Tuż po Brexicie premier Boris Johnson idzie na noże z UE. Może się bardzo przeliczyć

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Dla wzmocnienia swojej pozycji negocjacyjnej z Brukselą premier Johnson stawia już Unii warunki.

Niemal zaraz po ogłoszeniu Brexitu brytyjski premier Boris Johnson rusza do ataku i zapewnia, iż nie ma mowy, by Wielka Brytania dostosowała się do przepisów Unii Europejskiej.

Londyn i Bruksela mają do końca roku załatwić umowę handlową, do tego czasu obowiązuje okres przejściowy. Obie strony zapewniają, że chcą to zrobić, ale na różnych warunkach.

Rozmowy handlowe rozpoczną się w marcu. Po krytyce Theresy May w podejściu do negocjacji ws. rozwodu z UE, Johnson uderza ostrym tonem, mówiąc, że Wielka Brytania nie będzie przestrzegać zasad i przepisów wspólnoty.

Zdaniem Johnsona, jeśli UE nie zgodzi się na umowę handlową pozwalającą na handel bezcłowy i bezkontyngentowy, podobnie jak to obowiązuje między Unią a Kanadą, Wielka Brytania będzie dążyć do luźniejszego porozumienia, takiego jaki ma Australia.

-Nie ma potrzeby, aby umowa o wolnym handlu obejmowała akceptację unijnych przepisów dotyczących konkurencji, subwencji, ochrony socjalnej, środowiska naturalnego lub czegoś podobnego, podobnie jak Unia powinna być zobowiązana do zaakceptowania brytyjskich przepisów- zapowiada Johnson.

Obiecując utrzymanie „najwyższych standardów”, Johnson sugeruje, że UE zaoferowała umowę o wolnym handlu na wzór umowy z Kanadą.

- Dokonaliśmy wyboru: chcemy umowy o wolnym handlu, podobnej do tej z Kanadą, ale gdy nam się to nie uda, nasza wymiana handlowa będzie musiała opierać się na istniejącej umowie o wystąpieniu z UE.
Zdaniem BBC tymi mocnymi stwierdzeniami Johnson chce wzmocnić stanowisko Londynu przed rozmowami handlowymi z Brukselą.

Podsumowanie roku 2019: 10 bohaterów światowej polityki. O n...

Z kolei szef brytyjskiej dyplomacji Dominic Raab dodaje, że ,zgoda na ścisłe dostosowanie się do przepisów UE podważyłaby sam sens Brexitu.

Bruksela chciałaby, aby Londyn przestrzegał zasad ws. norm i subsydiów państwowych, w tym akceptował jurysdykcję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sporach dotyczących handlu.

Londyn chce też uregulować swoją pozycję w przepisach o wolnym handlu z USA, Japonią, Nową Zelandią i Australią. Negocjacje z Unią zaczną się w marcu. Gdyby jednak nie udało się osiągnąć porozumienia, Londyn mógłby wystąpić o przedłużenie okresu przejściowego. Na to zgodę musiałyby wyrazić obie strony, a wniosek musiałby zostać złożony przed 1 lipca. Johnson zapewnia, ze do tego nie dojdzie.

NAJŚWIEŻSZE INFORMACJE O WIRUSIE Z WUHAN:

Znamy nowy termin wyborów prezydenckich

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kujawiak

Dopóki będzie rządzil PIS dopóty nasz region nic nie dostanie. To logiczne ze PIS pakuje kasę w kler i na wiochy na ścianie wschodniej czyli tam gdzie na te ciemne swinie głosuja. Dlatego budują autostrady koło Lublina czy Białegostoku a nie S10 koło nas. Gdyby S5 nie zaczeli budowac za PO to nawet ona by nie powstała. Dlatego glosuje na Kidawe na prezydenta.

Dodaj ogłoszenie