Uczelnie przygotowują się do drugiej fali zachorowań. Rozważane są różne warianty działania

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Karolina Misztal
Większość krajowych uniwersytetów i szkół wyższych od nowego roku akademickiego zamierza postawić na mieszany model kształcenia, który połączy nauczanie zdalne ze stacjonarnym, ale są też takie które nastawiają się na najbardziej optymistyczny lub pesymistyczny scenariusz.

Od przyszłego roku akademickiego krajowe uniwersytety i szkoły wyższe nie przewidują raczej masowych powrotów studentów do sal wykładowych. Przygotowują więc różne scenariusze swojego funkcjonowania w semestrze zimowym.

Rok akademicki 2020/2021. Jak będzie wyglądał na polskich uczelniach?

Wciąż nie wiadomo, jak od 1 października będzie wyglądało nauczanie na Uniwersytecie Gdańskim. Pewnym jest, że wszelkie ograniczenia wprowadzone zarządzeniem rektora z 10 marca br. w sprawie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa pozostaną podtrzymane przynajmniej do końca września.

Dr hab. Jerzy Kojkoł, dziekan Wydziału Nauk Humanistycznych i Społecznych Akademii Marynarki Wojennej przewiduje, że program nauczania uczelni, przynajmniej przez pierwszy semestr, będzie realizowany w sposób "mieszany". Oznacza to, że część zajęć będzie odbywała się w bezpośrednim kontakcie ze studentem, z zachowaniem wszelkich rygorów sanitarnych, a część online.

Czytaj także

- Na wykładach liczba studentów będzie ograniczona, a wcześniej każdy student będzie musiał zgłosić w nich swój udział, abyśmy wiedzieli, ilu ludzi będzie obecnych na danej sali - tłumaczy w wywiadzie dla "GW". - Oczywiście będzie obowiązywał nakaz zasłaniania ust i nosa, wymagane będą procedury związane z odkażaniem rąk, ale też mebli i innych powierzchni. Dla studentów, dla których zabraknie miejsca z uwagi na ograniczoną przestrzeń, wykłady będą transmitowane w sieci.

W optymistycznym tonie wypowiada się z kolei Karolina Rogowska rzecznik Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu, która ogłosiła, że od nowego roku akademickiego uczelnia jeszcze bardziej otworzy się na sport. Nowo przyjęty harmonogram studiów zakłada zdecydowanie więcej zajęć praktycznych, a także bogatszą i atrakcyjniejszą ofertę specjalizacji, które nie będą już narzucane z góry, ale proponowane przez nauczycieli akademickich.

Nowy rok akademicki coraz bliżej. Czy epidemia pokrzyżuje plany uczelni?

Ambitne plany uczelni może pokrzyżować jednak jesienna fala zachorowań, ale z pewnością AWFiS również szykuje jakiś plan b. Z dynamicznie zmieniającą się sytuacją epidemiczną w kraju liczy się Politechnika Gdańska, która jest w trakcie przygotowywania kilku różnych wariantów działania.

– Na tę chwilę najbardziej prawdopodobny scenariusz organizacji roku zakłada, że zajęcia stacjonarne, czyli odbywające się na terenie uczelni z zachowaniem reżimu sanitarnego, odbywać się będą tylko dla studentów pierwszego i ostatniego roku, a pozostałe roczniki będą miały zajęcia zdalne - tłumaczy rzecznik PG Maciej Dzwonnik.

Nie wyklucza, że model kształcenia będzie modyfikowany w zależności od potrzeb studentów oraz sytuacji epidemicznej w kraju. Władze uczelni rozważają np. wprowadzenie wyłącznie zdalnych wykładów, bądź przesunięcie zajęć laboratoryjnych, odbywających się wyłącznie na uczelniach technicznych, na późniejsze miesiące. Na wiążące ustalenia w tej kwestii trzeba będzie jednak jeszcze poczekać.

Zajęcia na odległość?

Nowo wybrany rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszard Koziołek w miarę możliwości również zaleca prowadzenie zajęć z zastosowaniem technik kształcenia na odległość. Na uczelni mają odbywać się tylko laboratoria, warsztaty, ćwiczenia terenowe oraz praktyki.

Władze uczelni zdają sobie jednak sprawę z faktu, że ograniczenie funkcjonowania uczelni najbardziej dotknie nowo przyjętych studentów.

- W celu zapewnienia im chociaż w części rzeczywistej obecności w Uniwersytecie, poznania środowiska akademickiego oraz integracji z nowymi koleżankami i kolegami, zakładamy, że na każdym kierunku studiów część zajęć będzie prowadzona w formie kontaktowej, nawet jeżeli wszystkie moduły można zrealizować w formie zdalnej - podkreśla prof. Koziołek.

Ponadto świeżo upieczeni studenci przejdą szkolenia online dotyczące obowiązujących zasad bezpieczeństwa. W Internecie zostaną również zorganizowane specjalne spotkania adaptacyjne i integracyjne.

Czytaj także

- Trudno jest powiedzieć, w jakiej sytuacji będziemy 1 października - mówi prof. Benedykt Odyja, prorektor ds. studenckich i jakości kształcenia Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. - Jako uniwersytet przygotowujemy się na każdy wariant kształcenia.

Tradycyjny tryb kształcenia?

Władze Uniwersytetu w Białymstoku nastawiają się z kolei na tradycyjny tryb kształcenia w nowym roku akademickim, ale z zastrzeżeniem, że jeśli sytuacja będzie tego wymagała, niektóre zajęcia (zwłaszcza wykłady dla dużych grup) będą realizowane w trybie zdalnym

– Jednak konkretne decyzje w tym zakresie zostaną podjęte na początku września - mówi rzecznik prasowy uczelni Katarzyna Dziedzik. - Wszystko będzie zależało od rozwoju epidemii.

Decyzje zapadły już natomiast na Uniwersytecie Opolskim, gdzie w nadchodzącym semestrze wprowadzone zostanie nauczanie zdalne z elementami, gdzie to niezbędne, stacjonarnego (np. laboratoria na medycynie czy chemii). W konsekwencji wszystkie wykłady i niektóre ćwiczenia będą odbywać się w sieci.

Lekcje skrócone do 30 minut?

Wideo

Materiał oryginalny: Uczelnie przygotowują się do drugiej fali zachorowań. Rozważane są różne warianty działania - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie