UE wstrzymuje pieniądze z Funduszu Odbudowy dla Węgier. Viktor Orban pójdzie na kompromis?

AIP
Fot. Adam Guz / Polska Press
Komisja Europejska wstrzymała zgodę na wypłatę Węgrom 7,2 mld euro z Funduszu Odbudowy. UE obawia się, że przedstawiony przez Węgry plan wydatków nie ma zapewnionej wystarczającej ochrony przed korupcją.

Termin zatwierdzenia przez Komisję Europejską planu węgierskiego rządu, co do wykorzystania unijnych środków z Funduszu Odbudowy, mija w poniedziałek. Wiele wskazuje na to, że Bruksela nie wyda zgody na przekazanie środków Węgrom, jeśli do planu nie zostaną wprowadzone poprawki.

Unia Europejska ma poważne wątpliwości co do gwarancji ochrony przed korupcją, jakie są zawarte w planie Viktora Orbana. Jak donosi POLITICO, bez wzmocnienia mechanizmów antykorupcyjnych, Węgry nie mają co liczyć na gigantyczne pieniądze z popandemicznego Funduszu Odbudowy, który ma być motorem napędowym dla europejskich gospdarek.

Co istotne, poniedziałkowy termin nie jest ostateczny, ale z każdym dniem i tygodniem negocjacje będą coraz trudniejsze.

Antykorupcyjne zabezpieczenia to oficjalny powód braku zgody na zatwierdzenie Funduszu Odbudowy dla Węgier. Nieoficjalnym, choć nieukrywanym przez większość eurodeputowanych, są ostatnie działania węgierskiego rządu, które spotkały się z bardzo mocną krytyką ze strony Brukseli.

Chodzi m.in. o prawo przyjęte ostatnio przez węgierski parlament, które zostało określone przepisami dyskryminującymi osoby LGBT. W połowie czerwca węgierski parlament przyjął przepisów, które wprowadzają zakaz umieszczania treści LGBT w szkolnych materiałach edukacyjnych lub programach telewizyjnych dla osób poniżej 18 roku życia. Zakazane jest propagowanie zmiany płci oraz homoseksualizmu w szkolnych zajęciach. W definicji napisano, że państwo musi chronić prawo dziecka do zachowania tożsamości odpowiadającej płci w chwili urodzenia. Nowe przepisy weszły w życie w czwartek 8 lipca.

Oprócz tego Parlament Europejski skrytykował zmianę konstytucji Węgier, poprzez wpisanie do niej deklaracji, iż matka jest kobietą, a ojciec mężczyzną. Oprócz tego Unia krytykuje Węgry za wprowadzenie zakazu uznania płci osób transseksualnych.

- Ta ustawa to hańba, która wyraźnie dyskryminuje ludzi ze względu na ich orientację seksualną. Jest ona sprzeczna z podstawowymi wartościami Unii Europejskiej, takimi jak godność, równość i prawa człowieka - stwierdziła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

W odpowiedzi na krytykę ze strony unijnych polityków, Viktor Orban zamieścił w internecie film, w którym odnosi się do zarzutów wobec Węgier.

- Brukselscy biurokraci nie mają tu czego szukać - powiedział premier Węgier.

- Ustawa przyjęta przez rząd jest pożyteczna. Parlament Europejski i Komisja Europejska chcą, byśmy wpuścili do szkół i przedszkoli działaczy i organizacje LGBTQ. Węgry tego nie chcą - dodał Orban.

Polityk stwierdził, że zgodnie z europejskimi traktatami, to w gestii państw leżą kompetencje i decyzje co do wychowywania dzieci.

Wygląda więc na to, że zablokowanie wypłaty pieniędzy z Funduszu Odbudowy może być instrumentem wywarcia nacisku na węgierski rząd, by ten złagodził swoje przepisy, dotyczące osób LGBT.

Handlowi giganci przejdą na “zielony” transport?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RYŻY ŁAJDAK
9 lipca, 12:37, Gość:

Orban i Kaczenko coraz wierniejsi standardom Białoruskim, niema się co dziwić.

JESTES LEMINGU CHORY PSYCHICZNIE albo jestes miotła chrzczony.

G
Gość
Orban i Kaczenko coraz wierniejsi standardom Białoruskim, niema się co dziwić.
Dodaj ogłoszenie