków pobytu i pracy, choć już teraz mówi się o konieczności szukania alternatywnych kierunków pozyskiwania pracowników. - Deficyt pracowników w naszym kraju będzie coraz bardziej odczuwalny, zwłaszcza przy prostych czy sezonowych pracach. Wiele zależy od tego, w jakim stopniu Zachód otworzy się na Ukraińców czyniąc przepisy jeszcze bardziej dla nich przyjazne. Za rok czy dwa będziemy jednak musieli pozyskiwać pracowników także z bardziej odległych krajów, jak Mołdawia, Bangladesz czy Wietnam. Będzie to stanowiło jeszcze większe wyzwanie kulturowe i logistyczne, ale dla wielu przedsiębiorstw będzie to jedyna szansa na utrzymanie bieżącej działalności – podsumowuje Ewa Błaszczyńska z Grupy Progres.

Obejrzyj Wideo:
60 Sekund Biznesu: System emerytalny zagraża rozwojowi gospodarczemu Polski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie