Trwa gra o Parulskiego. Zmiany w prokuraturze raczej nie szybko

Redakcja
Prezydent niechętny odwołaniu Parulskiego. Premier chce dymisji, ale nie na rękę mu teraz konflikt z Komorowskim. Zarówno o osobę generała Parulskiego, jak i o strukturalne zmiany w prokuraturze, toczy się obecnie polityczna gra - pisze Anna Wojciechowska.

Jest wniosek. Na decyzję przyjdzie jednak najprawdopodobniej poczekać. Według informacji "Polski" szef MON Tomasz Siemoniak zgodnie z przekonaniem samego premiera Donalda Tuska przychyla się do poparcia wniosku prokuratura generalnego Andrzeja Seremeta o odwołanie jego zastępcy, szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej Krzysztofa Parulskiego. - Wnioski natury personalnej tylko pogłębiają kryzys w prokuraturze, a nie go rozwiązują - oświadczył tymczasem wczoraj Bronisław Komorowski, odnosząc się do wniosku. I choć publicznie prezydent zapewnia, że w konflikcie w prokuraturze nie chce stawać po stronie żadnej ze stron, to tak w samej PO, jak wśród zewnętrznych obserwatorów nie ma wątpliwości, że faktycznie jest niechętny odwołaniu Parulskiego i próbuje go wybronić. A premierowi z kolei - jak usłyszeliśmy w otoczeniu szefa rządu - "teraz niepotrzebny konflikt z prezydentem".

Czytaj też:Seremet: Parulski obciążył mnie odpowiedzialnością za samopostrzelenie się prok. Przybyła

- Premier uważa za skandal zachowanie Parulskiego. Prawda jest taka, że decyzja w jego sprawie to kompetencja przede wszystkim Komorowskiego. Premier formalnie nie ma tu nic do powiedzenia. Tusk trochę więc kluczy publicznie, nie chce zajmować twardego stanowiska w opozycji do prezydenta, bo to nieuchronnie doprowadziłoby do konfliktu, którego teraz chce uniknąć - tłumaczy sytuację jedna z osób z otoczenia szefa rządu. - Choć za Seremetem Tusk też nie przepada. Twierdzi, że on nie daje sobie rady, że stracił już kontrolę - zastrzega nasz rozmówca z kręgów rządowych.

Czytaj też:Seremet wnioskuje o odwołanie Parulskiego. Za "publiczną i spektakularną krytykę"

Wszystko wskazuje, że nawet jeśli do zmian personalnych w prokuraturze dojdzie, to nie szybko. Zgodnie z prawem teraz ruch należy do szefa MON Tomasza Siemoniaka. A ten wczoraj dał do zrozumienia, że śpieszyć się nie będzie. Siemoniak przypomniał, że prokurator generalny złożył wniosek o odwołanie swojego zastępcy dopiero 10 dni od tragicznej konferencji prasowej, na której zastępca szefa prokuratury wojskowej płk Mikołaj Przybył strzelił do siebie, najprawdopodobniej w proteście przeciwko planowanym zmianom w prokuraturze, mającym na celu likwidację prokuratury wojskowej w obecnym kształcie.

Czytaj też:Seremet chce, by Parulskiego zastąpił Jerzy Artymiak. Co na to prezydent?

- Jeśli prokurator generalny miał 10 dni, minister obrony narodowej - który nie opiniuje, ale wysyła wniosek w porozumieniu, czyli też ponosi pełną odpowiedzialność za ten wniosek - potrzebuje trochę czasu - powiedział wczoraj minister obrony. I poinformował, że na poniedziałek jest umówiony na spotkanie ze wskazanym przez Seremeta kandydatem na następcę Parulskiego, prokuratorem Jerzym Artymiakiem. - Rozpoczęła się rutynowa procedura sprawdzająca i będę się starał działać tutaj szybko, ale z zachowaniem wszystkich procedur. To bardzo poważna decyzja, na długie lata, i trudno jest ją podejmować pod presją. (…) Być może będę się jeszcze konsultował z prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości, który na polecenie premiera podjął prace związane z reformą prokuratury - mówił Siemoniak.

Czytaj też:"Określmy docelowy model prokuratury". Prezydent chce zmian systemowych, nie personalnych
Minister Siemoniak dodał, że nie zna prok. Artymiaka osobiście, acz zaakceptował wcześniej jego kandydaturę na zastępcę Parulskiego. Artymiak miał zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami 1 marca objąć tę funkcję. Siemoniak uciekał, jak zresztą niemal wszyscy politycy PO, od jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy Parulski w związku z faktycznym publicznym wypowiedzeniem posłuszeństwa swojemu zwierzchnikowi powinien odejść. Szef MON powtórzył jedynie wczoraj, że nie uważa, by właściwe było publiczne krytykowanie przełożonych.

