Tusk rozważa start w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Anita Czupryn
Udostępnij:
Donald Tusk kandydatem do Parlamentu Europejskiego w 2014 r. - taki scenariusz rozważany jest od pewnego czasu wewnątrz samej Platformy Obywatelskiej. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Polska", ten pomysł jest elementem szerszego planu dotyczącego przyszłości samej partii rządzącej.

- Tusk się zużywa i ma tego świadomość. Nie jest Jarosławem Kaczyńskim, który uważa, że będzie rządził przez dziesięciolecia. Zresztą sam przecież powiedział, że w 2014 r. odda władzę. Nowy szef partii oznacza potrzebny efekt świeżości. Jeśli Tusk przeprowadzi taką analizę, to dojdzie do wniosku, że lepiej oddać tekę premiera i bezpiecznie wylądować w Parlamencie Europejskim, niż doprowadzić do przegranej w wyborach parlamentarnych w 2015 r. - tłumaczy w rozmowie z "Polską" jeden z polityków PO. Podkreśla, że odejście premiera do Parlamentu Europejskiego daje mu szansę zejścia z polskiej sceny politycznej z twarzą - bo oto idzie następnie walczyć o ważne sprawy dla Polski, bieżącą politykę oddając innym.

Część posłów nie ukrywa tego, że coraz mocniej domagają się zmiany lidera w PO. Bo najważniejsze dla nich jest to, aby Platforma w 2015 r. wygrała wybory. A tego, jak uważają, można dokonać tylko przez jasny sygnał, że w partii dokona się konkretna zmiana.

- Najlepszą zmianą jest odejście lidera. Premier Tusk i jego najbliższe otoczenie muszą brać pod uwagę ten scenariusz. Ludzie są nim zmęczeni, w terenie działacze psioczą, że na PO już nie zagłosują. Dotrzymanie przez Tuska słowa o oddaniu władzy, będzie dla wszystkich dobrym rozwiązaniem - mówi nam inny poseł. Posłowie liczą więc na to, że w połowie 2013 r. szef rządu ogłosi, że będzie kandydować do europarlamentu. A nowy premier spowoduje odbicie w sondażach dla PO.

- Taki plan rzeczywiście istnieje - potwierdza nam jeden z europosłów i dodaje: - Ale fakt, że to dostaje się do mediów świadczy o kryzysie w Platformie. Nawet jeśli premier rozważa odejście do PE, ten pomysł powinien być trzymany w tajemnicy, bo ujawnienie go miałoby polityczne skutki. To byłoby zabójcze i dla Tuska, i dla PO. Albo premier będzie musiał gwałtownie zaprzeczyć, albo musiałby szybko ustąpić - mówi polityk. Nie wyklucza, że przy słabnącym Tusku i spadających dla PO sondażach, w partii pojawią się głosy: "Donald, musisz coś zrobić, partia jest niesterowalna, coraz więcej posłów uważa, że nie masz szans na wygraną". Presja na zmianę przywództwa może spowodować, że słabnący Tusk zostanie wymieniony przez partię.

Tyle że, zdaniem europosła, Tusk zdaje sobie sprawę z tego, że ten scenariusz zawiera w sobie ładunek wybuchowy. - Ogłoszenie, że za dwa lata odejdzie, oznacza, że ma Polaków gdzieś. A to jest niebezpieczne również dla samej PO. Nie jest więc to scenariusz realny i premier nie rozważa go poważnie. No i przypominam kolegom z Platformy, że Donald Tusk wycofał się ze słów o oddaniu władzy w 2014 r. Dziś premier nie ma wyjścia i musi zachowywać się tak, jakby walczył o następną kadencję. I raczej będzie walczył do końca. Jeśli nawet myśli o odejściu, to ogłosi to w ostatniej chwili. Wówczas sensem byłyby prawybory w PO. Nie sytuacja, że Tusk kogoś namaszcza, ale że wszystko odbywa się demokratycznie - dodaje polityk.

Cała ta sytuacja w PO jest na rękę Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. I politycy partii rządzącej najbardziej obawiają się tego, że ich scenariusz może przegrać z innym planem - Platforma może zostać wymieniona przez nową centrolewicę, która przekona wyborców, że tylko ona jest w stanie nie dopuścić Jarosława Kaczyńskiego do władzy. A jedność centrolewicy może przywrócić Kwaśniewski. - On tylko czeka, aż PO spadnie poparcie - mówi europoseł.

Ale premier również może szykować niespodziankę. Jeden z posłów bliskich kręgów władzy mówi w rozmowie z "Polską", że możliwy jest układ Platformy z Kwaśniewskim. - Tusk jest realistą. Zwykły komisarz to dla niego za mało. Choć nie doceniamy go, jeśli chodzi o język angielski. Co prawda nie przemawia publicznie, ale na kongresie EPP swobodnie rozmawiał ze wszystkimi w tym języku. Widać, że się ostro uczy. Tyle że jeśli CDU przegra w przyszłym roku i w 2014 r. do Parlamentu Europejskiego, to EPP może pożegnać się z szefem Komisji, szefem Rady i szefem Parlamentu Europejskiego. Dlatego uważam, że Platforma dalej będzie rządzić z Donaldem Tuskiem, w koalicji z lewicą Kwaśniewskiego, która powstanie w 2014 r. Kwaśniewski będzie lokomotywą na liście lewicy do PE i razem stworzymy rząd w 2015 r. A to wszystko pod patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego. Kwaśniewski poprze w wyborach prezydenckich Komorowskiego. Pewne jest i to, że Komorowski zorganizuje w 2015 r. wyborczy Marsz Dla Niepodległej z szerokim udziałem od Romana Giertycha po Ryszarda Kalisza i Kwaśniewskiego.

Tylko co wtedy z posłami, którzy już dziś w PO szyją scenariusz o wysłaniu premiera do PE? Poseł odpowiada: - Może skończyć się tym, że nie znajdą się na listach wyborczych do parlamentu w 2015 r., a zamiast premiera to Grzegorz Schetyna znajdzie się w PE.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sakubarakushow
ta !!! jeszcze tam tego złodzieja nie było !!!
e
encyklik
Premier Donald Tusk będzie kandydował na funkcję przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski

Abp Leszek Sławoj Głódź milczy,nie jest pewien swojego elektoratu.Premier Tusk ma duże szanse.
A
AMBER GOLD
Błękitne poranki !!zgłoś Zgadzasz się z opinią. + 3 / 0
AMBER GOLD (gość), 19.11.12, 11:36:13
Dług publiczny Polski wynosi 1 028 615 216 195 a Prywatne i państwowe zadłużenie Polaków wynosi...
1 741 230 382 939 złotych. Biurokracja rozrosła się do ponad 500 000-560 000-osób W ZALEŻNOŚCI OD STATYSTYK !! . Kraj ogarnia recesja i kryzys demograficzny. Czy POLACY tego nie widzą? ? ?
Do tego trzeba dodać bardzo kiepskie prawo w bankowości , prawie pracy, oraz cywilne !
Polska nauka zwłaszcza powiązana z naukami ścisłymi leże jesli chodzi o innowacyjność !
Siec Elektro- energetyczna polski Pamięta Gomułkę a o drogach i kolei nie wspomnę bo szkoda czasu !
Jak dodamy do tego pakiet klimatyczny oraz złom kondycję strefy euro oraz możliwość podwyżki cen żywności i w Polsce ale tez w całej UE -- TO MAMY NIEZŁY PASZTET !
P
Polihistor
Jedno drugiego nie wyklucza. Możemy OBAJ mieć rację. :-)
Serdecznie pozdrawiam!
w
waldi
ten niemiecki kołtun!!!!!
w
waldi
please,go,as fast as You can.A swoja droga pudru kladzie na blada twarz kilogramy.
d
dezerter
Napaskudził ,namieszał a teraz daje nogę .Po to cały czas lizał d.... Merkelowej bo liczył na ciepłą posadkę w Europie.Pójdzie rodzinka i cała partia POpapranców głosowac na Donka.Grunt się obsuwa pod stópkami to czas zwinąc manatki .Tak było z Unią Wolności jak traciła popularnośc to donek z dwoma innymi założyło PO
J
Jan
Kto wie czy nie prawdziwe. Albo ten gość od zdjęć ma pewną swobodę i nie jest POlszewikiem jako redakcja Der Timesa.
J
Józef Brzozowski
Do Parlamentu Europejskiego powinniśmy wybierać naszych przedstawicieli.
Przedstawicielem jest ktoś, kto reprezentuje swoich wyborców.

Obecna, partyjniacka ordynacja wyborcza nie pozwala na wybieranie naszych przedstawicieli, możemy jedynie głosować na towarzyszy. A to jest zasadnicza różnica, czy wybory są obywatelskie czy w systemie totalitarnym. Przedstawiciel reprezentuje swoich wyborców i za swoje działanie odpowiada przed wyborcami. Towarzysz reprezentuje swoją partię i odpowiada za swoje działanie przed centralą partyjną.

Jak nie zostanie zmieniona ordynacja wyborcza na większościową i nie przywrócą nam partyjniacy pełnych praw wyborczych, to jedyne co mogę zrobić to pójść na wybory i oddać głos nie ważny. Jak tak postąpi kilku wyborców w okręgu, nie ma problemu. Gdyby jednak wszyscy ci co olewają wybory bo nie mają na nic wpływu, jak i ci co głosują na byle kogo, bo nie widzą tam swoich przedstawicieli, poszli i oddali głos nie ważny, to ponad połowa wyborców nawet w oczach partyjniaków nie może być matołami co nie potrafią postawić jednego krzyżyka. To musiałby być sygnał że źle się dzieje i czas na zmiany.

Niestety, ta ćwierćdemokracja nie przewiduje tego, że jak połowa wyborców nie oddaje ważnego głosu, by takie wybory unieważnić. Im wystarczy nawet frekwencja śladowa, gdzie na wybory pójdą towarzysze ich krewni i zainteresowani jakimiś profitami z władzy. Wygra ta banda która bardziej się zorganizuje.
G
Gedan
Nie wybiora go bo musialby byc homoseksualista albo antykatolikiem i zswolennikiem muzulmanow tylko takiego wybiora
P
Polihistor
chwalczo (ba! uniżenie!) pisząc o różnych osobnikach, teksty jednak opatrując zdjęciami, które kompletnie ich deprecjonują.
To chyba rodzaj asekuracji. Kariery znanych, sławnych i ważnych kiedyś przecież wezmą w łeb.
Wtedy będzie można powiedzieć: "a myśmy jednak ... ".
Sprytne!
G
Gość
Zaden rzad nie zrobil w POLSCE tyle zlego co ta sitwa gdanska z donALDEM na czele.
I
IG
Marzy o miękkim lądowaniu w Parlamencie Europejskim ale to wyborcy decydują kto otrzyma mandat. Zużyci politycy powinni czekać na emeryturę do 67 lat, powinni podzielić los tysięcy pracowników, starszych wiekiem, z wysokimi kwalifikacjami i dużym doświadczeniem, zwolnionych z likwidowanych zakładów i ze względu na wiek nie mających szans na pracę i nie mających prawa do żadnych świadczeń społecznych bo taki los zgotowali im politycy na czele z Tuskiem. Czas skorzystać z tego prawa! Do Parlamentu Europejskiego powinniśmy wybrać ludzi młodszych, bardzo zdolnych, biegle władających językami obcymi.
j
ja ja
Nie narobić się, a wielka forsa leci! Zawsze się tak ustawiał.
k
kawu_1
...było wiadomo, że w tym kierunku zmierza Pan Premier zgodnie z zasadą - PO MNIE CHOĆBY POTOP.....przykre i karygodne...
Dodaj ogłoszenie