Udało się Euro 2012, zróbmy Igrzyska 2024

Paweł Fąfara
Paweł Fąfara
Paweł Fąfara Fot. Polskapresse
A więc mamy sukces, nie piłkarski, ale cywilizacyjny. Zakończone właśnie Euro 2012 to największe, obok utrzymania wbrew światowemu kryzysowi wzrostu gospodarczego, polskie osiągnięcie docenione w ostatnich latach na świecie. Doceniane słusznie, bo atmosfera, klimat, ale też organizacja turnieju oraz same stadiony były bez zarzutu. A tak wykpiwany jeszcze niedawno przez malkontentów "koszyk narodowy" co rusz przez kolejnych fachowców uznawany jest za najlepszy dziś stadion w całej Europie. To wymiar turnieju i obraz Polski, z którym zostaną Europa i świat. A z czym zostaniemy my, Polacy?

Tu również mamy powód do zadowolenia. Oczywiście nie wszystkie inwestycje zostały w pełni ukończone, na finał części prac poczekamy pewnie nawet do przyszłego roku. Ale jestem przekonany, że gdyby nie Euro w Polsce, na prawie ukończoną sieć autostrad, odnowione dworce kolejowe, tysiące innych inwestycji, które mocno odmieniły Polskę, czekalibyśmy kolejne, długie lata. Czy rządził Miller, Kaczyński, czy Tusk, bez presji i konkretnego celu proste cywilizacyjne zadania, z którymi Europa uporała się już dawno, w Polsce były nie do rozwiązania.

Z Euro się udało. Po raz kolejny przekonujemy się, że konkretne zadanie, wizja okazuje się dla Polaków najlepszym napędem do działania, przynosi najlepsze efekty. Dzięki nim osiągamy cele, które w zwykłym, codziennym trybie nas przerastają.

To prawda, pracujemy zrywami, jesteśmy skrajnymi zadaniowcami, ale zamiast się tym zamartwiać, przekujmy naszą słabość w siłę. Cieszmy się więc, że Euro się udało, ale nie zatrzymujmy się w pół biegu w pogoni za światem, który przez dekady wojen i komunizmu uciekł nam kiedyś bardzo daleko. Dziś skróciliśmy ten dystans, ale stać nas na wiele więcej. Dlatego stawiajmy sobie nowe, konkretne cele. Wielkie wyzwania, które - jak kiedyś Euro - wydawały się mrzonką, a które po kilku latach wydają się tak oczywiste.

Dlatego choć dziś brzmi to jak bajka, Polska powinna się starać o organizację Letnich Igrzysk Olimpijskich. Jeszcze nie tych w 2020 r., bo organizator będzie wybierany już w 2013 r., a skala wyzwań, jakie stoją przed organizatorem, w porównaniu do Euro jest nieporównywalna. Ale Igrzyska w 2024 r. są w naszym zasięgu. Mielibyśmy pięć lat, aby do chwili wyboru w 2017 r. przygotować oryginalną koncepcję i przeprowadzić zorganizowany lobbing, a potem kolejnych osiem, aby przygotować cały kraj do tej największej imprezy świata. Przygotować tak, aby Polska wchodziła w 2024 r. z pełną siecią dróg, nowoczesnymi kolejami i portami lotniczymi, z odnowionymi miastami. Cel Igrzyska 2024 generowałby dodatkowy impuls cywilizacyjny, ale też wzrost gospodarczy, modernizacyjny. Ten cel już raptem za niewiele ponad dekadę mógłby w pełni przenieść Polskę w XXI w. i pomóc dokończyć cywilizacyjną rewolucję.

Ktoś podejmuje pałeczkę?

