Trzeszczenie rytualne

Janina Paradowska
Polsapresse/Archiwum
Udostępnij:
Zdanie "Koalicja trzeszczy" stało się już rytualne. Kiedy trzeba poszukać dowodu, że coś takiego się dzieje lub będzie się dziać w najbliższej, a może nawet dalszej przyszłości, bardzo łatwo go znaleźć. Najlepiej upolować posła Eugeniusza Kłopotka, który koalicję zrywa praktycznie na zawołanie.

Takie polowanie trudności nie nastręcza, gdyż poseł zawsze znajdzie się we właściwym miejscu o właściwej porze i zawsze ma jakiś powód, aby stwierdzić, że tak dalej być nie może. Inni są już nieco ostrożniejsi, szczególnie ostrożny jest poseł Stanisław Żelichowski, który już niejedno widział, w niejednej koalicji był i też niejedno zrywanie przeżył. Teraz też o koalicjantach głośno, także o tym, że trzeszczy, a tu nagle kompromis za kompromisem. Wprawdzie wicepremier Waldemar Pawlak lubi podkreślać, że ma własne zdanie, ale trzeba przyznać, że z jego obroną nie przesadza. Porozumienie w sprawie składki zdrowotnej dla rolników jakoś zawarto bez większych perturbacji i nawet ci, którzy chcieliby od jutra zlikwidować KRUS, nie krytykują go zbytnio, uważając, że jest to krok w przód. Tym bardziej że jest ono na rok, a w tym czasie ma powstać projekt systemu podatkowego dla rolników.

Czytaj też:Nie wszystkim w PSL podoba się ugodowa polityka wobec PO. Kto powalczy z Pawlakiem o przywództwo?

Koalicja sielanką nie jest, ale trzeszczenie słychać głównie w mediach. Na razie nawet Palikot powszednieje, bo jak długo można o tym samym

Może gorzej będzie w kwestii podniesienia wielu emerytalnego i wydłużenia go dla kobiet, gdyż ludowcy starają się powiązać go z polityką prorodzinną, czy liczbą urodzonych dzieci, ale nie stawiają kwestii na ostrzu noża - kobieta może mieć wybór, czy chce dłużej pracować, czy nie. Jakoś tak więc jest, że niby trzeszczy, a powodów specjalnie nie widać. Nawet dla Jolanty Fedak za zgodą koalicjantów znalazło się miejsce, będzie głównym inspektorem pracy, co wydaje się propozycją rozsądną. Ludowcy starannie trzymają się z daleka od konfliktów, których mogą uniknąć, i zapewne gratulują sobie, że nie rzucili się na resort zdrowia, który mogli dostać, ale którego przezornie nie wzięli. Tym niemniej przewodniczący klubu parlamentarnego PSL poseł Jan Bury twardo powiedział, że lekarze nie są świętymi krowami, co trudno uznać za wypisanie się z koalicji w drażliwej kwestii ustawy refundacyjnej.

Czytaj też:PO i PSL dogadały się ws. stanowiska dla Fedak. Ma być szefową GIP

Podobno te kompromisy zawiera się teraz łatwiej, gdyż premier Tusk nieco ustępuje Pawlakowi, który ma na głowie jesienne wybory w partii i nie ma już tak pewnej jak dawniej pozycji, czemu trudno się dziwić. Wprawdzie wyborcy odnowili, jak to się modnie mówi, mandat obecnej koalicji, ale jednak odnowili go przede wszystkim PO. PSL nie zyskało i właściwie po czterech latach współrządzenia można mówić o wyborach nieudanych, co mogłoby skutkować zmianą prezesa partii. Tylko kto miałby Pawlaka zastąpić? Janusz Piechociński, wieczny aspirant do tego stanowiska, pracowity poseł, choć bardziej ma duszę komentatora? Marek Sawicki, minister rolnictwa? Jakież są jego przewagi nad Pawlakiem? Nie widać żadnych. Może Jan Bury, który odzyskuje polityczne pole, gdyż jako szef klubu pojawia się publicznie częściej i w wielu sprawach ma bardzo zdecydowane zdanie. Wątpliwe. W PSL to samo co wszędzie - jest prezes, za nim spora grupa ludzi z ambicjami, ale tak naprawdę wyboru nie ma.

Czytaj też:Pozostałe komentarze Janiny Paradowskiej

Istotny wybór byłby wówczas, gdyby następowała jakaś pokoleniowa zmiana warty. Wprawdzie w szeregach słychać, że Pawlak jako wicepremier z pewnością partyjne wybory wygra, gdyby to stanowisko stracił, to przegra, ale dlaczego miałby wicepremierostwo tracić polityk doświadczony, który już z niejednej opresji wychodził? Koalicja sielanką nie jest, ale owo trzeszczenie słychać głównie w mediach. Tak się bowiem stało, że na razie życie polityczne praktycznie zamarło, kto miał dokonać rozłamu, już go dokonał, nie widać, by na horyzoncie coś nowego się pojawiało, nawet Palikot powszednieje, bo jak długo można ciągle o tym samym. A gdy nic się nie dzieje, dobrze jest rzucić okiem na koalicję i jakoś doczekać do wiosny z nadzieją, że coś się wydarzy. A tu nic, nawet przy awanturze o refundację leków w sondażach stracił PiS, a nie PO. I jak tu wyborcę zrozumieć?

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
salonowiec
Tam tumany szaleją za panią. Odpowiadają na najgłupsze pytania. A tutaj pani Janko?
s
stoik
to odnosi się do felietonów. Pani felietonów. Słuchane komentarze wywołują u mnie niesmak, irytację, gdy personalnie odbieram głoszone opinie. Wtedy właśnie odnoszę wrażenie, że jako słuchacz traktowany jestem jak troglodyta, jak polski tępak spod budki z piwem - taki POziom odniesienia mam. Gdy podchodzę do nich jako do wypowiedzi, ot rzuconej w "eter", to mam obraz politruka, nadętego swą ważnością dopuszczenia do sitka mikrofonu POnurego trepa. Ten zwierzchni ton, zadufanie w ferowanych opiniach, skrajna stronniczość przekraczająca granice stuporu wręcz irytuje.
Natomiast podczas czytania felietonów odnoszę wrażenie totalnego chaosu myśli, miałkość stwierdzeń, oczywistość tzw. "konkluzji", czy swojskie przeciętniactwo. Dlatego miło jest poczytać, chociaż szkoda czasu.
J
Jerzy
Pani Paradowska za wszelka cenę chce prześcignąć Niesiolowskiego i Piterę w dyscyplinie którą tylko oni znają
J
Joanna
Tak pani Janko afery hazardowej nie było a w Smoleńsku piloci nie
wiedzieli na jaki mają patrzeć wysokościomierz....Kilku facetów siedziało
w kokpicie i wszyscy patrzyli na niewłaściwy wskażnik...Tradycyjnie POzdrawiam POważnie wykształconych PO szkołach POdstawowych...Czytających GW słuchających TOK FN i oglądających TVN...Rząd "fahofcóf"....Białoruś przy rządach PO to oaza demokracji.....
K
Karol
Pod koniec lipca 1980 rząd popieralo 95% nieprawdaz pani Janko? A pozniej jak nie łupnęło to i pani była kompletnie zaskoczona.
j
jim
Pani kocha PO tak jak kochała pani PZPR.
J
Jaco
Tylko Macierewicz moze zrobić porzadek w tym państwie nierzadu.
J
Jaruzel
I jedziemy dalej nieprawdaż pani Janko
k
kiwi
chciałabym napisać precz z tego forum, ale nie chcę schodzić do twojego żenującego poziomu; sam odejdź, takie ordynarne posty nie są nikomu potrzebne i nic nie wnoszą
B
BydlakzKrakowa
Mam pytanie. Kim była mamusia tego czegoś. O takich dwunogach mówi się s....có..ka. Jak by ktoś nie wiedział to samica Canis lupus familiaris, lewacka. Dodatkowo to coś jest tak mądre jak wygląda i odwrotnie. A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegallizowana.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Trzeszczenie rytualne
A
A sio czarownico
A kysz ty ubecka wiedźmo. A kysz!!! Jestes brzydsza od goowna!!! A kysz wiedźmo z SB!!!
Dodaj ogłoszenie