Ukraina. Łuck: Porwanie autobusu z pasażerami. Maksim Krywosz zatrzymany, zakładnicy wolni. Zełenski: Ustaliliśmy, że opublikuję film

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Udostępnij:
Uzbrojony w broń automatyczną porywacz zabarykadował się w porwanym autobusie w Łucku na zachodzie Ukrainy. Wieczorem terrorystę schwytano, a zakładnicy zostali uwolnieni.

12 godzin trwała dramatyczna sytuacja w Łucku na zachodzie Ukrainy. Kilkanaście minut po godzinie 9 rano porywacz uprowadził autobus z około 20 osobami w środku.

Mężczyzna zabarykadował się i groził, że pojazd z ludźmi wysadzi w powietrze, Na miejsce natychmiast ściągnięto specjalne oddziały policji. Słychać było strzały.

Wieczorem porywacz oddał się w ręce policji - poinformowała agencja Interfax Ukraina. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdradził szczegóły negocjacji z mężczyzną. Jak mówił, jego rozmowa z porywaczem trwała około 10 minut.

- Umówiliśmy się, że to on wykona pierwszy krok i wypuści kilka osób. Poprosiłem go, żeby była to osoba ranna, kobieta w ciąży oraz dziecko. Porywacz stwierdził, że nie ma rannych, a wcześniejsze informacje o tym były blefem. Ustaliliśmy więc, że wypuści trzy osoby, a wtedy ja opublikuję film, na którym mu zależało – relacjonował Zełenski. - Umówiliśmy się także, że 30 minut po opublikowaniu filmu porywacz wypuści resztę zakładników. I tak też się stało – dodał prezydent Ukrainy.

Źródło: UA 1+1/x-news

W czasie pierwszych negocjacji z policjantami Maksim Krywosz, bo tak nazywa się szaleniec, zażądał, aby najwyższe władze Ukrainy opublikowały na swoich stronach w mediach społecznościowych wideo oświadczenie, że są "terrorystami w prawie".
Zdaniem policji Krywosz leczył się wcześniej psychiatrycznie. Ma on być uzbrojony nie tylko w broń automatyczną,a le także posiadać ładunki wybuchowe.

W razie niespełnienia jego apelu groził wysadzeniem pojazdu z ludźmi w powietrze. Negocjacje z porywaczem trwały cały dzień.

Miejscowa policja nakazała mieszkańcom pozostać w domu, nie zbliżać się do miejsca, w którym stoi otoczony przez siły specjalne autobus.

STORYFUL/x-news

Policja przyznała, że informację o zajściu dostała telefonicznie od samego .... porywacza. Mężczyzna przedstawił się jako Maksim Plohoj i jest autorem książki "Filozofia przestępcy",

Po południu z autobusu uwolniono troje zakładników - kobietę, chłopca i staruszkę. Wieczorem władze poinformowały o uwolnieniu wszystkich zakładników i pojmaniu zamachowca. Nikt nie odniósł ran, choć Interfax podaje, że w czasie operacji służb specjalnych słychać było wiele wystrzałów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie