Tusk na dopalaczach

Agaton Koziński
Agaton Koziński
Agaton Koziński Fot. Polskapresse
To były najlepsze dni Donalda Tuska od chwili, gdy mógł cieszyć się z wyborczego zwycięstwa. W ciągu ostatniego tygodnia (dokładnie od poprzedniego wtorku) premierowi układało się właściwie wszystko. W dodatku działo się to niejako obok niego - przecież większość czasu w ostatnich dniach spędził na Dalekim Wschodzie, a nawet jak był w kraju, to jego obecności właściwie nie zauważaliśmy. A mimo to w ciągu tych dni był Usainem Boltem polskiej polityki. Niepokonanym czempionem.

Najpierw Donaldowi Tuskowi w sukurs przyszedł Jarosław Kaczyński, który gwałtowną reakcją na publikację "Rzeczpospolitej" o trotylu na wraku Tu-154M zniszczył budowany przez tygodnie wizerunek PiS jako partii merytorycznej i gotowej do dyskusji. Platforma, która przez długie miesiące była dziwnie ospała, apatyczna i dawała się spychać PiS-owi do narożnika, zyskała dzięki temu czas na złapanie oddechu. Słowa Kaczyńskiego o "niesłychanej zbrodni" stały się dla partii Tuska prawdziwym dopalaczem, przywracającym jej siły.

W ciągu ostatnich dwóch dni Tusk dostał jeszcze dwa niespodziewane zastrzyki dopalaczy. Pierwszy od Gazpromu, który wreszcie zgodził się obniżyć ceny gazu dla Polski. Niby wydawało się to oczywiste, bo praktyki monopolistyczne, jakie stosował rosyjski gigant gazowy, w cywilizowanym świecie są niespotykane, ale dopiero groźba porażki przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie przekonała go do obniżki ceny. Drugim dopalaczem była natomiast wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżce stóp procentowych. Bardzo drogie kredyty działały na polską gospodarkę dokładnie w ten sam sposób, w jaki hamulec ręczny działa na samochód. RPP zaczął ten hamulec luzować, prawdopodobnie w ciągu najbliższych miesięcy puści go jeszcze mocniej.

Wpływ tej decyzji na gospodarkę będzie zbawienny, ona sprawi, że Donald Tusk będzie w przyszłym roku chodzić ciągle uśmiechnięty. Tańszy kredyt oznacza przecież wzrost konsumpcji, Polacy znów zaczną kupować mieszkania i samochody, a nic lepiej nie napędza ekonomii jak drogie zakupy. Dodatkowo po obniżkach stóp procentowych osłabi się złotówka, a co za tym idzie ożywi się eksport, kolejny koń pociągowy polskiej gospodarki. Gdy PKB rośnie, a bezrobocie maleje, to każdy premier i minister wie, że jedyna rzecz, jaka może mu zaszkodzić, to zła wypowiedź publiczna - cały rząd będzie więc milczał i się uśmiechał. Jak każdy na dopalaczach.

Trochę przerysowałem, Polska odczuje słabość gospodarki europejskiej, spowolnienie gospodarcze w naszym kraju w 2013 r. jest raczej nieuniknione. Ale te dwa wydarzenia zapewnią krajowej ekonomii w miarę miękkie lądowanie - i szansę na szybkie odbicie. Z kolei jednoznaczna wypowiedź prezesa PiS sprawia, że rząd znów nie ma konkurencji na scenie politycznej. Wie, że nawet jeśli koniunktura gospodarcza siądzie mocniej niż przewidują założenia, to im władzy nikt nie odbierze - konkurencja polityczna jest zbyt głęboko schowana pod szklanym sufitem. Donald Tusk uciekł rywalom do przodu tak samo jak Usain Bolt podczas biegu na olimpiadzie w Londynie. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pamięta, że żaden dopalacz nie działa wiecznie.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nos Pinokia
Premier jako "dobry i litościwy gospodarz", słyszący wszechobecne skamlenie niezadowolonego ludu: "Jak żyć panie premierze jak żyć?" wyciągnął wreszcie niczym sztukmistrz cyrkowy "królika z kapelusza", w postaci "kiełbasy przedwyborczej" w postaci: obniżenia cen gazu, sfinansowania in vitro, wydłużonego do roku urlopu macierzyńskiego, obniżeniu stóp procentowych i możliwości wyrwania 400 mld z UE ...ciekawe jakie fructa ma jeszcze w zanadrzu?
31 węzłowy Burke
bo u mnie 2x2 = 4 a u Was różnie, różniście. I nie jest tak że inaczej patrzymy bo przecież otacza nas ta sama rzeczywistość. Ale inaczej widzimy, to fakt. No i ja nie mam zwierzchników, żadnych F... itd. A Pan ma. I dlatego Pan muszem a ja jak chcem.Pozdro.
A
Agaton Koziński
Po prostu inaczej patrzymy na świat - dlatego tym bardziej nam miło, że Pan nas czyta. Robi Pan to pewnie z tego samego powodu, dla którego ja czytam Pana komentarze.
31 węzłowy Burke
Wśród dziennikarzy Timesa ( i nie tylko) BRAK jest dziennikarzy potrafiących samodzielnie konfrontować informacje i fakty. Żaden z Was , co jest zdumiewające, nie potrafi dokonać krytycznego rozbioru najprostszych fraz. Już po nazwisku wiadomo co każdy z Was napisze i w jakim kierunku. PO prostu fąfarzycie .A czystki typu komunistycznego przeprowadzone przez Hajdarowitza prawdopodobnie Was zupełnie POraziły. I to wszystko widać i czuć. Właściwie to mi Was trochę żal ale też wiadomo że nie wolno gryźć karmiącej ręki. A to wszystko znaczy że mamy POlszewizm w całej krasie , ten najgorszy bo brunatno-czerwony z szalejącym seryjnym samobójcą. To usłyszenia w naprawdę Wolnej Polsce.
A
Agaton Koziński
Fakt, ma Pan racje, nie doczytałem własnego komentarza. Dziękuję w takim razie za uwagę - powinno być "wysokie stopy hamują inflacje". Mój błąd.
31 węzłowy Burke
To Pan nie wie co napisał ? To ja już się nad Panem nie będę znęcał. Może to jakaś POmroczność jasna albo ciemna.
c
cezar
Ludzie zrozumieli, że nie ma najmniejszego powodu, by ufać słowom wielokrotnych kłamców, zapewniających o przekopaniu ziemi, zgodnej współpracy z Rosjanami, pełnej identyfikacji ciał, o przeprowadzonych sekcjach i testach... Można się pomylić w jednym przypadku, ale w czterech? To wygląda na metodę.

Jednak najbardziej groteskowo brzmią zapewnienia o zabezpieczeniu próbek do badań na obecność środków pirotechnicznych. W Rosji. To jakby przechowywać dowody zbrodni w domu potencjalnego podejrzanego.
A
Agaton Koziński
A gdzie ja napisałem, że wysokie stopy prowadzą do inflacji?
A
AMBER GOLD
Masowe bezrobocie w tej grupie wiekowej i zawłaszczenie przez rząd pieniędzy Funduszu Pracy przeznaczonych na praktyki zawodowe młodzieży; przerzucanie długu na przyszłość (przejęcie środków z OFE i znów – zawłaszczenie Funduszu Rezerwy Demograficznej); wypychanie na samozatrudnienie i krótkie kontrakty, a potem cyniczne wypowiedzi Tuska, że rząd zwróci się do banków, by mimo tego dawały kredyty. Obcięcie programu mieszkaniowego Rodzina na Swoim. Izolowanie całych połaci kraju przez mechaniczne cięcia inwestycji infrastrukturalnych, bankructwa oddziałów PKS i likwidacje pociągów. I, co ważne – represje za samo wyrażanie opinii w internecie czy na stadionowych transparentach. Jak na Białorusi!
31 węzłowy Burke
to sromota okropna. Albowiem popełnił Pan 18 pospolitych błędów !Nawet własne nazwisko napisał pan błędnie ! Czyżby zapatrzył się Pan w słynnego Bronisława K. jak k ? Piszę o tym, ja, amator, z buulem i bez nadziejii . Jeśli Pan twierdzi że wysokie stopy prowadzą do inflacji to jest to teza wręcz powalająca na nogi. Albowiem , jak powszechnie wiadomo, główną przyczyną problemów jest monopolizacja gospodarki zamiast wolnego rynku. To monopoliści w dziedzinie paliw, energii elektrycznej, gazu , wody, bankowości oraz olbrzymie podatki narzucone gospodarce generują inflację. No bo jest oczywistym że ci z kolei przerzucają te koszty dalej. I tak trwa podaż pustego , nie posiadające żadnego pokrycia , wirtualnego pieniądza. A wysokie stopy to rozpaczliwa próba ograniczenia wypływu tego pustego pieniądza na rynek aby jakąś choć pozorną równowagę rynkową utrzymać , żeby nie było pustych półek. Swoją drogą przejdź się Pan do Pana Buły na wykład .
A
Agaton Kozinski
Ma Pan(i) rację - wysokie stopy procentowe prowadzą do inflacji. Ale w Polsce te stopy od kilku miesięcy były zbyt wysokie, tym bardziej, że widać było objawy spowolnienia gospodarczego. Taki ruch, jaki wykonala RPP i jaki pewnie planuje, doprowadzi, ze stopy spadna do poziomu max 3,5 proc. To i tak duzo. W UE jest 0,75 proc. - i tam inflacji nie ma. W Szwajcarii 0,1 proc. - i tez nie ma inflacji. Po prostu gdy jest dekoniunktura gospodarcza, to nie ma co tej inflacji napedzac.
RPP i tak te stopy obnizyla wyjatkowo pozno. Mogli to zrobic w sierpniu. Nikt Belce nie moze zarzucic, ze chodzi na krotkim pasku Tuska i gra tak, zeby rzadowi bylo dobrze. Jego blizej nieuzasadnione trzymanie wysokich stop procentowych w Polsce odbieram nie jako decyzje gospodarcza, tylko deklaracje politycznej niezaleznosci.
M
Marych
Doświadczenia z innych krajów uczą że obniżka stóp nie prowadzi do cudu gospodarczego. Wręcz przeciwnie - powoduje dewaluację waluty, wzrost inflacji, wzrost cen importu. Skuteczniejszym narzędziem jest redukcja podatków, oraz reformy administracji państwowej w celu obniżenia jej kosztów.
w
wolf
To już dziennikarstwo w stylu Urbana. Obniżenie stup procentowych przez RPP (nie zależną od rządu) ma uzdrowić gospodarkę i wprowadzić dobrobyt w kraju. Ceny gazu po obniżce dokładnie nie wiadomo jakiej i tak są najwyższe w Europie. Sukcesów z wyjaśnianiem katastrofy nie będę wymieniał. (zamiany ciał, tajemniczych samobójstw, próbek zostawionych w Moskwie itp.) Jak propagandyści już widzą takie sukcesy to musi być już naprawdę tragicznie w kraju!
Dodaj ogłoszenie