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

$eba
Oczywiście, że jest to w naszym zasięgu, jeśli dostalibyśmy IO to na pewno by się uporali z przygotowaniami. Niech starają się MŚ, np. z Czechami.
J
Jacek
Właśnie przeczytałem, że pierwsze plany IO w Warszawie były już w 1937 roku h******stolecznyblogsportowy.blogspot.com/2012/07/sen-o-igrzyskach-w-warszawie.html na sesji MKOL zgłosił kandydaturę Prezydent Starzyński.
R
Rozsądny
zadłużyli się a ostatnio zbankrutowali.
Szkoły zamykają, przedszkoli brakuje a temu igrzysk się zachciewa.
d
dywagacje
Bo Euro 2012 to była chwilowa ucieczka, zagłuszanie i odsuwanie problemów na później, podobnie postępują alkoholicy i narkomani ...i ludzie nieodpowiedzialni. Oby problemy nie powróciły ze zdwojoną siłą.
k
księgowy
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale najpierw należało by podliczyć i rozliczyć Euro 2012.
g
glinda
Biznesmen co zarządzał Olimpiadą dał zysk 220 mln US Dolar ( obecnie ca 600 mln USD ). Takie kraje jak: Rumunia, b.Jugosławia dostały po 9 mln USD za udział. Polska te Igrzyska oddała walkowerem. Trzeba przyznać, że właśnie IO otwierają organizatorom drogę na świat. Nowoczesne IO zaczęły się w 1964r w Rzymie, potem było Tokio, następnie Meksyk, Monachium, Montreal, Moskwa itp. Jedne z tych miast zyskały inne straciły ale poziom sportowy cały czas szedł w górę. Za 2 lata można będzie określić czy Warszawę będzie stać na IO.
E
EMTEES
......zgadzam się z Panem byśmy dążyli do zorganizowania
igrzysk ale.;
W ubiegłą sobotę w mojej dzielnicy, obok bloku, nie sępiąc
w oknie naliczyłem--przysięgam- CZTERNAŚCIE OSÓB
w tym DWIE KOBIETY przeszukujące ŚMIETNIK.
PROBLEM NARASTA a PAN widzi tylko IGRZYSKA
G R A T U L U J Ę -- R O D A K U T Y C H B I E D A K Ó W
C
Cyngiel
Zrobmy olimpiade aby z obywateli zrobic dziadow bo Fafara za to nie zaplaci przeciwnie bedzie chcial zarobic. Kazde mistrzostwa czy olimpiady to wydatek dla bogatych krajow i nigdy sie nie zwraca przeciwnie tylko sie traci a Polske nie stac na to aby poprawic stan materialny swoich obywateli i zblizyc
do pozycji ekonomicznych inncy kr ajhow UE
.
idiotko, przeciez to wszystko NA KREDYT było, nie rozumiesz?
teraz będziesz to spłacać latami.
A
A kto za to zapłaci
Treść komentarzaA kto za to zapłaci
P
Pajo
Na takim HURRA-OPTYMIZMIE zbudowano podstawy obecnego kryzysu ekonomicznego. Zachęcano ludzi: Kupujcie domy i mieszkania, na które Was nie stać !!! efekt już dzisiaj czujemy na plecach. Ty nie widzisz świat w kolorach biało-czerwonych tylko mocno różowych. Zejdź na ziemię i rozglądnij się dookoła, a potem napisz co widzisz !
o
o lolol
Polska to ludzie a ludzie to Polska. I wszystko możemy osiągnąć! Potrzebujemy wyższych celów, bo dzięki nim czujemy, że żyjemy. Cieszymy się, a nie narzekajmy. Tak dawno nie czułam się dobrze w swoim własnym kraju. Teraz po Euro boję się, że znów zostaniemy zasypani informacjami, które tylko zniechęca nas do robienia czegokolwiek. Będziemy chodzić smutni, źli i bezradni..nasza samoocena znów spadnie. Dlatego trzeba działać i to natychmiast. Polacy są wspaniali i bardzo kochają swoją ojczyznę. Widzę to codziennie w oczach biało- czerwonych.....kochają.
:-)
Koncern rozwija się tak prężnie
J
Jacek
Najwyraźniej zaszkodziły panu Fonfarze.
P
Pajo
Zna Pan to powiedzenie ? to można rzec; za co misiu .... za co ?
Dodaj ogłoszenie