UFC 205. Jędrzejczyk obroniła pas, ale Kowalkiewicz sprawiła jej problemy [ZDJĘCIA]

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Jędrzejczyk zachowała miano niepokonanej mistrzyni UFC Julio Cortez
W jednej z głównych walk gali UFC 205 w Madison Square Garden Joanna Jędrzejczyk obroniła tytuł mistrzyni wagi słomkowej. W polskim starciu z Karoliną Kowalkiewicz olsztynianka wygrała z łodzianką na punkty, choć w czwartej rundzie była w sporych tarapatach.

- Chcę utrzymać tytuł i pozostać niepokonana. Niektórzy twierdzą, że Karolina będzie dla mnie łatwym kąskiem. Nie zgadzam się. To wymagająca przeciwniczka, bardzo ją szanuję. I cieszę się, że z nią walczę. Ale nie mam żadnych wątpliwości co do tego, jak skończy się ta walka – zapowiadała przed walką na naszych łamach Jędrzejczyk.

Walka Jędrzejczyk - Kowalkiewicz | Komentuje Jan Błachowicz

Źródło: Press Focus/x-news

– Jestem w świetnej formie. Czuję się mocną, kompletną zawodniczką. Nie ma dla mnie znaczenia, czy walczę w stójce czy w parterze. Praktycznie przed każdą poprzednią walką wszyscy wróżyli moją porażkę. I nigdy nie mieli racji – odpowiadała Kowalkiewicz. - Ponad cztery lata temu walczyłyśmy jako amatorki. Przegrałam w dogrywce przez głupi błąd. Ale Asia mnie nie znokautowała, jej uderzenia nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Dzięki temu wiem, że jest tylko człowiekiem i można ją pokonać – dodała.

Zdecydowaną faworytką była obecna mistrzyni. Od pierwszych minut potwierdzała te opinie. Walka toczyła się w stójce, a sześciokrotna mistrzyni świata w muay thai czuje się w tej płaszczyźnie jak ryba w wodzie. Imponowała wspaniałymi kombinacjami często kończonymi kopnięciami. Trafiała o wiele częściej niż Kowalkiewicz, dobrze pracowała też w klinczu.

W drugim oraz trzecim starciu Jędrzejczyk potwierdzała swoją przewagę kolejnymi celnymi ciosami. Spokojnie kontrolowała walkę, świetnie pracując na nogach. Dzięki temu unikała uderzeń rywalki, a sama zadawała ich sporo. Na nogi łodzianki spadło też wiele low kicków. Kowalkiewicz próbowała często zmieniać pozycję, ale jej ciosy dochodziły do celu zbyt rzadko. Jednym z nich rozbiła jednak nos mistrzyni, powodując krwawienie.

Kowalkiewicz zawsze wolno się rozkręca, w Madison Square Garden mocno ruszyła do przodu w czwartej rundzie. Niespodziewanym prawym sierpowym zaskoczyła Jędrzejczyk, która po ciosie znalazła się w sporych tarapatach. Na miękkich nogach próbowała przetrwać kryzys, jak się okazało - skutecznie. Po raz kolejny Kowalkiewicz naruszyła jednak jej nos.

OHHHHHHHHH @KarolinaMMA tagged the champ!!!! #UFC205#UFCNYChttps://t.co/gJiEbtIb4I

— #UFC205 (@ufc) November 13, 2016

W ostatnim starciu mistrzyni doszła do siebie. Znów czarowała brutalnymi kombinacjami oraz wieloma low kickami. Zakończyła walkę w dobrym stylu, choć na jej twarzy było widać trudy walki - obity nos i zapuchnięte prawe oko. Żadna z dotychczasowych rywalek nie zadała Jędrzejczyk takich obrażeń. Mimo tego 29-letnia olsztynianka pewnie zwyciężyła na punkty. Każdy z trzech sędziów widział jej wygraną 49:46.

- Wiadomo, nigdy nie oczekuje się nokdaunu, ale w czwartej rundzie nie byłam mocno zraniona. To była krótka chwila, szybko doszłam do siebie. Polskie dziewczyny są najtwardsze na świecie. Karolina była dobrą pretendentką do pasa, dałyśmy twardą walkę. Czy to była moja najcięższa przeprawa? Lipcowa walka z Claudią Gadelhą też była bardzo wymagająca - przyznała w Oktagonie Jędrzejczyk. - Może w przyszłym roku widzimy się na gali UFC w Polsce? - dodała.

- Nie jestem zaskoczona, potwierdziło się że Asia jest najlepsza na świecie. Ale jestem z siebie dumna, myślę że dałam dobrą walkę. To był bardzo trudny, wymagający pojedynek. Moją strategią były wymiany w stójce i częste zmiany pozycji. Mam nadzieję, że następnym razem zawalczymy w Polsce - skomentowała Kowalkiewicz.

W kolejnym pojedynku mistrzowskim nowojorskiej gali Tyron Woodley zachował pas wagi lekkiej, remisując ze Stephenem Thompsonem (47:47, 47:47 i 48:47). W walce wieczoru Conor McGregor pokonał Eddiego Alvareza, w drugiej rundzie po mocnych ciosach Irlandczyka sędzia przerwał pojedynek. "The Notorious" przeszedł do historii jako pierwszy zawodnik UFC, który jednocześnie dzierży pasy dwóch kategorii wagowych - piórkowej (posiadał go już wcześniej) i lekkiej (odebrał tytuł Alvarezowi).

Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie