Trybunał Konstytucyjny odroczył do 12 marca sprawę dotyczącą sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydentem, Sejmem i Sądem Najwyższym

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
20.12.2019 warszawa powolanie czlonkow trybunalu stanun/z malgorzata gersdorf , elzbieta witekfot. adam jankowski / polska press
20.12.2019 warszawa powolanie czlonkow trybunalu stanun/z malgorzata gersdorf , elzbieta witekfot. adam jankowski / polska press brak
Udostępnij:
Trybunał Konstytucyjny zebrał się we wtorek, by ocenić, czy istnieje spór kompetencyjny między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz między prezydentem a Sądem Najwyższym. Cała sprawa ma wymiar polityczny.

Sprawa została odroczona do 12 marca. Trybunał Konstytucyjny rozpoznawał sprawę w pełnym składzie. Przewodniczącą składu orzekającego jest prezes Julia Przyłębska. Sprawozdawcą będzie sędzia TK Krystyna Pawłowicz, do niedawna posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Na rozprawie nie pojawił się przedstawiciel Sądu Najwyższego. „Trybunał Konstytucyjny utracił możliwość rzetelnego wykonywania funkcji powierzonych mu przez ustrojodawcę” - oceniła w piśmie procesowym przesłanym pod koniec lutego do TK pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, zaznaczając przy tym, że „Sąd Najwyższy nie weźmie udziału w rozprawie (...)”.

Do pisma Gersdorf odniosła się na początku wtorkowego posiedzenia prezes TK. Według Julii Przyłębskiej, Gersdrof „przenosi język codziennej, publicystycznej debaty na salę Trybunału i sądu”. - Jest to daleko idące wykroczenie, jeśli chodzi o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości - oceniła prezes TK. - Pani pierwsza prezes SN pozwoliła sobie podważyć prawomocność funkcjonowania TK i kwestionować bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, w oficjalnym piśmie skierowanym do TK, status sędziów Trybunał - przekonywała Przyłębska.

Do stanowiska pierwszej prezes odniósł się minister sprawiedliwości. - Pani Gersdorf już dawno przekroczyła linię, która rozdziela sądownictwo od polityki, trzecią władzę od pierwszej i drugiej władzy. Pani Gersdorf jest politykiem i zajmuje stanowiska polityczne. Jako polityk może być oceniana. Odsyłam panią Gersdorf do konstytucji, którą często się zasłania. Ta konstytucja wyraźnie mówi, jakie uprawnienia ma prezes SN, co prezes SN może czynić, a gdzie jego kompetencje się kończą, gdzie zaczynają się kompetencje TK - przekonywał Zbigniew Ziobro.

Wniosek do TK o rozstrzygnięcie ewentualnego sporu pomiędzy Sejmem a SN i między prezydentem a SN złożyła w styczniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek. - W poczuciu odpowiedzialności za losy państwa i prawo, jakie stanowimy w Sejmie, podpisałam i skierowałam do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego - tłumaczyła Witek.

Była to reakcja wyprzedzająca ruch pierwszej prezes SN, która zwołał wówczas posiedzenie trzech izb SN -miały ocenić, status sędziów dwóch Izb SN (Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izba Dyscyplinarna).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pa Zbyszek już się skompromitował, wysyłając pierwszą prezes na wcześniejszą emeryturę. Konstytucja określa jej kadencję na 6 lat. A teraz ten śmieszny człowiek mówi o przekraczaniu granic.

Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie