reklama

Uczelnie kusiły stypendiami, teraz ich nie dają

Maciej StańczykZaktualizowano 
Kierunki techniczne wybiera o połowę mniej studentów niż kierunki humanistyczne fot. robert kwiatek
Nawet kilkuset studentów nie dostanie ministerialnych stypendiów, mimo że studiują na kierunkach, które resort uznał za kluczowe dla rozwoju polskiej gospodarki.

Żacy nie mają szans na rządowe pieniądze, ponieważ ich uczelnie nie spełniły kryteriów narzuconych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Rektorzy już postulują zmiany w przepisach.Fatalne nastroje panują wśród studentów pierwszego roku elektrotechniki na Politechnice Łódzkiej. Czują się oszukani przez uczelnię. Wybrali studia na tzw. kierunkach zamawianych, licząc, że co miesiąc na ich konto będzie wpływało tysiąc złotych stypendium przyznanego przez państwo.

Tysiąc złotych stypendium nie dla każdego żaka. Rektorzy żądają od resortu nauki zmian w prawie

Teraz dowiadują się, że na pieniądze w ogóle nie mają szans. - Na elektrotechnice jest za mało studentów, dlatego nie spełniliśmy kryteriów, żeby móc przyznawać stypendia. Pieniędzy nie będzie - tłumaczy Bożena Renc z działu kształcenia Politechniki Łódzkiej. Ale dla wielu studentów to prawdziwy cios. - Bez tych pieniędzy mogę nie utrzymać się na studiach, będę musiał iść do pracy - mówi nam jeden z nich.

Ministerstwo Nauki w połowie roku ogłosiło listę dziesięciu kierunków studiów technicznych strategicznych dla gospodarki kraju. Pomysł wiąże się z niedostatkiem inżynierów na rynku pracy - już dziś brakuje ich ok. 45 tys. Zachętą do studiowania na kierunkach zamawianych przez rząd miały być stypendia - po tysiąc złotych dla blisko 1,2 tys. najlepszych studentów. W tym roku resort przeznaczył na ten cel 86 mln zł.

Uczelnia, żeby uruchomić kierunek zamawiany, musiała spełnić kilka warunków. Podstawowym było przyjęcie na pierwszy rok większej liczby studentów niż w poprzednim roku akademickim. Szkoły podczas rekrutacji reklamowały więc wybrane kierunki jako zamawiane, chociaż jeszcze nie miały pewności, czy dostaną pieniądze z ministerstwa.
Politechnika Opolska namawiała maturzystów do studiowania na czterech kierunkach zamawianych. Jednak teraz okazuje się, że stypendia dostaną studenci tylko trzech z nich. - Nie byliśmy w stanie przewidzieć, że akurat na elektrotechnice nie spełnimy limitów. Po prostu nam się nie udało - rozkłada ręce Bożena Wojciechowska-Maszkowska, odpowiedzialna za koordynację kierunków zamawianych na tej politechnice.

Ministerstwo Nauki nie umiało w piątek odpowiedzieć, ilu studentów w Polsce znalazło się w podobnej sytuacji jak ci z Łodzi i Opola. Z naszych szacunków wynika, że w całym kraju może być ich nawet kilkuset. W ich obronie staje Konferencja Rektorów Polskich Uczelni Technicznych.

- Resort na ostatnią chwilę przygotował reformę. Nie przewidział takiej sytuacji - mówi prof. Jan Krysiński, honorowy przewodniczący KRPUT i były rektor Politechniki Łódzkiej. - Kryteria przyznawania stypendiów powinny być zmienione, bo w innym przypadku nie uda nam się zachęcić maturzystów do studiowania na kierunkach ścisłych - dodaje.

Problem rzeczywiście jest poważny. GUS podaje, że w zeszłym roku na kierunkach społecznych kształciło się 270 tys. żaków. A studia techniczne wybrało niespełna 133 tys. osób. Tymczasem zapotrzebowanie rynku pracy jest ogromne. Jak wyliczyła firma rekrutacyjna Omega International Resourcing, sama tylko obsługa infrastruktury związanej z Euro 2012 będzie wymagać aż 500 tys. fachowców.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
blaa

i dobrze, niech zapracują na stypendia, jedni studenci muszą tyrać, żeby dostać marne 300 zł za średnią 4.7 a inni mają tylko za kierunek? przez pół roku by pobierali pieniążki a po sesji pierwszej ich wywalą i co z kasą?

N
Nairam

Miały byc cuda a tu nawet zapowiadanych stypendiów nie ma!
Rządzący Polską to ludzie bez wyobrażni, a młodzi wyborcy naiwni.
Ten kto w XXI wieku cuda obiecywał za zdrowego nie powinien być uznawany - w tym wieku nawet w kościele katolickim mamy niedostatek cudów ).

N
Nairam

Miały byc cuda a tu nawet zapowiadanych stypendiów nie ma!
Rządzący Polską to ludzie bez wyobrażni, a młodzi wyborcy naiwni.
Ten kto w XXI wieku cuda obiecywał za zdrowego nie powinien być uznawany - w tym wieku nawet w kościele katolickim mamy niedostatek cudów ).

a
anty-Komsomoł

za głosowanie młodzieży na Partię Oszustów...

s
stypendels

taka sama jak kaczynskich-spieprzajcie dziady!

I
Inż. Elektryk

Nie powinno się na te studia rekrutować za pieniądze, bo skutkiem będą tabuny niedouczonych inżynierów elektryków, którzy wyprodukują produkty zagrażające życiu innych ludzi. Lepiej ściągnąć zdolnych obcokrajowców.

Dodaj ogłoszenie