Tusk i Pawlak wezwani przez prezydenta. O co pytał Komorowski?

Redakcja
Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Polska", prezydent podczas środowego spotkania z Donaldem Tuskiem i Waldemarem Pawlakiem nie stronił od tematów dotyczących sytuacji w Platformie. Bronisław Komorowski prawdopodobnie zadał premierowi kilka niewygodnych pytań na temat marginalizacji Grzegorza Schetyny.

Donald Tusk i Waldemar Pawlak odwiedzili w środę Belweder. Prezydent Bronisław Komorowski zaprosił szefów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jako mających utworzyć kolejny wspólny gabinet koalicjantów do rozmowy o "programowych propozycjach" nowego rządu.

Po dwugodzinnym spotkaniu obaj goście prezydenta rozjechali się każdy w swoją stronę, nie rozmawiając o jego treści z dziennikarzami.

CZYTAJ TEŻ: Negocjacje koalicyjne. PSL chce mieć trzech ministrów w nowym rządzie

Według początkowych zapowiedzi popołudniowe środowe spotkanie miało nie dotyczyć struktury nowego gabinetu Donalda Tuska i - co za tym idzie - personalnej obsady poszczególnych resortów. W tych kwestiach bowiem wciąż trwają negocjacje między Polskim Stronnictwem Ludowym a Platformą Obywatelską. Waldemar Pawlak zgłosił zastrzeżenia do ogłoszonego przez Donalda Tuska planu przebudowy rządowych struktur. Szefowi PSL nie spodobał się plan wyłączenia kwestii energetycznych z gestii resortu gospodarki, którym dotąd kierował. Trwają też roszady w samej Platformie. Wciąż nie jest znana lista przyszłych ministrów z ramienia tej partii, Donald Tusk nie ujawnił, jak głęboko zamierza zrekonstruować dotychczasowy gabinet.

CZYTAJ TEŻ: Tusk rozprawia się z ''wewnętrzną opozycją'' w PO. ''Atmosfera stężała''

Szefowie PO i PSL po wizycie u prezydenta byli bardzo mało rozmowni

Bronisław Komorowski postanowił to uszanować i zawęzić tematykę spotkania do kwestii programowych. - To kolejny etap dyskusji koalicyjnych. Prezydent chce porozmawiać z partiami, które chcą tworzyć koalicję, większość, i to jest oczywiście bardzo naturalne, że w tym procesie kształtowania Sejmu, nowego rządu pan prezydent jest zainteresowany rozmową z ugrupowaniami, które mogą utworzyć większość w parlamencie i tym samym utworzyć rząd - mówił jeszcze przed spotkaniem szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Waldemar Pawlak. - Prezydent jest zainteresowany stworzeniem stabilnej koalicji posiadającej silny rząd - zapowiadała zaś Joanna Trzaska-Wieczorek z prezydenckiego biura prasowego. Tłumaczyła też ona, że Komorowski jako głowa państwa interesuje się "stanem uzgodnień między koalicjantami" w zakresie tworzenia nowego gabinetu, a zarazem "istnieniem stabilnych relacji wewnątrzpartyjnych w ramach partii tworzących przyszłą koalicję rządzącą".

CZYTAJ TEŻ: Tusk się ''wkurzył'' na prezydenckie korowody. Sam się mianował premierem
Jak nieoficjalnie się dowiadujemy, prezydent podczas środowego spotkania rzeczywiście nie odpytywał Tuska i Pawlaka z listy przyszłych i obecnych ministrów. Nie stronił jednak od tematów dotyczących sytuacji w Platformie, gdzie po wyborach wyraźnie, na korzyść Tuska, zmienił się układ wewnątrzpartyjnych sił.

CZYTAJ TEŻ: Tusk potwierdza: Koalicja PO-PSL, Kopacz kandydatką na marszałka Sejmu

Dotychczasowi oponenci lidera partii Grzegorz Schetyna i Cezary Grabarczyk nie są już pewni swej dawnej pozycji. A Schetyna nie krył, że ma doskonałe relacje z prezydentem. To jemu zresztą zawdzięczał stanowisko marszałka Sejmu zwolnione po wyborze na prezydenta przez Bronisława Komorowskiego. Tuż po wyborach Schetyna dowiedział się, że marszałkiem Sejmu już jednak nie będzie. Donald Tusk ogłosił, że rekomenduje na tę funkcję Ewę Kopacz, szefową resortu zdrowia. Być może więc Donald Tusk usłyszał teraz od Bronisława Komorowskiego kilka niewygodnych pytań na temat marginalizacji Grzegorza Schetyny.

CZYTAJ TEŻ: Tusk przekazuje Schetynie: Chcesz to bierz, nie chcesz to twoja sprawa

Prezydenta interesowały też ponoć kwestie związane z bieżącą współpracą między PSL a Platformą. Komorowski miał się szczególnie zainteresować przepływem informacji pomiędzy tymi dwiema partiami, a także lansowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe planem stworzenia koalicyjnego konwentu w trzyosobowym składzie do podejmowania bieżących ustaleń pomiędzy koalicjantami.

Wiktor Porembski

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdzich

kiepskie rozumowanie,jeśli mam zaufanie do człowieka to powiem mu wszystko o moich kłopotach a jeśli nie mam to zrobię tak jak zrobili to komorowski,premier tusk i premier paplak, czyli gówno was to obchodzi o czym rozmawialiśmy i myślę że zaufanie ma coś na rzeczy.

p
pablo55

to nie ma nic wspólnego z zaufaniem - treść niektórych rozmów się ujawnia, innych nie - normalna rzecz

z
zdzich

a nie dalej jak wczoraj publikowany był sondaż zaufania jakim obywatele darzą prezydenta,premiera tuska i premiera paplaka.a już po po wizycie u prezydenta wszyscy trzej pokazali jakie to oni mają zaufanie do obywateli,olewając ich nie podając do wiadomości na jakie tematy dyskutowano.a my jak to my ufamy tym ... a oni ufają nam i tak to już będzie z tym zaufaniem dla tej świętej trójcy.

Dodaj ogłoszenie