Uczniowie skarżą się na plany lekcji. "Gdy skończymy zajęcia, będzie już noc"

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Ewa Abramczyk-Boguszewska
Choć maseczki nie są obowiązkowe, większość szkół wprowadziła obowiązek ich noszenia w przestrzeniach wspólnych
Choć maseczki nie są obowiązkowe, większość szkół wprowadziła obowiązek ich noszenia w przestrzeniach wspólnych Robert Woźniak
- Będziemy siedzieć w szkole do późna - denerwują się uczniowie. Szkoły zapewniają jednak, że robią wszystko, aby dopasować plan lekcji do potrzeb wszystkich, ale i spełnić wytyczne GIS.

- Wszystko przez epidemię - tak w skrócie można określić obecne problemy z organizacją pracy w szkołach. Ciężki orzech do zgryzienia mają zwłaszcza dyrektorzy szkół technicznych, w których trzeba uwzględnić w planie zarówno zajęcia praktyczne, jak i teoretyczne. Dlatego też w tych placówkach lekcje zwykle kończyły się później niż w ogólniakach. W tym roku z powodu obostrzeń sanitarnych może być jeszcze gorzej.

To Cię może też zainteresować

Przerwy muszą być dłuższe

- Pierwsza lekcja zaczyna się o godz. 8, a ostatnia kończy się o 19.1o - mówi Renata Gac, wicedyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych, Elektrycznych i Elektronicznych w Toruniu. W tym roku zajęcia kończą się tu później niż do tej pory.

- Musieliśmy wydłużyć przerwy, aby zdążyć wywietrzyć sale. Teraz przerwy trwają 10 minut zamiast 5. Poza tym wprowadziliśmy dwie przerwy obiadowe, każda po 20 minut. To wszystko spowodowało wydłużenie planu lekcji - wyjaśnia Renata Gac. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że sporo naszych uczniów dojeżdża codziennie do szkoły i musi wrócić po lekcjach do domu. Nie znamy wszystkich rozkładów jazdy, dlatego też zbieramy od uczniów informacje, czy wszyscy mają zapewniony powrót.

W toruńskiej placówce, podobnie jak w wielu innych szkołach zgodnie z zaleceniami MEN tak ułożono plan, aby zajęcia odbywały się w 2-godzinnych blokach. - Jeśli są to, na przykład dwie ostatnie godziny, to uczniowie sami proszą nauczyciela, aby zrezygnował z przerwy i skończył wcześniej lekcje, bo inaczej nie zdążyliby na autobus - wyjaśnia Renata Gac.

Zaczynają wcześnie

W Zespole Szkół Chemicznych w Bydgoszczy lekcje zaczynają się o godz. 7, a kończą około 18 (głównie te w pracowniach specjalistycznych). - Staraliśmy się rozłożyć zajęcia równomiernie - mówi Krzysztof Piasecki, wicedyrektor. - Część zajęć praktycznych odbywa się u pracodawców, co pomaga w rozproszeniu uczniów. Podobnie jak w ubiegłym roku korzystamy również z pomieszczeń MDK nr 5. Staraliśmy się też tak ułożyć plan, aby uczniowie nie mieli problemów z dojazdem do szkoły. Komunikacja z okolicami Bydgoszczy jest dość dobra. Mamy też uczniów z odleglejszych miejscowości. Aktualnie zbieramy informacje na temat dojazdów.

To Cię może też zainteresować

- Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że już od dawna adaptowaliśmy różne pomieszczenia na sale lekcyjne - mówi Piotr Człapiński, dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych we Włocławku. - Ostatnio otworzyliśmy dwie pracownie: grafiki komputerowej oraz aplikacji internetowej. Oprócz zajęć specjalistycznych mogą się w nich również odbywać ogólne.

W sumie we włocławskim „elektryku” jest obecnie blisko 60 sal lekcyjnych. - Udało nam się tak ułożyć plan, że ostatnia lekcja kończy się o 15.50. Wcześnie natomiast zaczynamy, bo o 7.10. Kolejne lekcje ruszają o 8, 8.50, 9.45 - wymienia dyrektor Człapiński. - Niestety, zajęcia nieobowiązkowe nie zawsze są na pierwszych lub ostatnich godzinach. Nie mamy w szkole świetlicy, toteż jeśli uczniowie mają okienko, uruchamiamy dla nich czytelnię. Staramy się, aby w miarę możliwości młodzież zachowywała w niej dystans. Okienka mogą się też zdarzyć w przypadku chorób nauczycieli. Nie zawsze możemy zorganizować zastępstwo.

Uczą się w auli

- Przeznaczyliśmy na cele dydaktyczne aulę i tzw. małą salę gimnastyczną - mówi Rałał Łaszkiewicz, dyrektor I LO im. Kasprowicza w Inowrocławiu. - Mamy duże klasy, zwłaszcza drugie, z podwójnego rocznika. Te oddziały liczą po 35-36 osób. Aby w takiej grupie zachować dystans, potrzebne są większe pomieszczenia.

Plan został ułożony tak, aby młodzież nie zmieniała sal, jeśli nie jest to konieczne. Pomieszczenia są wietrzone i dezynfekowane. Lekcje rozpoczęły się tu dopiero wczoraj. W ubiegłym tygodniu placówka była zamknięta z powodu trwającego remontu węzła sanitarnego.

Powrót do szkoły. W tych przypadkach dziecko może nie pójść na lekcję!

Strajk. Górnicy zostają pod ziemią

Wideo

Materiał oryginalny: Uczniowie skarżą się na plany lekcji. "Gdy skończymy zajęcia, będzie już noc" - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

nie oni pierwsi, nie ostatni ;]

Dodaj ogłoszenie