Czytaj też:Seremet: Parulski obciążył mnie odpowiedzialnością za samopostrzelenie się prok. Przybyła

- Mam nadzieję, że opinia ministra Siemoniaka będzie głęboko przemyślana - zastrzegał wczoraj tuż po słowach Siemoniaka prezydent. - Jestem przekonany, że istotnym elementem, który szef MON weźmie pod uwagę, będzie chęć stabilizacji, a nie destabilizowania sytuacji w prokuraturze oraz chęć znalezienia trwałych rozwiązań w oparciu o ustawowe regulacje - oświadczył Komorowski. I nie pozostawił wątpliwości, co dla niego oznacza destabilizacja w tym przypadku. To właśnie decyzje personalne. Prezydent powiedział wprost, że dymisje to "środki ostateczne, które mogą jeszcze bardziej destabilizować sytuację w prokuraturze". - Nie rozumiem, dlaczego zanim Krajowa Rada Prokuratury - zgodnie z ustawą - zajęła się kwestią, już są wnioski natury personalnej, które w moim przekonaniu tylko pogłębiają kryzys w prokuraturze, a nie rozwiązują. Sytuacja, zamiast się poprawiać, jest podsycana dodatkowym paliwem, z niekorzyścią dla państwa polskiego i prokuratury - krytykował wyraźnie prezydent prokuratora generalnego Seremeta.

Czytaj też:Seremet wnioskuje o odwołanie Parulskiego. Za "publiczną i spektakularną krytykę"

Poza mikrofonem politycy PO mówią, że Komorowski broni prok. Parulskiego w zderzeniu z Seremetem po pierwsze dlatego, że ma słabość do mundurowych i chroni w ten sposób swoje prezydenckie pole wpływów. - Ponadto Komorowski nie ma zaufania do Seremeta osobiście. Uważa go za kryptopisowca, który dogadał się kiedyś z Lechem Kaczyńskim i zostawił w prokuraturze ziobrystów - mówi jeden z ważnych polityków PO.

Co do tego, że to Parulski powinien odejść, wątpliwości nie ma podobno za to premier Tusk. Publicznie jednak nie wypowiada się jednoznacznie. Na środowej konferencji prasowej premier, komentując na gorąco wniosek Seremeta, stwierdził, że "nie może być tak, że zmieni się szef prokuratury, bo panowie mają kłopot, by dojść do porozumienia". I dodał, że będzie rekomendował pozytywne zaopiniowanie szefowi MON wniosku prokuratora generalnego o odwołanie Parulskiego "tylko wtedy, gdy będzie to zmiana na lepsze".

Czytaj też:Seremet chce, by Parulskiego zastąpił Jerzy Artymiak. Co na to prezydent?

Tusk poinformował też, że zlecił ministrowi sprawiedliwości przygotowanie rekomendacji w sprawie korekt w ustawie o prokuraturze, które mają mieć na celu likwidację prokuratury wojskowej jako osobnej instytucji i włączenie jej do prokuratury cywilnej. Tusk dodał, że sam opowiada się za zmianami personalnymi w prokuraturze dopiero po zmianie ustawy. Kiedy można spodziewać się gotowej ustawy? Jak usłyszeliśmy w rządzie, na razie nie zapadła decyzja, czy wychodzić z szybką nowelizacją dotyczącą tylko zmian w prokuraturze wojskowej, czy też poczekać już na kompleksowy pakiet zmian, które i tak zapowiadał Gowin.

Czytaj też:"Określmy docelowy model prokuratury". Prezydent chce zmian systemowych, nie personalnych

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A myślisz że "Słońce Peru" nie wali w gacie? Tak samo,lub jeszcze mocniej,za katastofe Smoleńską,za "nocną zmianę",za reformy w NFZ,za grabienie biednych rencistów i emerytów.A za co Gajowy ścigał pana Szeremetiewa?I co mu udowodnił? Zniszczył człowieka.I nie poniósł żadnych konsekwencji.Oni wszyscy mają pełne gacie.Jarek POdsumuje POsrańców.Oby jeszcze za mojego życia,bym odchodząc miał trochę satysfakcji.
t
tomek
PARULSKI zanim odejdzie niech wyjaśni postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej w Elblągu i odpowie na pytanie dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego, dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu Dlaczego prokurator Tomasz Mackiewicz z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił istotny fakt tej sprawie i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji. A SIEMONIAK niech ujawni i poda do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów
G
Gość
Przecież pan prokurator generalny - niejaki Seremet nakazał Przydentowi RP zmianę i nawet podał kogo tam oczekuje !!! Nie przypuszczam aby Pierwsza Osoba w Państwie i do tego Zwierzchnik Sił Zbrojnych w Polsce - miał odwagę sprzeciwić się panu prokuratorowi generalnemu - zwłaszcza, że prokurator jest podjudzany przez PiS. Polacy - do czego to doszło. Jestem pewny, że jak Pan Prezydent nie zastosuje sie do nakazu generalnego prokuratora to następne polecenie będzie aby Pan Prezydent podał się do dymisji.
W
Widukind
Towarzysze Matoł Komoruski i: Władzy raz zdobytej nie oddamy.
W
Widukind
Towarzysze Matoł Komoruski i: Władzy raz zdobytej nie oddamy.
A
ALA
NIE ODDADZA WLADZY DOBROWOLNIE
B
BydlakzKrakowa
ja
A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana.
a
astrid
KTO JEST ZA ?
S
Stefan
BYŁO JE WYCOFAĆ A TAKICH NUMERÓW ZA KOMORA BYŁO WIĘCEJ !
NIECH KTOŚ ZOBACZY CZYM SIĘ PAN PROKURATOR NIE ZAJMOWAŁ ZANIM NIE AWANSOWAŁ !
B
BACZNY OBSERWATOR
ORMO CZUWA ORMO RZĄDZI I NIK NIE WIE O CO PARULSKIEMU CHODZI !
B
BydlakzKrakowa
Proszę Państwa. Przecież prokuratura wojskowa prowadziła i nadal prowadzi śledztwa w sprawie korupcji przy okazji przetargów w wojsku. A co robił gajowy w poprzednich latach? Był dwukrotnie viceministrem w Ministerstwie Obrony Narodowej, zaś raz był ministrem Obrony! To co? Te śledzctwa nie dotyczą czasów w których gajowy "pracował" w Ministerstwie? Dotyczą. I parulski prowadzi i nadzoruje te śledztwa. To gajowy z czystej sympatii do wojska i wojskowych POpiera parulskiego ? Bez żartów. Bez żartów proszę!! A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana.
K
Karramba
To wzajemne zwalczanie się działa we wszystkie strony. Komorowski, Tusk, Kaczyński, Napieralski, może najmniej Pawlak (obrotowiec), to są ludzie, którzy najchętniej uprawiają politykę pt. TKM. W tej działalności nie ma krzty troski o dobro państwa. Ci ludzie to PRL w czystej postaci - każdy z nich poświęci dobro państwa dla swojej partii. To samo było w PRL.
K
Karramba
Polski sposób rozwiązywania, a właściwie tworzenia problemów - polityczna gra - czyli niszczenie państwa trwa w najlepsze i będzie nadal trwało.

Destrukcję tą od lat prowadzą ci sami ludzie - wychowani i ukształtowani w PRL tzw. opozycjoniści, czyli ludzie niekompetentni oraz nie rozumiejący reguł demokracji i interesu publicznego.

Nowe pokolenie do polityki przebić się nie może, bo w Sejmie ukształtowały się partyjne dyktatury wodzów, którzy o wszystkim decydują a wychowanie obywatelskie, podobnie jak wiele demokratycznych zdrowych zjawisk w tym kraju, nie istnieje.

Ponieważ taka działalność politykierom sprzyja by trwać w polityce - bo jest przyzwolenie społeczne a właściwie całkowita obojętność społeczna na to, jak funkcjonuje państwo i jego instytucje, to w dalszym ciągu będą to państwo systematycznie osłabiać.
v
vogel
Cytat z powyzszego tekstu. 'komorowski nie ma zaufania do Seremeta osobiście.Uwaza go za kryptopisowca,który dogadał sie z z Lechem Kczyńskim i zostawił w prokuraturze ziobrzystów-mówi jeden z ważnych POlitykówPO.'Co faktycznie prezydent mysli i mówi?ano to że ludzie którzy są w opozycji do obecnego reżymu to druga kategoria ludzi w Polsce.,oni nie moga zajmować stanowisk aństwowych. POdobnie o ludziach o innym POgladzie wyrazał sie premier nazywając nas pogardliwie i lekceważąco"mocherowe berety",POdobnie min.tegoż rządu niejaki sikorski ktory POwiedział że tą 'watachę trzeba wyciac',inny min.wyzywał nas od bydła,POmocnicy tegoz towarzystwa.krzyczeli w nasza stronę to głupole.Tak mi się to wszystko kojarzy w wypowiedzia niejakiego min.józefa gebelsa który o Polakach POwiedział cyt:to bardziej zwierzęta niż ludzie'.Teraz mam dylemat która częsc społeczeństwa to ludzie a która to zwierzęta,myślę że kryptoprezydent wskazał że zwierzęta to PISIORY.Dziękuję za szczerość.
Dodaj ogłoszenie