Trwa proces drag queen, która poderżnęła gardło lalce z wizerunkiem abpa Jędraszewskiego. Obrona chce przesłuchać arcybiskupa

Weronika Błaszczyk
Oskarżony Marek M. nie przyznaje się do winy. Według niego występ nie miał na celu nikogo obrażać ani nawoływać do nienawiści na tle wyznaniowym.
Oskarżony Marek M. nie przyznaje się do winy. Według niego występ nie miał na celu nikogo obrażać ani nawoływać do nienawiści na tle wyznaniowym. Łukasz Gdak
W poznańskim sądzie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Marka M., znanego również jako drag queen Mariolkaa Rebell. W sierpniu 2019 roku wystąpił on podczas wyborów Mr Gay Poland w klubie Punto Punto w Poznaniu z dmuchaną lalką, do której była przyklejona podobizna arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Według prokuratury miał on imitować poderżnięcie gardła lalce, tym samym nawołując do morderstwa i do nienawiści na tle wyznaniowym.

Podczas wtorkowej rozprawy swoje zeznania w sprawie złożył Sergiusz W. Zaznaczył, że nie wiedział, jak będzie wyglądał występ. Samo wejście do klubu było biletowane, a liczba miejsc ograniczona. Podkreślał również, że nie każdy musi brać udział w tego rodzaju imprezach. Obecni goście przyjęli wówczas performance pozytywnie.

- Żadnych negatywnych komentarzy ze strony uczestników imprezy nie słyszałem. Nie dotarło do mnie, aby kogoś obraził występ Mariolki. Nie pamiętam, jaki utwór towarzyszył występowi, ale myślę, że całość trwała maksymalnie 6 minut. W jego trakcie Mariolkaa nic nie mówiła

– zeznawał świadek.

Obrońca oskarżonego złożyła wniosek o przesłuchanie arcybiskupa Jędraszewskiego.

- Uważam, że przesłuchanie osoby, której zarzut dotyczy (która ma status pokrzywdzonego) jest jak najbardziej zasadne

– mówiła adwokat Ewelina Zawiślak.

Oskarżony Marek M. podczas pierwszej rozprawy, która odbyła się w maju, nie przyznał się do winy. Przeprosił jednak za swoje zachowanie. Podkreślał również, że sam występ miał ukazywać problemy społeczności LGBT+ i odpowiadać na słowa arcybiskupa Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”. Krew użyta podczas wystąpienia miała zaś symbolizować krwawiące serce artysty w reakcji na słowa duchownego, a nie - jak twierdzi prokuratura - podcięte gardło. Po występie oskarżony spotkał się jednak z wyrazami potępienia ze środowiska LGBT+.

Podatek od psa

Wideo

Materiał oryginalny: Trwa proces drag queen, która poderżnęła gardło lalce z wizerunkiem abpa Jędraszewskiego. Obrona chce przesłuchać arcybiskupa - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie