TSUE nałożył na Polskę kolejne kary. Sebastian Kaleta: Wcale nie chodzi o Izbę Dyscyplinarną

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
fot. Adam Jankowski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
TSUE przekazał w środę, że Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz KE okresowej kary 1 mln euro za to, że nie zlikwidowała Izby Dyscyplinarnej SN. – Chodzi o to, żeby zakwestionować wszystkie zmiany w polskim sądownictwie po 2015 roku, bo taka jest treść m.in. orzeczeń TSUE – one kwestionują po prostu powołania sędziowskie. A to, czy sędzia orzeka w jednej czy w drugiej izbie, jest już drugorzędne – powiedział polskatimes.pl Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, polityk Solidarnej Polski.

W środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował w komunikacie, ze „Polska, z uwagi na to, że nie zawiesiła stosowania przepisów krajowych, odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie”. Z zapowiedzi rządu wynika, że Izba Dyscyplinarna ma zostać zlikwidowana do końca roku.

Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, polityk Solidarnej Polski pytany przez polskatimes.pl o to, czy Polska będzie płacić kary, których domaga się TSUE odpowiedział „oczywiście, że nie”. – Powód jest taki, że są one po prostu bezprawne – dodał.

Wiceminister sprawiedliwości przypomniał, że „Trybunał Konstytucyjny orzekł 14 lipca, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie może dokonywać tego rodzaju rozstrzygnięć w ramach środków tymczasowych, a to jest tego typu rozstrzygnięcie, więc polski rząd jest związany wyrokiem TK”. – To wynika z polskiej konstytucji, więc jakiekolwiek opłacanie kar byłoby zwyczajnie bezprawne ze strony rządu – powiedział.

Sebastian Kaleta zaznaczył, że „to kolejny element operacji przeciwko Polsce, której celem jest pozbawienie Polaków wpływu na ustrój naszego państwa, żebyśmy stali się tylko kolonią, województwem w ramach Unii Europejskiej, a nie suwerennym państwem”. – Nie może być tak, że szantażem zmusza się nas do konkretnych zmian w ustroju naszego państwa. Jest to niedemokratyczne i niepraworządne – mówił.

Izba Dyscyplinarna ma zostać zlikwidowana, ale z zapowiedzi rządu wynika, że powstanie inne narzędzie do dyscyplinowania sędziów. Sebastian Kaleta pytany przez polskatimes.pl o to, jakie to będzie narzędzie odpowiedział, że gotowa jest ustawa reorganizująca w dalekim stopniu Sąd Najwyższy. – Aktualnie jest ona konsultowana wewnątrz Zjednoczonej Prawicy i oczywistym jest, że system dyscyplinarny musi istnieć. Nie może być tak, że sędziowie za nic nie odpowiadają, bo w każdym kraju taki system istnieje. Zobaczymy, jakie będą dalsze losy tych przepisów i przede wszystkim, czy fakt likwidacji w ramach reorganizacji samej Izby Dyscyplinarnej SN, będzie wystarczający dla Komisji Europejskiej – mówił.

Wiceszef resortu sprawiedliwości podkreślił, że śmie w to wątpić, bo wcale nie chodzi o Izbę Dyscyplinarną. – Chodzi o to, żeby zakwestionować wszystkie zmiany w polskim sądownictwie po 2015 roku, bo taka jest treść m.in. orzeczeń TSUE – one kwestionują po prostu powołania sędziowskie. A to, czy sędzia orzeka w jednej czy w drugiej izbie jest już drugorzędna – dodał.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie