Trzy wnioski po zwycięstwie Legii nad Górnikiem Łęczną

Filip Bares
Filip Bares
brak
Legia Warszawa pokonała Górnik Łęczna 3:1 na koniec 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gole Ernesta Muciego, Mahira Emrelego i piłkarza gości wystarczyły do sukcesu, ale gra pozostawiała trochę do życzenia. Czego dowiedzieliśmy się po tym meczu?

Co Muci musi dalej?
Albańczyk dołączył do warszawskiego klubu rok temu, ale dopiero teraz kibice poznali go lepiej. Mahir Emreli przychodził do Legii jako "Mr. Highlight Reel", czyli król "jutubowych" kompilacji, ale młodszy kolega z pewnością nie odstaje. Przed dzisiejszym meczem Muci zdobył dwie bramki, obie z dystansu - jedna na wagę trzech punktów z Wisłą Płock, druga - na wagę remisu w Zagrzebiu. W Moskwie do siatki nie trafił, ale zrobił najważniejszą akcję meczu, która zaowocowała asystą w doliczonym czasie gry. Z Łęczną przy swoim golu Muci popisał się opanowaniem piłki i spokojem w polu karnym. Przebłyski tego piłkarza powinni cieszyć wszystkich na Łazienkowskiej, ale jeśli ma być znaczącą postacią w drużynie to musi grać bardziej regularnie i wyeliminować wahania formy.

Włoska robota
W niedzielę zabrakło na ławce rezerwowych trenera Legii Czesława Michniewicza, który musiał pauzować za czerwoną kartkę, którą obejrzał po końcowym gwizdku starcia ze Śląskiem Wrocław. Na szczęście rywal nie był z najwyższej półki, a Polaka dobrze zastąpił Alessio De Petrillo. Włoch dobrze zareagował po przerwie wpuszczając Ihora Kharatina do wsparcia Bartosza Slisza, który do tej pory grał osamotniony z dwójką ofensywnych zawodników - Luquinhasem i Joseu. De Petrillo przyznał, że Legia zagrała dzisiaj wolniej, gdyż "miała coś z tyłu głowy".

Odpoczynek
Piłkarze Legii zasługują na odrobinę przerwy - w tym sezonie mistrzowie Polski zdążyli już rozegrać 16 oficjalnych, z czego większość w odstępie mniejszym niż trzy dni. We środę mistrzowie Polski jadą na daleki północny-wschód, gdzie zagrają z Wigrami Suwałki w I rundzie Pucharu Polski. Po dzisiejszym meczu widać, że kilku piłkarzy mocno potrzebuje odpoczynku i najlepiej by było, gdyby nawet zostali w Warszawie. Sam De Petrillo wspominał o tym w swojej konferencji prasowej, doceniając wartość głębi składu po angażu kilku nowych piłkarzy.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie