Trwa dramat imigrantów z Afryki Północnej, głównie z Tunezji. Na włoskiej wyspie Lampedusa liczba uciekinierów przekroczyła tysiąc osób

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
Trwa dramat imigrantów z Afryki Północnej, głównie z Tunezji. Na włoskiej wyspie Lampedusa liczba uciekinierów przekroczyła tysiąc osób
Trwa dramat imigrantów z Afryki Północnej, głównie z Tunezji. Na włoskiej wyspie Lampedusa liczba uciekinierów przekroczyła tysiąc osób SHAHZAD ABDUL/AFP/East News
Włoska wyspa Lampedusa przeżywa oblężenie imigrantów próbujących dostać się z Tunezji do Europy za pomocą pontonów czy łodzi. Burmistrz alarmuje: w punkcie przebywania imigrantów (tzw. hotspot) obecnie przebywa ponad tysiąc osób, czyli dziesięciokrotnie więcej niż jest miejsca.

„Jest to sytuacja niemożliwa do opanowania. Jeśli rząd nie ogłosi stanu wyjątkowego na Lampedusie, zrobię to. Hotspot nie jest już w stanie przyjmować migrantów, odpowiedzialność za tę sytuację nie może spoczywać na burmistrzu, administracji miejskiej i na wyspie” - alarmuje burmistrz Totò Martello. Jego słowa cytuje portal "La Repubblica".

W ostatnich godzinach na włoską Lampedusę dotarło kilka kolejnych "transportów" zdesperowanych imigrantów. Ocenia się, że w punkcie przebywania imigrantów (tzw. hotspot) obecnie przebywa ponad tysiąc osób, czyli dziesięciokrotnie więcej niż jest miejsca.

„Dzisiaj nie będzie przesiadek promowych do Porto Empedocle - podkreśla burmistrz - a tymczasem łodzie z Tunezji nadal lądują na wyspie”. W tej chwili około pięćdziesięciu migrantów nadal czeka na nabrzeżu na decyzję, gdzie zostaną ulokowani - informuje burmistrz.

W nocy z piątku na sobotę 110 imigrantów zostało uratowanych przez włoski statek handlowy Cosmo, kolejne 70 podróżowało na pobliskim pontonie, przechwyconym przez libijską łódź patrolową.

Jak dodaje włoski dziennik samolot "Seabird" z niemieckiej organizacji pozarządowej Sea Watch przejął dwie nadmuchiwane łodzie. W tym czasie migranci próbowali wypompować wodę z dna łodzi, aby się ratować.

Apele do ośrodków ratunkowych na Malcie i we Włoszech pozostawały bez echa do czasu interwencji libijskiej łodzi patrolowej, która przywiozła migrantów z powrotem na mniejszym pontonie.

Problem polega też na tym, że w sytuacji, gdy statki cywilne ratują rozbitków, pojawia się problem szybkiego wyznaczenia portu wyładunku. W rzeczywistości Cosmo, ani inne jednostki nie są przystosowane do ratownictwa i oczywiście załogi nie są wyposażone w urządzenia bezpieczeństwa niezbędne do leczenia migrantów zgodnie z zasadami antycovidowymi - konkluduje "La Repubblica".

E-hulajnogi- nowe przepisy, koniec samowolki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie