reklama

Turcja ma amerykańskich zakładników. To kilkadziesiąt ładunków nuklearnych składowanych w bazie Incirlik

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Zaktualizowano 

Wideo

Źródło: RUPTLY

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kilkadziesiąt ładunków nuklearnych składowanych przez USA w tureckiej bazie Incirlik jest bólem głowy Waszyngtonu. Niekorzystne jest ich wywiezienie, jak i trzymanie ich w tym miejscu.

Rośnie napięcie w i tak zapalnym punkcie świata po słowach Donalda Trumpa o wycofaniu wojsk z Syrii.

Kurdowie poczuli się zdradzeni przez Amerykę, odwrócili się od niej i zawarli porozumienie w wrogiem USA, Syrią. Teraz z wojskami dyktatora Assada ruszyły na oddziały tureckie, które prowadzą operację w północnej części Syrii.

Jej oficjalny powód, to stworzenie korytarza wolnego od terrorystów, naprawdę Turcja chce zniszczyć sił Kurdów, które niedawno pomagały USA dobijać Państwo Islamskie.

W jednej chwili decyzja prezydenta USA sprawiła, ze nieoczekiwane korzyści odnoszą wrogowie USA: Rosja, Iran, najgłośniejszy geopolityczny wróg Trumpa, który wspiera reżim syryjski, Syria i Państwo Islamskie.

Informacje docierające z frontu walk sił tureckich mówią, że kurdyjskie oddziały, które miały pod strażą kilkadziesiąt tysięcy ludzi ISIS i ich rodziny porzucają w obawie przed nacierającymi Turkami obozy. Grozi to ucieczką dżihadystów, którzy będą starali się odbudować swoją potęgę.

Antywojenna pikieta na Rynku Głównym. Chodzi o turecką inwaz...

Choć wielu ekspertów przekonuje, że sytuacja w Iraku i Syrii jest dziś inna niż pięć lat temu,. To jednak też są zdania, że odzyskanie wolności przez tysiące terrorystów stanowi zagrożeniem nie tylko dla tego regionu.

Syryjskie Siły Demokratyczne, koalicja zdominowana przez Kurdów, ma teraz inne zadania, musi bronić swojego istnienia. Dlatego ugrupowania zbudowane, uzbrojone i wspierane przez Stany Zjednoczone zawarło porozumienie z Syrią w sprawie działań wobec tureckiej ofensywy.

Pochwaliła je Rosja, USA zaś wzywają Turcję do zaprzestania operacji w Syrii, nakładają nawet sankcje na tureckich generałów. Ankara nic sobie jednak tego nie robi, a prezydent Recep Erdogan przysięga, że będzie kontynuował operację „Wiosna pokoju”.

Unia Europejska poza pogróżkami i zapowiedziami nie kwapi się z wprowadzeniem pełnego embarga na dostawy broni dla Turcji, podobnie jak USA. Waszyngton, jak pisze „The New York Times”, ma też z Turcją inny problem.

Gazeta pisze, że w weekend urzędnicy Departamentu Stanu i Energii mieli przeglądać plany ewakuacji taktycznych broni jądrowych składowanych w bazie lotniczej Incirlik w Turcji. Jeden z urzędników mówił wprost: broń ta jest dziś zakładnikiem Erdogana. Zabranie jej z Incirlik oznaczałoby praktycznie koniec turecko-amerykańskiego sojuszu. Zachowanie jej tam oznacza zagrożenia jądrowe, które powinny zostać wyeliminowane lata temu.

- Myślę, że to pierwszy kraj, w którym znajduje się amerykańska broń nuklearna, a który ze swojej artylerii ostrzeliwuje pozycje amerykańskie - napisał Jeffrey Lewis z James Martin z Center for Nonproliferation Studies.

Ze swojej strony prezydent Erdogan mówi, że ma własne ambicje nuklearne. Mówił o tym miesiąc temu że „nie może zaakceptować” przepisów, które powstrzymują Turcję od posiadania własnej broni nuklearnej. Na świecie nie ma rozwiniętego narodu, który jej nie ma - powiedział. W rzeczywistości większość nie posiada takiej broni.

O ile na początku turecką ofensywę w Syrii poparło wielu w Turcji, to teraz wśród przeciwników Erdogana narasta niepokój związany z długoterminową izolacją, jaką może wyrządzić krajowi. Oguz Kaan Salici, wiceprezes CHP (świecka opozycja), oskarża Erdogana o działanie „z indywidualnym podejściem do polityki zagranicznej”. - Jest jeden tydzień z Trumpem, a drugi z Putinem – powiedział.. Widzimy, że nasz kraj staje się samotny na całym świecie, dodał.

Faruk Logoglu, były ambasador Turcji w USA, mówi, że kraj ten „poniesie konsekwencje” wojny Erdogana. „Obawy Turcji dotyczące bezpieczeństwa są uzasadnione, a operacja powinna być ograniczona w czasie i zakresie. Inaczej Turcja straci sojuszników i stworzy nowych wrogów.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
autorwidmo

Erdogan to islamista. Jak tylko zacznie się starać o broń jądrową Izrael zacznie go bombardować.

Dodaj ogłoszenie